Gdzie naprawiamy samochody i za ile?

Super Warsztat / Warto wiedzieć

Autor:

Liczba odwiedzin: 1690

W ciągu roku Polacy czynią to około 31 milionów razy, z czego 24 miliony razy wybierają warsztaty niezależne, obsługujące wiele marek samochodów.

 

Przeciętny konsument na konserwację swojego pojazdu i utrzymanie go w ruchu wydaje przez 10 lat kwotę równą aż 100 proc. pierwotnej ceny auta.

 

77 proc. wizyt w warsztatach to wizyty w warsztatach niezależnych. W znacznej mierze jest to spowodowane wiekiem parku samochodowego. Średni wiek pojazdu w Polsce wynosi 11,6 lat.

Takie auta są serwisowane i naprawianie głównie w warsztatach niezależnych. Klienci autoryzowanych stacji obsługi to przede wszystkim właściciele prawie nowych, często jeszcze na gwarancji.

 

Naprawa w ASO jest droższa niż w warsztacie niezależnym. Takie są fakty, natomiast różne jest ich wyjaśnienie. Swego rodzaju mitem jest przekonanie, że w autoryzowanych serwisach samochody naprawia się „lepiej”. Droższe nie znaczy przecież lepsze. Koalicja na Rzecz Prawa do Naprawy, niejednokrotnie już wskazywała, że części z logo koncernów samochodowych (OE), dostępne w autoryzowanych serwisach i części z logo rzeczywistych producentów części, obecne na niezależnym rynku, to w większości przypadków te same produkty, pochodzące z tych samych linii produkcyjnych. Średnia różnica w cenie, sięgająca nawet 50 proc., wynika tylko ze znaczka na nich się znajdującego.

 

Oprócz tego rodzaju części, określanych symbolem OEM, istnieją tzw. części zamienne o porównywalnej jakości. Są to zazwyczaj części, które nie są dostarczane do montażu samochodów (czyli do koncernów). Tego typu części są 60 i więcej procent tańsze od „oryginałów”. Ponieważ obowiązujące przepisy (rozporządzenie GVO) nie przewidują wydawania certyfikatów i akredytacji, sam producent pod odpowiedzialnością cywilną musi zaświadczyć, że jego produkty „są tej samej jakości co komponenty, które są lub były stosowane w montażu pojazdów” (GVO-PL § 2 pkt 21).

 

Tak więc wniosek wynika z tego taki, że ta niefortunna nazwa „porównywalnej jakości” może również oznaczać części wyższej jakości niż stosowane do montażu samochodów. Warto tu podkreślić, że bezpieczeństwa kierowców chroni 90 innych unijnych przepisów, dotyczących jakości części motoryzacyjnych.

 

Jak więc widać konsument ma całkiem duży wybór - jeśli budżet mu na to pozwala może zdecydować się na część z logo koncernu, jeśli ceni sobie jakość a nie chce przepłacać, wybierze części z kategorii OEM, a jeśli chce zamontować w swoim aucie dobrą, a jednocześnie relatywnie tanią część może skorzystać z asortymentu mieszczącego się w grupie części zamiennych o porównywalnej jakości. Decyzja zależy wyłącznie od niego.

 

Źródło: MotoFocus.pl

Komentarze

    • lordofchaos
    • nie korzystam z ASO bo...Pan Heniu lepiej zna mojego rzecha niz pseudo inzynier-kierovnik z salonu :) co do czesci to tez trzeba znalezc tzv. "zloty srodek" na nic mi sie przydadza przepisy nasze kochanej Unii jak mi hamulec nie zadziala albo co inngo odpadnie bo bylo zamiennikiem moim zdaniem najlepszym rozviazniem sa czesci OEM
    • radzio0001
    • a ja wole wybierac sie do aso, juz wiele razy przekonalem sie ze taniej w serwisnie nie atoryzowanym w konsekwencji wychodzi drozej....W aso mechanik ktoremu zawsze patrze na rece przynajmniej nie zastanawia sie gdzie jest filtr taki a taki tylko odrazu wie co i jak. Wedlug mnie sprawdza sie tutaj prosta zasada, co jest do wszystkiego jest do niczego. Ale to tylko moja opinia:)
    • wig
    • Może i w ASO lepiej ale za jaką kasę. ASO Skody w Warszawie za przegląd Fabii TDI + wymiana filtrów i oleju śpiewa 1100 zł. Filtry kosztują około 100 pln (z kabinowym i paliwa może 130). 5L oleju Motul 180 zł (w serwisie dają nędzny przereklamowany Mobil 1). W przeciętnym warsztacie (w okolicach Wa-wy) przegląd w wyminą kosztuje 150 zł (max 200). Czyli cała operacja kosztuje 450-500 pln. W kieszeni zostaje 600 pln. Jedyny problem to znaleźć dobry niezależny warsztat gdy coś poważnego padnie w aucie.
    • Wieryg
    • he!he! jesli bys jezdzil dobrym japcowym samochodem,to nie ma tam nic do naprawiania przez conajmniej 10 lat!czasem jakis sensorek sie przepali najwyzej!A zwykly service- maintenance=obsluge mozesz wykonac sam: !Rozne paski,lancuszki rozrzadu i zewnetrzne,klocki ham itp pierdoly latwo wymieniac samemu.Podobnie jak olej i wszelkie filtry!Trudniej juz wymieac teleskopy,czy przeguby!Ale made in Taiwan,Korea,czy Chiny wszyatko jest nie gorsze ( przewaznie niz to samo dilerskie a kosztuje czesto 2-4x mniej!Np polosie chinskie kosztuja tyle samo co boots-jesli spasowane dobrzeOK
    • Wieryg
    • W ten sposob koszta Maintenance sa znikome!Dealera nalezy unikac jak zarazy- bo ci zlodzieje ( kazdej marki)Zdzieraja zywcem skore,np:za lozyska glowne walu w Chryslerze zadali 340$ te same kupione w Auto Zone,czy NAPA made in Taiwan 80$!W USA nawet :"Pozarynkowa siec sklepow motoryzacyjnych" Posiada roznej jakosci elementy podlegajace ciaglej okresowej wymianie,Np Pompa wodna,alternator,starter ect!Te moznna samemu zregenerowac- wymic lozysko,czy szczotki albo kupic o polowe tansze zregenerowane.Jesli lozysko jest dobrej marki- wytrzyma tyle samo co w nowejpompie- co wy
    • Wieryg
    • Oczywiscie trzeba miec ksiazke :Obslugi -naprawy danego modelu,Podstawowy zestaw narzedzi i przynajmniej mozliwosc korzystania z garazu znajomego- czy tescia!Wszyatko to bedzie kosztowac wielokrotnie mniej a my mamy satysfakcje z dobrej roboty- niezaleznosci i z tego ze nie udalo sie nikomu nas naciagnac = okrasc!Szczegolnie kobiety i mlode szpanerki sa dojeni wszedzie!- w komunie PL +!Wiele razy bylem tego swiadkiem a mnie szpeca najchetniej by tam nie wpuscili gdyz ten co sie zna na tym..? NIe DAJE SIE ROBIC W TRABE przez zlodziei-cwaniczkow POkomuszych- w kazdej dziedzin!
    • marcin73
    • No Wieryg, aleś pojechał... Chińskie części, to często nawet nie można zamontować, a o czymś takim, jak jakość nie ma mowy. Już miałem taką przyjemność z łożyskami, bo "pan Kazio" na garażach wychodził z założenia, że łożysko, to łożysko - dwa pierścienie i wałeczki w środku. Zaczęły hałasować (piszczeć) już po 100km. No i po prostu miałem zajebiaszczą oszczędność, bo jeszcze raz musiałem wymieniać, ale tym razem kupiłem drogie, firmowe. Działają do dzisiaj. A co do servisu, to nie ma znaczenia, czy ASO czy inny serwis - w mojej okolicy nie ma dobrego serwisu, ani mechanika i tyle.
    • radzio0001
    • ja ostatnio w ASO fiata w wawie wymienilem w mojej alfie olej, filtr oleju, powietrza i paliwa, zaplacilem 300zl, nawet na allegro nie znalazlbym tych wszystkich czesci w tej cenie. I co najlepsze non stop patrzylem na rece mechanika i gosc poprostu wiedzial co i jak.

Dodaj komentarz