Fotoradary atrapami

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: Dorota Grąbczewska

Liczba odwiedzin: 1408

Fotoradary w powiecie kutnowskim i łęczyckim są w większości tylko straszakami na kierowców.

Fot. Maciej Pobocha

 

Co więcej, większość z nich jest notorycznie zamalowywana przez wandali. Pomalowane od wielu miesięcy są fotoradary w Kutnie, w Wałach, Młogoszynie. – Początkowo zmywaliśmy farbę, wymienialiśmy lusterka na nowe – mówi Andrzej Arkita, zastępca komendanta policji w Kutnie. – Nasza praca była syzyfowa. Po kilku dniach fotoradary znów były zamalowane. Poza tym w większości są bezużyteczne, gdyż nie mają zasilania energetycznego, a to sprawia, że powinniśmy stosować tylko przenośny fotoradar, na akumulator.

 

Jak podkreśla zastępca komendanta, akumulatory są słabe, wystarczają na dwie – trzy godziny pracy, co sprawia, że jeden patrol musiałby dwa lub trzy razy w ciągu służby jeździć i wymieniać akumulator. – To nieekonomiczne, zbyt duże koszty dojazdu i jeden patrol zamiast patrolować ulice, zajmowałby się tylko fotoradarem – dodaje zastępca komendanta.

Wykorzystywany przez policję jest tylko jeden fotoradar w Bedlnie, gdyż ten jako jedyny w powiecie kutnowskim ma przyłącze energetyczne.

 

W 2009 r. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Łodzi ustawiła na drogach krajowych woj. łódzkiego aż 59 masztów fotoradarów, z czego 23 sztuki to fotoradary na akumulatory, reszta to fotoradary z zasilaniem sieciowym.

 

W powiecie kutnowskim i łęczyckim w 2008 i 2009 roku ustawiono 13 fotoradarów w: Nowych Ostrowach dwie sztuki, Zalesiu, Łęczycy, Topoli Królewskiej, w Kutnie – dwie sztuki, Wojszycach, Bedlnie dwie sztuki, Pleckiej Dąbrowie,  Strzelcach. Kolejne w Wałach, Młogoszynie, Piątku są ustawione na drodze wojewódzkiej. Koszt każdego wraz z podłączeniem do sieci to wydatek 25 tys. zł. Wszystkie były ustawiane w miejscach, gdzie zginęła chociaż jedna osoba, czyli w miejscach najbardziej niebezpiecznych. Dlaczego stoją bezużytecznie?

 

 – Do końca marca połowa fotoradarów na terenie powiatu kutnowskiego i łęczyckiego zostanie podłączona do sieci, reszta do końca kwietnia – zapewnia Tomasz Janikowski z GDDKiA w Łodzi, który zajmuje się fotoradarami. – Maszty ustawiliśmy w ubiegłym roku, zaś procedury związane z podłączeniem ich do sieci trwają bardzo długo, ale to zależy od Zakładu Energetycznego.  Myślę, że wkrótce uporamy się z problemem.

 

Tomasz Janikowski też zapewnia, że GDDKiA pomoże policji w utrzymaniu masztów fotoradarów, przekaże policji lusterka, które są notorycznie zamalowywane przez wandali.  W maju 2008 r. w Krośniewicach został ustawiony bardzo nowoczesny fotoradar. Niestety, nigdy nie uzyskał  homologacji, a po wybudowaniu obwodnicy stał się bezużyteczny.

Brak komentarzy - napisz pierwszy