Fotoradary straży miejskiej wkrótce na ulicach

Przepisy / Mandaty

Autor: Michał Wroński

Liczba odwiedzin: 6833

Fotoradary straży miejskich ponownie pojawią się na drogach. Tak życzy sobie minister infrastruktury. Uważać trzeba będzie już w te wakacje.


Fot. Tomasz Bołt Co to jest: żółte, wisi na maszcie i robi zdjęcia? Fotoradar. Minister infrastruktury chce, by fotoradary straży miejskich - z powodu braku odpowiednich przepisów zdeponowane przez ostatnie miesiące w magazynach - wróciły na pobocza dróg.

CZYTAJ TAKŻE

Fotoradar przyczyną tragedii?

Koniec z unikaniem kary za zdjęcie z fotoradaru?


Tyle że teraz mają być pomalowane na żółto, by były widoczne już z daleka. Poza tym ich liczba na jednym odcinku drogi będzie ograniczona, a na montaż fotoradaru w danym miejscu będzie musiała wyrazić zgodę policja oraz inspekcja transportu drogowego.

Nie będzie już więc polowania na kierowców za pomocą fotoradaru schowanego w krzakach.

- Nasze dwa fotoradary przeszły przegląd i konserwację, a my czekaliśmy na zmianę przepisów - mówi Andrzej Nowak, rzecznik Straży Miejskiej w Rudzie Śląskiej.

I jeszcze przez parę tygodni muszą poczekać, bo projekt rozporządzenia o zasadach stosowania fotoradarów jest na etapie konsultacji między ministrami. Prawdopodobnie wejdzie w życie podczas wakacji.

Wtedy też znowu trzeba będzie bardziej się pilnować na Drogowej Trasie Średnicowej, na ulicach Rybnika, na krajowej "jedynce" w Kamienicy Polskiej oraz przy Drodze Krajowej nr 94 w Wieszowej.

Powrót do akcji uzbrojonych w fotoradary strażników miejskich w praktyce dla kierowców oznacza powrót do sytuacji z ubiegłego roku. Tyle że nie tylko strażnicy i policjanci będą polowali na kierowców. W ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy 300 nowych fotoradarów zamierza kupić Generalna Inspekcja Transportu Drogowego.

Marcin Flieger, dyrektor Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, nie chce jeszcze spekulować, ile tych urządzeń trafi do naszego regionu.

- Na pewno skoncentrujemy się na drogach krajowych, bo na nich natężenie ruchu jest największe - zapowiada.

Nowe przepisy ograniczają liczbę fotoradarów, jakie mogą znajdować się w pobliżu. I tak w obszarze zabudowanym stacjonarne urządzenia musi dzielić co najmniej kilometr, natomiast poza nim ten dystans musi wynieść minimum 5 kilometrów. Co więcej, przenośnego fotoradaru strażnicy nie będą mogli ustawić w odległości mniejszej niż 500 metrów od stacjonarnego urządzenia. Funkcjonariusze nie będą mogli także mierzyć prędkości fotoradarem zabudowanym w samochodzie podczas jazdy.

Przed fotoradarem należącym do strażników miejskich ma nas ostrzegać taki sam znak, jaki dzisiaj zawiadamia przed kontrolą policji. Będzie musiał stać w odległości co najmniej 100 m od urządzenia na drodze o dopuszczalnej prędkości do 60 km na godzinę. Tam, gdzie można jechać szybciej, ostrzeżenie musi znajdować się minimum 200 metrów przed fotoradarem, a na autostradach i "ekspresówkach" dystans ten nie może być mniejszy niż pół kilometra.

Obostrzenia te dotyczą zarówno fotoradarów stacjonarnych umieszczonych na masztach, jak i urządzeń mobilnych. Oznacza to, że przed ustawieniem przenośnego fotoradaru przy drodze strażnicy będą najpierw musieli w odpowiedniej odległości od niego ustawić znak ostrzegawczy. Brzmi to nieco kuriozalnie, ale jak przekonuje Artur Hołubiczko (prefekt Krajowej Rady Komendantów Straży Miejskich i Gminnych), jest bardziej uzasadnione niż montowanie na stałe znaków we wszystkich potencjalnych punktach kontroli.

- W Częstochowie wytypowaliśmy kiedyś 98 takich miejsc - mówi Hołubiczko.

Źródło: Dziennik Zachodni

Zobacz także

Komentarze

    • kissiel
    • Informacja o obowiazkowym oznakowaniu fotoradarow brzmi niezle... Ciekawe jak bedzie z tym w praktyce. Poza tym proponowalbym, zeby pieniadze z mandatow powinny ustawowo trafiac wylacznie do budzetu celowego danego samorzadu(np. na naprawe drog lokalnych). Wtedy zapedy typu dorobmy sobie do budzetu pewnie by sie mocno ukrocily i mialy wiecej zwiazku z bezpieczenstwem.
    • anro
    • kolejny skandal, na tego pana ministra broń boże nie wolno głosować w żadnych wyborach. czyli wraca nowe- straże będą mogły polowac na Autostradach i drogach ekspresowych ? to skandal.. przecież te fotoradary gminne nie są własnością straży, czyli państwa, tylko jakichś prywatnych firm- czyich więc intersów broni państwo ? nowa afera łapówkarska ? to sie nadaje do prasy.....
    • robertnew
    • Miało już być w miarę normalnie, a jest jak zwykle, po POLSKU!!!!!! Paranoja. Czy ktoś w końcu może zauważy, że fotoradary wręcz zwiększają niebezpieczeństwo na drogach? Kierowcy wypatrują fotoradarów przed porzejściami i w innych niebezpiecznych miejscach, zamiast wypatrywać rzeczonych niebezpieczeństw i ludzi, np. na przejściach!!!! Czy ktoś w końcu przyzna oficjalnie, że chodzi po prostu o tzw. "skok na kesę"? Na kasę kierowców!!!!
    • Moto-Chemia
    • No i niestety - miało być dobrze, wyszło jak zawsze. A straż miejska ma chyba także inne obowiązki, których powinna dopełniać.
    • Ario (gość)
    • Radar w drodze do Zakopanego Sucha Chora- Witów Jurgów Kościeliska itd na dodaek tak oslepiaja błyskiem za łatwo o wypadek. Pozatym o ile mi widomo wszystkie radary miały być koloru zółtego I nie wolno używać fotoradarów przenośnych. Zreszta sami wiemy ze fotoradary sa po to- by na nich zarabiać. Ale co zrobić gdy fotoradar był w krzakach ,jak dochodzić swoich praw ?

Dodaj komentarz