Fotoradar nie bierze
Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz
Autor: Jerzy Iwaszkiewicz
Liczba odwiedzin: 5022
Nowe mandaty są naszym zdaniem zdecydowanie za wysokie.
Już obecnie nie mamy dla kierowców dobrych wiadomości. Coraz sprawniej zaczyna działać system egzekwowania mandatów. Trafili nas jesienią na Mazurach pod Bartoszycami. Policja stosuje nowe metody. Już nie chowają się po krzakach, ale stoją pod kościołami, gdzie ludzie są przyzwyczajeni do dawania na tacę.
Tak było i tym razem. Jechaliśmy faktycznie trochę za szybko, stali w pobliżu kościoła i pan policjant zaproponował mandat 200 zł. Zaproponowaliśmy 100, ale nasza propozycja nie została przyjęta.
Zapłaciliśmy mandat z pewnym opóźnieniem, służby finansowe były szybsze i potrącili nam z emerytury. Trzeba było jeździć po mieście, pisać pisma, udowadniać , że zapłaciliśmy. Więcej było zamieszania niż to warte.
Jeszcze gorzej było nad Zalewem Zegrzyńskim, w porcie w Pilawie. Stanęliśmy na chwilę w miejscu niedozwolonym (w nomenklaturze urzędowej nazywa się to „dokonał postoju w strefie znaku B-36”) i już po pół roku, ale jednak, dostaliśmy pismo ze Straży Gminnej w Nieporęcie, aby zgłosić się osobiście i wyjaśnić. Do Nieporętu jest z Warszawy 40 km, więc zadzwoniliśmy i strażnikowi gminnemu wyjaśniliśmy, że owszem staliśmy w miejscu niedozwolonym, do wszystkiego się przyznajemy i chętnie zapłacimy 50 zł mandatu, bo tyle się należy za taki postój. Strażnik wysłuchał po czym oświadczył, że on tej rozmowy nie przyjmuje do wiadomości, tej rozmowy nie było i trzeba jednak stawić się osobiście. Straż Gminna rośnie w siłę i niedługo trzeba ich będzie nosić w lektyce.
Uznali, że się nie stawiliśmy i oddali sprawę do Sadu Rejonowego w Legionowie, a sąd ochoczo wydał z marszu wyrok nakazowy (trzeba płacić, ale człowiek nie jest zaznaczony jako skazany) i wymierzył grzywnę w wysokości 100 zł plus zryczałtowane wydatki – 50 zł plus jeszcze jakaś inna opłata – 30 zł. W sumie 180 zł zamiast 50, które należało się, gdybyśmy pojechali do Nieporętu zamiast dzwonić.
Opisujemy historyjkę, bo wynika z tego nauka. Służby porządkowe zaczęły działać. Dziury w drodze jeszcze nie załatają, ale mandat już ściągną. Nie można już jak kiedyś wyrzucić do kosza. Jeszcze gorzej będzie jak wprowadzony zostanie system fotoradarów. Z maszyną się nie potargujesz, fotoradar w dodatku nie bierze. Wygląda na to, że nie ma ratunku i trzeba płacić od razu, aby potem nie płacić więcej.