FSO Polonez - Niedoszły ambasador

Motociekawostki / Historia motoryzacji

Autor: Michał Kij

Liczba odwiedzin: 23989

Polonez nigdy nie zabłysł na arenie międzynarodowej, choć miał znakomite nazwisko.

Polonez nigdy nie zabłysł na arenie międzynarodowej, choć miał znakomite nazwisko.

 

Drzemał w nim duży potencjał. Podstawowa wersja 5-drzwiowa z fiatowskimi silnikami 1300 i 1500 cm3 produkowana seryjnie na Żeraniu od 3 maja 1978 roku miała być zaczynem całej rodziny samochodów. Przewidywano, że będą w niej coupe, pikap, furgon, a nawet mikrobus. Do tego cztery typy silników benzynowych o pojemności od 1400 do 2000 cm3 i wysokoprężny 2000. Fot. archiwum: Produkcję Poloneza rozpoczęto w FSO 3 maja 1978 r. nazwę wybrali czytelnicy „Życia Warszawy”.

 

Liczono, że rocznie będzie powstawać około 150 tys. samochodów, w tym znaczna część na eksport. Stąd solidna, jak niektórzy wtedy oceniali, zbyt ciężka konstrukcja. Fot. archiwum: Produkcję Poloneza rozpoczęto w FSO 3 maja 1978 r. nazwę wybrali czytelnicy „Życia Warszawy”. Zamierzano wysyłać Poloneza do Stanów Zjednoczonych i postarano się, aby możliwe było dostosowanie go do tamtejszych surowych norm bezpieczeństwa.

 

Nazwę auta wybrali w plebiscycie czytelnicy „Życia Fot. archiwum: W krajach socjalistycznych Polonez uchodził za auto eleganckie o czym świadczyło gustowne wnętrze. Warszawy”. Kojarzyła się z rdzennie polskim tańcem, Fryderykiem Chopinem i była łatwa do napisania i wymówienia w każdym języku. Nowoczesną sylwetkę samochodu wzbogacały bardzo wówczas lubiane duże Fot. archiwum: Rzadko dzisiaj spotykana wersja 3-drzwiowa. zderzaki i listwy z czarnego tworzywa sztucznego. Na miarę czasów było też wnętrze z szeroką tablicą rozdzielczą i kwadratowymi „zegarami”. Na niekorzyść przemawiały stare, zbyt słabe silniki.

 

Niestety, nigdy nie uruchomiono produkcji nowych, a te, jakie montowano w Polonezach to cała historia. W 1987 roku powstał model 1600 o mocy 87 KM. Na początku lat Fot. archiwum:
1986 r. zadebiutował pikap Truck, którego produkcją zajęła się fabryka w Nysie. osiemdziesiątych nieliczne egzemplarze dostały silniki 2000 o mocy 112 KM z Fiata Argenta i diesle VM o mocy 84 KM. Od 1989 r. można było zamówić benzynowy, 105-konny silnik Forda lub turbodoładowany, wysokoprężny o mocy 95 KM. Pod maskę Poloneza Caro oprócz silników FSO i Forda Fot. archiwum: Wersja 7-osobowa z lat 80. wkładano diesle Citroëna (1905 cm3 – 69 KM) i benzynowe Rovera (1398 cm3 – 103 KM).

 

Rozwój Poloneza został zahamowany przez kryzys lat osiemdziesiątych. Siłą rozpędu pojawiły się w krótkich seriach wersja 3-drzwiowa, Coupe oraz wydłużona, 7-osobowa. Prototypem pozostał sześciokołowy pikap oraz sedan. Za to taśmy montażowe zaczął opuszczać w 1983 roku Polonez „ekonomiczny” ze stalowymi zderzakami i parą prostokątnych reflektorów. Dwa lata później Fot. archiwum: Rajdowa wersja Poloneza z lat 80. nie odnosiła specjalnych sukcesów. wszystkie Polonezy dostały lżej wyglądający przód, taki jak w Coupe, a w 1986 okno na tylnym słupku. Jednocześnie zadebiutował pikap Truck, którego produkcją zajęła się fabryka w Nysie.

 

Caro dał Polonezowi drugą młodość. Jako duży samochód po dość atrakcyjnej cenie łatwo znajdował nabywców w latach dziewięćdziesiątych. Na fali prywatnej przedsiębiorczości Fot. archiwum: Zabudowa karetki pogotowia. wypłynął Truck, którego wzbogaciły wersje z wydłużoną kabiną i skrzynią ładunkową, wyposażaną często w nakładki z tworzywa sztucznego. Mniej popularny był Cargo, furgon powstały z podwyższenia i wydłużenia Poloneza budowany przez Zakład Tapicerki Samochodowej w Grójcu. Na jego bazie opracowano sanitarkę, która zastąpiła wysłużone Fiaty.Fot. archiwum: Równolegle z picapem dokonano modernizacji nadwozia i dodano okno przy tylnym słupku. W handlu dostępna była też nakładka z tworzywa, która założona zamiast tylnej klapy powiększała ładownię. Wszystko wskazywało, że znacznym popytem cieszyłby się Polonez kombi. Jednak choć prototyp pokazano już w 1992 roku, wersja seryjna pojawiła się dopiero w 1998. Wtedy było już za późno by robić karierę obok aut takich jak Renault Kangoo czy Citroën Berlingo. Lepiej powiodło się sedanowi Atu, wprowadzonemu w 1996 roku.

 

Ciekawostką był prototypowy, terenowy pikap Analog w odmianach z napędem 4x2 i 4x4, przygotowany w 1994 roku we współpracy ze specjalistami z wojska.

 

Ostatnią poważną modernizacją Poloneza były Caro Plus, Atu Plus i Truck Plus w 1997 roku, rok po przejęciu zakładu przez Daewoo. W kwietniu 2002 roku na egzemplarzu 1 061 807 zakończono produkcję Polonezów.

Fot. archiwum: Caro dał Polonezowi drugą młodość. Fot. archiwum: W 1996 r. z wielką pompą FSO zostało przejęte przez koreańską firmę Daewoo. Fot. archiwum: Zmodernizowany pikap oferowany był z pojedynczą i podwójna kabiną.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fot. archiwum: Zmodernizowany pikap oferowany był z pojedynczą i podwójna kabiną. Fot. archiwum: Nie było wersji kombi, ale w handlu dostępna była nakładka z tworzywa, która założona zamiast tylnej klapy powiększała ładownię. Produkcję kombi uruchomiono w 1998 r. Fot. archiwum: Sedan Atu wprowadzony w 1996 r. W kwietniu 2002 roku na egzemplarzu 1 061 807 zakończono produkcję Polonezów.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

.

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Moto.Gratka.pl

Zobacz także

Komentarze

    • Behemon (gość)
    • Doskonały artykuł, łza się w oku kręci, tym bardziej że później Daewoo unowocześniło i rozkręciło naszą gospodarkę, później zaś padło i znów się pogorszyło.
    • Driver (gość)
    • a mi jest bardzoooo szkoda jezdzielm poldkiem kilka lat i musze powiedziec ze SWIETNE auto cudnie pojemny bagaznik...tyle ze po przejechaniu 170 tys zaczol sie sypac, ale jakby sie ktos za niego wziol np koncern typu BMW to moglibymu zrobic fajny lifting zeby nowoczesniej wygladal wsadzic 2 litrowego TDI (np common rail) jakies 150 KM i z 250 Nm....niejeden Superb(adziew) mialby z nim wtedy problem
    • madafaka (gość)
    • aż sie PRL przypomniał :) art ok
    • jacomen (gość)
    • polonez-ostatni produkt polskiej motoryzacji.mam nadzieje że bedą jeszcze przez wiele lat jezdzić po naszych dziurawych drogach.
    • Anty polonez (gość)
    • W kwietniu 2002 roku na egzemplarzu 1 061 807 zakończono produkcję Polonezów. I całe szczęśie w tym wieku taki syf produkować.
    • Piotr (gość)
    • a mi jest bardzoooo szkoda jezdzielm poldkiem kilka lat i musze powiedziec ze SWIETNE auto cudnie pojemny bagaznik...tyle ze po przejechaniu 170 tys zaczol sie sypac, ale jakby sie ktos za niego wziol np koncern typu BMW to moglibymu zrobic fajny lifting zeby nowoczesniej wygladal wsadzic 2 litrowego TDI (np common rail) jakies 150 KM i z 250 Nm....niejeden Superb(adziew) mialby z nim wtedy problem i niejeden kierowca. Na szczescie koniec SYFA- to przeciez technologia z lat 50-tych, wszystko nie tylko slnik. Zawieszenie, uklad kierowniczy,THE HORROR -jak powiedzial Jeremy Clarkson
    • Polokokta (gość)
    • Na otarcie łez proponuję obejrzeć kilka odcinków "07 zgłoś się" i zobaczyć co por. Borewicz wyprawia polonezem (m. inn. pod Dworcem Głównym i na leśnych duktach.
    • ta borewicz haha (gość)
    • polecam www.borewicz.prv.pl :)
    • fsomaniak (gość)
    • Artykuł zawiera całą masę nieścisłości, np: cyt"Od 1989 r. można było zamówić benzynowy, 105-konny silnik Forda lub turbodoładowany, wysokoprężny o mocy 95 KM." koniec cyt. Po pierwsze wersja z Fordem nie była dostępna nawet za dolary w Pewexie. Były to auta dla rządówki i milicji. Po drugie jaki turbodiesel 95 KM??? co za kosmiczna bzdura!!! Przód od coupe wszedł w 1985 tylko na eksport, a dopiero jako MR 86 razem z oknami w tylnych słupkach i pakietem ekonomicznym do silnika (kwadratowy kolektor ssący i nowy gaźnik) na kraj. Zdjęcie podpisane: Rzadko dzisiaj spotykana wersja 3-drzwiowa to w rzeczywistości Polonez Coupe naszego klubowego kolegi Adamusa. Ponadto niektóre stwierdzenia powalają z nóg np o modelu kombi: cyt " Wtedy było już za późno by robić karierę obok aut takich jak Renault Kangoo czy Citroën Berlingo" no gratuluję autorowi porównania! Kombi do Vana! Tylko, że jakoś do tej pory Kombi to najdroższy model Poloneza! Generalnie artykuł napisany niechlujnie z pomyleniem szczegółow, typowo dla nieprzygotowanego odbiorcy jako lekkostrawna papka.
    • m (gość)
    • no cóż w polsce do powiedzenia mieli zwykle najwięcej durni politycy i dzięki nim kiedy był czas na modernizacje polskich produktów to nigdy nie było na to pozwolenia i nic nie wychodziło a mogło być tak dobrze. ale i tak lepszy od poldka był kanciak stary dobry 125p. niech żyje polska motoryzacja
    • :) (gość)
    • @re piotr Chciałeś powiedzieć gdyby wybudowano nowe auto i nazwano je polonez?
    • anty poldek anty maluch (gość)
    • czy was powalilo??? polonezy to dno konstrukcja lat 70 silniki jescze starsze (tylko ten z rovera sobie radzi) moim zdniem jego prdukcja powinna byc zakonczona w polowie lat 80.
    • SILO (gość)
    • to w sumie jeden z niewielu dobrze znoszący polskie drogi
    • polonez 90-gaz (gość)
    • super auto !! części prawie za free....patrząc na ceny innych!!! 450 tysięcy samo za siebie mówi.
    • Lagarto (gość)
    • A ja chętnie bym zobaczył "na żywo" tę sześcio drzwiową limuzynę. Takie to musi być wygodniejsze od Rollsa... :)
    • inżynier (gość)
    • Miałem 2 Poldki i każdym przejechałen po 150 tys. km.bez awarii.Ten drugi był z silnikiem Rower,który po 100 tys. zaczął sie sypać.Normalny 1.6 jest o wiele lepszy.Poldek to najtańsze auto z tylnym napędm.Chyba sobie kupię,zrobię na cudo i będę paradował w niedzielę.
    • hans (gość)
    • polski polonez moze i stara konstrukcja ale postawic go mozna przy niejednym aucie i całkiem niezle wygląda polacy my mamy duzy potecjał w nas ale dajemy sie podkupic tym ludziom z zachodu i wschodu szanujmy nasze umiejetnosci gdyby modernizowano poloneza tak aby zawieszenie i gabarety poprawic i dodac troszke elektroniki to mysle ze po pierwsze samochod krajowy o wiele tanszy [czyli stac niejednego polaka kupic sobie nowe auto i całkiem niezłe auto ,po drugie moglibysmy byc dumni z tego ze mamy własny samochod krajowy,po trzecie wiele modeli m.i.n wersje track,czy kombi itp sa o wiele praktyczniejsze niz niektore zachodnie a przedewszystkim tansze czesci powinnismy wznowic produkcje polskiego poloneza i fiata 125p w nowej sylwetce i niezle wyglądającego czy u nas niema mądrych polakow ?????? chyba sa tylko wolą dupe lizac tym z zachodu --- karygodne czyje widzicie a swojego nie szanujecie a my nato pozwalamy rodacy dlaczego na to wszystko pozwalamy sprzedali nasz kraj niemamy jusz praktycznie nic ,okradają nas czyli cebie rowniez wożą sie za twoje pieniądze,roztrwaniaja na bzdury ,m.i.n imprezy ,alkochol i nawet kobiety cos na ten temat wiem a my nato patrzymy coz z wsz za narod nawet nieumiecie stanąc jeden za drugim- szkoda mojego czasu powiem tylko nie stojmy bo twoje dziecko bedzie prosic sie o chleb kiedys.
    • wujek Kazek (gość)
    • Ciekawe ale najwięcej do powiedzenia przeważnie maja ludzie którzy poloneza widzieli tylko na ulicy. Od trzech lat jeżdże mazda 626. Jasne - brak wspólnego mianownika z polonezem ale kiedyś miałem dwa samochody tej marki i przejechane kilkast tysięcy kilometrów . Drugiego caro, straciłem w "czołówce" do której doprowadził młody matołek. Byłem z niego BARDZO zadowolony. Auto wszechstronne. Gdyby tylko miał lepszy silnik...Ale kto by kupował wtedy takie badziewie jak cc, sc czy inne pandy. Niestety, polityka zniszczyła naszą motoryzację.
    • dady (gość)
    • Tak na marginesie to karoserie Poloneza zaadoptowali dla FSO Wlosi (na bazie projektu dla Fiata, ktory nie wszedl do produkcji). Chodzilo o to, zeby na "bebechy" 125p zalozyc nowsza bude. I raczej baaaaardzo watpliwym jest by ktos projektowal bude Poldka z mysla o eksporce do USA. Takze chcialbym wyprowadzic z bledu tych ktory sadza, ze Polonez to wytwor polskiej mysli technicznej. Nic z tych rzeczy... generalnie we wszystkim (buda, silnik, skrzynia zawierzenie itp.) drzemie duch Fiata. A jeszcze gwoli scislosci to silniki OHV w Poldkach wywodza sie z silnikow fiatowskich, ktorych rodowod siega lat 30-tych (!!!) i sa to duzo mniej nowoczesne konstrukcje niz silniki OHC z oryginalnygo wloskiego Fiata 125, 124 czy licencyjnych Lad (Vaz).
    • tyggg (gość)
    • silnik i podwozie - już w momencie rozpoczęcia produkcji F125p były archaiczne. Nadwozie - trochę lepiej. W sumie decyzja o rozpoczęciu produkcji Fiata 125p była polityczna - dzięki temu, że kupiliśmy przestarzałą licencję uratowaliśmy Fiata od plajty, ludzie we włoszech nie stracili pracy, popularność włoskich komunistów wzrosła. Zamiast Fiata 125p mogliśmy produkować syrenę 110. Miała ona niezależne zawieszenie i samonośne nadwozie typu hatchback a także przedni napęd. Dokumentacja była zamknięta i można było rozpocząc produkcję, jednak wykonano tylko 20 sztuk tych aut. Jej zdjęcia są tutaj: http://klub.chip.pl/kk/ i dalej Prototypy\Osobowe\Syrena 110
    • Phantom (gość)
    • częsci tanie,na nasze drogi stosunkowo dobre zawieszenie,złodziej nie ukradnie bo się wstydzi,a że korozja go lubi to trudno.kupiłem samochód żeby jezdzić a nie pokazywac,a zrobiłem 120 tys.km i jeszcze mnie nie zawiódł- dziwne co? a jednak.
    • ŁUGOL (gość)
    • POLONEZ TRUCK w tkim właśnie samochodzie "stawiałem" swoje pierwsze kroki jako kierowca, rodzice do tej pory go mają.rocznik 99 zielony ROy przez 4 lata jeździłem nim o szkoły a nawet na imprezy. I nadal mam dla niego dużo szacunku choć ma już swoje na liczniku prawie 150 tys.km i nadal się spisuje...... z wielkim sentymentem patrze i siadam za jego kierownica. CZEMU JUZ GO NIE PRODUKUJA NIE MA TAKIEGO DRUGIEGO SAMOCHODU WG MNIE ONE MAJĄ DUSZĘ!!!!!
    • Prymus (gość)
    • POLDUS TAK O NIM MÓWIE JEST PRZYSTOSOWANY NA NASZE DZIURAWE DROGI I DOBRZE TO ZNOSC!
    • Synek1990--PTK (gość)
    • Polonez to dobre auto tylko slabym silnikiem ,ale tak sie z niego ciesze bo mi dobrze sluzy i wiecej polskich samochodow ...
    • Mikry (gość)
    • [quote="tyggg"](...)Zamiast Fiata 125p mogliśmy produkować syrenę 110. Miała ona niezależne zawieszenie i samonośne nadwozie typu hatchback a także przedni napęd. Dokumentacja była zamknięta i można było rozpocząc produkcję, jednak wykonano tylko 20 sztuk tych aut. Jej zdjęcia są tutaj: http://klub.chip.pl/kk/ i dalej Prototypy\Osobowe\Syrena 110 [/quote] Tylko, że technologicznie My byliśmy jeszcze w latach 50-tych a na procesie tzw. "fiatyzacji" w przemyśle skorzystali wszyscy pewnie z fabrykami gwoździ i naparstków włącznie. Co z tego, że do produkcji weszłaby 110-ka i Warszawa 210 skoro ich produkcja wynisłaby 1/3 tego, co wyprodukowano dzięki licencji. Poza tym już sama produkcja 110 i 210 byłaby kosztowna.
    • Mateoos/FSO AK (gość)
    • Polonez charakteryzuje się świetnym stosunkiem ceny do wielkości samochodu. Mój egzemplarz, 11 - letni Caro 1.5 z instalacją gazową, nigdy mnie nie postawił w sytuacji bez wyjścia :) Owszem, czasem coś trzeba wymienić, jednakże części są na tyle tanie, że nie uszczuplają mojej pensji :) Złodzieje omijają Poldki, ponieważ ani nimi nie poszaleją, ani nie dostaną zbyt wiele kasy :) Dla wielu młodych ludzi Poloneza należy się wstydzić, bo ani panienki nie spojrzą, ani gumy nie zapiszczą :) Jeśli ktoś potrzebuje taniego, a dużego samochodu, któremu niestraszne są nasze krawężniki, to Polonez jest dobrym wyborem. Jakby wznowiono produkcję Poloneza z nowocześniejszym silnikiem /nawet z lat 80./ 1.6, dano nowe, lepsze hamulce i poprawiono jakość zabezpieczeń antykorozyjnych, dałbym za niego nawet i 30 tys. zł.
    • dawid (gość)
    • ja nie wiem jak FSO mogło produkowac Poloneza Atu Plus przeciez to jest brzydkie i kanciate znam jednego frajera co ma takiego Poldka przeciez to jest BRZYDKIE.
    • Mokry (gość)
    • Ja takze znam takiego frajera co ma poloneza i co sekunde cos mu sie psuje.Szrot a nie samochod.Ja niewiem jak mozna jezdzic taka limuzyna powtarzam SZROT
    • tomo (gość)
    • Uważam poloneza za samochód a nie za jekieś daweeoo lanos które jedzie z prędkościom 100 km/h i pozdeżeniu zostaju mu tylko ninaruszony tył samochodu a poldzie zgnieciony przód i silnik oraz kierowca wychodzi cały a po kierowcę z lanosa przyjerzdża zakład pogżebowy. Pozdrawiam!!!!
    • tomo (gość)
    • Ten cały prezes to jakiś frajer był oddał fso korreańczykom a oni jakiegoś matiza nam wpiepszyli /// dobrze by było jakby na npwo ruszyła prod. POLONEZA!!!
    • lolo (gość)
    • Ja też znam kilku frajerów którzy sprowadzili sobie super fury z zachodu a raczej ruchome części zamienne. To są dopiero szroty (niektóre oczywiście). W Polonezie jak coś się zepsuje to jedynie dlatego, że powinno być już przynajmniej z 5 razy wymienione przy danym przebiegu. Jeżeli ktoś nie przestrzega wymian materiałów eksploatacyjnych to wiadomo że później będą psuły się inne części. To niestety normalne i dotyczy też innych samochodów niż Polonez.
    • esberr (gość)
    • Mokry ciebie chyba kosmici upuścili na Polskę wolę jeździć 20-letnim fiatem 125 lub polenezem w dobrym stanie, bo wiem co się psuje i kiedy, niż dostać sraczki jak się dowiem ile kosztuje naprawa byle jakiego autka z innego kraju.
    • krys (gość)
    • mam teraz 3 poldka coś tam mogę powiedzieć wprawdzie tojako2 auto ale spoko jedyna bolączka to ta blacha 1 zrobiłem w ciągu 2lat 130tyś 2wtrzy lata prawie 200tys no a3 to jako auto rezerwa na wszelki wypadek oby wszystkie auta tak się psuły to mechanika samochodowa w polsce nie istnieje to są moje opinie
    • YOGI (gość)
    • mam poloneza z 92roku fajne autko i nie nażekam na niego z silnika1,5gle wyciągnełem 130 koni i nie jedne zachodnie auto wymięka.Jestem dumny z mojego Carolka
    • rekrut_47 (gość)
    • jestem tego samego zdania co Mateoos/FSO AK: "Jakby wznowiono produkcję Poloneza z nowocześniejszym silnikiem /nawet z lat 80./ 1.6, dano nowe, lepsze hamulce i poprawiono jakość zabezpieczeń antykorozyjnych, dałbym za niego nawet i 30 tys. zł." JAK WYGRAM W TOTTKA ALBO DOROBIE SIE KWOTY WYSTARCZAJACEJ NA OTWORZENIE FABRYKI AUT TO TO ZROBIE :) uwielbiam go PS.: ja dałbym nawet i z 60 tys zł za nowencje poloneza pozdro wszystkim fanatykom tego wspaniałego cudu motoryzacyjnego.
    • Krzyś (gość)
    • Nie do końca się zgodzę z Mateosem. Polonezem też można palic gumy tylko trzeba umieć. Za dobrze utrzymanym i łdnie wyglądającym polonezem panienki też się oglądają (nawet bardziej niż za starym golfem, mercem, passatem, audicą ita rocznik 198x lub nawet starszym). Jeżeli taki młodzik jeden z drugim nie ma innych atutów, które działają na panienki (uroda, inteligencja, wdzięk itp)to i owszem musi szpanować lepszą bryką. Jeżeli nawet taki gość poderwie panienke na swojego golfika, merca, audika to jaki będzie miała z niego pożytek panienka jeżeli on stale będzie naprawiał swoją furkę i zbierał grosz do grosza na droooooogie części. Jeżdziłem kiedyś golfem 1.6 Diesel i na paliwo wydawałem więcej niż w przypadku starego fiata 125p a muł z niego był straszny. Po kupieniu poloneza nie jeden raz holowałem do mechanika forda escorta 93r mojego kumpla. W końcu kumpel pozbył się tego fordozłoma a moj poldek do dnia dzisiejszego jeżdzi niezawodnie.
    • kamillo (gość)
    • Jak się DBA o poldka to jest to wierny i dobry wóz, wogóle ma odjazdową sylwetkę (wersja 5d) i jest gangsterski :D silnik na wolnych pyrka jak w fordzie mustangu. Woskujesz lakier i jeździsz po mieście 20km/h co by ludzie zdążyli się napatrzyć. Jest to świetny materiał do tuningu. POLONEZ RULEZ! Pozdrawiam!!!
    • Jacek (gość)
    • Widzę że ludzie nie mają pojęcia jak sie jeżdzi zagranicznymi autami bo pewnie przez cale życie tłuką poloneza i świata poza nim nie widzą. Pewnie że lepiej jezdzic polonezem z 95' niż audi z 85' ale jest to auto toporne, marudne, ociężałe, gnijące z każdym dniem konstrukcja nie zmieniona od pocztku tj. ok 70 lat!!! Wiem co pisze miałem już 2 polonezy i dbałem o każdego a od leżenia pod nimi w kanale plecy mi padają teraz. Może te z 2.0 dawały troche frajdy ale żeby 1,5-1,6 paliły po 9-13l/100km to rekord i to z całymi 80-ma paroma koniami-szok!!! Mam teraz Toyote corolle 98' brzydka ale niezawodna.
    • RobsoN (gość)
    • Dołączam się do wszystkich tych osób których na temat polendwicy wypowiadaja sie pozytywnie, sam wczoraj nabyłem polendwice z 1993r. i jesztem z niej zadowolony. racja że Polonezy mają sporo wad np; hamuilce, spalanie, blachy, itp. ale zalet naprawde też im nie brakuje. Poloneza kupiłem od swojego brata i musze powiezieć po mimo wieku tego auta sprawuje się naprawde nieźle. Nie raz już zauważyłem na podwórku jak musieliśmu jechać gdzieś rano zimową porą, polendwica paliła za pierwszym razem, gdzie obok brata poldka stało AUDI 80 brata sąsiada odpalało nieraz za 4/5 razem. Pozdrawiam wszystkich właścicieli Polendwicy :) Polendwica jest de best !!!
    • POLONEZ IS THE BEST (gość)
    • Poloez z poczków produkcji tzn.1978-1986 mi sie najbardziej podoba gorzej późniejszy a atu to jak dla mnie ochyda.Niedługo kupię se poloneza z 1978 roku najlepiel.
    • Karaluch
    • Jeśli mamy trzymać się faktów. To pierwszym polonezem caro combi był polonez z nadbudówką zaprojektowaną i stworzoną przez firmę Wal-ent. zdjęcie pokazuje podróbkę, orginał miał jeszcze mniejszy trójkąt który sprawiał że konstrukcja była mocniejsza, Klapa była wykonana z włukna szklanego. Technologia jej produkcji była jedną z najbarzdziej zaawansowannych w owych czasach na polskim rynku. ciekawostą jest iż by zmienić klasycznego poloneza na samochód comnbi wystarczyło odkręcić dwie śróby mocujące zwiasy i przełożyć nową klapę, by z klasycznego poloneza rozbić kombi.
    • Karaluch
    • Powody dla których pisze o pierwszym polonezie kombi są następujące: sam miałem nieszczęście kupić podrabianą wersję która po kilku miesiącach okryła się bąblami. Co sie okazało póżniej człowiek króry sprzedał mi ten egzemplaż sam kupił nadbudówkę w Firmie Wal-ent i zrobił jej kopie, niestety niebył on na tyle inteligenty by skopiować ją doskonale i jego wersja miała wiele wad technicznych. wkońcu dotarłem do prawowitego wynalazcy pierwszego poloneza kombi i przez wiele lat cieszyłem sie z najtańszego samochodu kombi owych czasów. Prosił bym o zmianę zdjęcia na stronie.
    • Seb35
    • Witam ! Jestem właścicielem poloneza caro plus rok 97 zrobiłem już nim 250tys km trzyma się świetnie silnik pracuje równo karoseria bez rdzy drobne naprawy na bieżąco typu klocki wymiana oleju nic dodać nic ująć autko kultura ! Stać mnie na coś lepszego ale po co wiem co mam autko które jeździ po całej polsce szkoda że już go nie produkują i tak jak kolega powiedział cudze chwalimy a swego ... A zdrugiej stron jak dbamy tak mamy . Pozdrawiam fanów poloneza
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • mateusz (gość)
    • zważyć paputa
    • RysiekK
    • Polonez miał tą samą wadę, co większość wytforóf motoryzacji PRLu (poza nowatorskim Beskidem ) . Był próbą gonienia zgnilej zachodniej motoryzacji, podobnie jak kredens 125p który rzekomo był "przełomem" technicznym. Komuniści zmarnowali okazje by nakazać przemusłu realizację jedynego swego słusznego postulatu czyli zaspokajania podstawowych potrzeb ludu pracującego. Niestety to chore podejście nie zmieniło sie nic a nic (autostrady, dotacje dla śmierdzących spalinowych motofabryk )
    • Wasik19 (gość)
    • Może Polonezy mają wady ale wszyscy wiedzą jakie i potrafią sobie z nimi radzić. Wystarczyło o niego dbać a nigdy nie zawodzi i nie boi się dużych przebiegów a jak ktoś niedbał to się nie ma co dziwić ze wszystko zaczeło się psuć.Co lepiej kupić Poloneza który wszyscy wiedzą jakie dręczą go usterki często z małym przebiegiem ( które każdy szanujący się mechanik naprawi bez problemu , częsci oglnodostepne i przede wszystkim tanie!) czy zajerzdzonego z dużym przebiegiem gdzie trzeba pół samochodu wymienić często powypadkowe i znacznie starsze. Dla mnie wybór jest prosty a nie każdego jest stać kupic używany samochód za 10 tyś. ani rakiety, niektórzy potrzebują tylko do przemieszczania się z punktu A do punktu B . Poldek ma zawieszenie odpowiednie do naszych dróg a jakie mamy wszyscy wiedzą. Sam mam Poloneza Caro rok. 97 i lubie nim jeżdzić bo to samochód z klimatem którego nie oferują nowe samochody a to dlatego że jest Polska myśl techniczna i już nie istnieje wieć trzeba dbać o nie .
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Łukasz (gość)
    • Szkoda , łza się kręci gdy się czyta o polskich autach , Polonez był takim autem popularnym (obok Fiata 126 i 125) zamiast państwo wspomóc markę polską i jezdzić polskimi samochodami miało gdzieś i niemieli kasy na zmodernizowanie , a kombi jak pisali był w projekcie na początku lat dziewiędzesiątych , a też osiemdziesiątych , ale jak to zwykle brak kasy , a państwo jak wspomniałem wcześniej nie wspomogło . Rosja ma Łade premier Putin by nie upadła fabryka zaczął reklamować i zadeklarowałem że będzie jezdził ładą , czemu u nasd nie ma takich polityków co by wspomogli polską motyrację . W latach osiemdziesątych powstał projekt samochodu podobny do smarta , ale to tylko projekt (brak kasy ) , oraz powstał podobny samochód do Renault Twingo , ale też było brak kasy , szkoda tych wszystkich projektów , a by mogła być taka piękna polska motyracja .
    • polonez (gość)
    • oczywiste jest ze nasz duzy kraj powinien produkowac wlasne samochody. nowe polonezy. to byly solidne auta
    • ROBI (gość)
    • W KRAJU ZADZA POLSCY ZDRAJCY JESTESMY KOLONIA ZACHODU A TO CO POLSKIE JEST NISZCZONE JESLI CHCESZ COS WIECEJ WIEDZIEC O POLSKIEJ MOTORYA=ZACJI CZYTAJ KSIAZKI Z LAT PRL TAM JEST DUZO WIEDZY A MALO ZDJEC POLONEZ TO BUDA NA DUZYNM FIACIE MIAL DOSTAC SILNIKI I ZAWIESZENIE OD 132 FIATA JEDNAK ZACH O D BOJAC SIE SILNEJ POLSKI OBALIL GIERKA WRAZ Z ZSRR A TERAZ PRACUJEMY W ICH FABRYKACH ZA PARE EURO I MUWIA W MWDIACH ZE PKB ROSNIE I BEDZIE LEPIEJ
    • Komentarz usunięty
    • polonez (gość)
    • mało osób wie .że polonez był montowany z silnikiem 1.8 113lub 115 koni , i 2.0 od fiata niepamiętam czy mirafiori . pamiętam że oprócz silnika 1.9 d PSA był też montowany 2.1 TD Z CITROENA XM , pewnie nikt już nie pamięta że powstało 1000 fiatów 125p z silnikiem 1.6 D z opla kadeta! .pamiętam porównanie poloneza caro ze skodą felicjia gdzie napisano że poloneza można zamówić z śilnikiem fiata tempra 2.0 140 km[ autoświat] widziałem caro 1.6gle z 1994roku z klimatyzacjia . mogli by kupić jakąć licencjie np audi 80 b4 troche pozmieniać i sprzedawać jako polonez pierwszy wpłace zaliczke.skoro daewo potrafiło z kadetem i asconą to chyba wygiąć pare płatów blachy nie może być zbyt trudne

Dodaj komentarz