Gierkówka do Warszawy zostanie zalana betonem

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: Tomasz Imiński

Liczba odwiedzin: 2531

Wkrótce rozpocznie się przebudowa 60-kilometrowego odcinka drogi krajowej nr 8 między Piotrkowem a Rawą Mazowiecką.

Wkrótce rozpocznie się przebudowa 60-kilometrowego odcinka drogi krajowej nr 8 między Piotrkowem a Rawą Mazowiecką. Fot. Archiwum

 

Prace przygotowawcze na popularnej gierkówce już trwają, a cała inwestycja ma zakończyć się przed Euro 2012. W czerwcu wraz z pojawieniem się  drogowców rozpoczną się potężne utrudnienia w ruchu. Większe niż zazwyczaj, bo nowy odcinek będzie budowany zupełnie nową metodą. Stary asfalt zastąpi beton. To będzie pierwszy w woj. łódzkim tak długi odciek drogi  krajowej wykonany taką metodą.


– Beton jest nieco droższy od asfaltu. Ma jednak znacznie dłuższą żywotność. Jego trwałość ocenia się na 30 lat. Tymczasem zwykła nawierzchnia asfaltowa wytrzymuje między generalnymi remontami 10, góra 15 lat  – podkreśla Maciej Zalewski z łódzkiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.


Problem jednak w tym, że nawierzchnię z betonu buduje się znacznie dłużej od tradycyjnej. Asfalt zastyga w ciągu kilkunastu godzin. Beton dojrzewa... miesiąc. W dodatku uformowany fragment drogi musi być szczelnie odgrodzony od reszty trasy, bo Polacy to zmyślny naród i lubią wjeżdżać tam, gdzie nie mogą. Tymczasem świeżego betonu nie można tknąć nawet palcem.


– Jeśli jakiś kierowca wjedzie na beton, musi się liczyć z koniecznością zapłacenia wysokiego odszkodowania – ostrzega Maciej Zalewski.


Na czas przebudowy „ósemki” wszyscy kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość. Korki będą z pewnością gigantyczne. Drogowcy mają wykonywać inwestycję etapami. Cały 60-kilometrowy odcinek drogi zostanie podzielony na kilka mniejszych fragmentów. Ruch między nimi będzie się odbywać wahadłowo.


Odcinek między Piotrkowem  a Rawą zbuduje konsorcjum z włoskim liderem – firmą ASTALDI SpA. Ma ona duże doświadczenie w budowie betonowych dróg. To ważne, bo taką nawierzchnię trzeba nałożyć z chirurgiczną precyzją. Tak jak to robi się we włoskich i austriackich Alpach, gdzie  drogi narażone są na zmienne warunki atmosferyczne.


W ciągu dwóch najbliższych lat z przebudowywanego odcinka między  Rawą a Piotrkowiem znikną wszystkie skrzyżowania, w ich miejsce – mniej więcej co 5 km – powstaną bezkolizyjne węzły drogowe.  Gier-kówka na tym odcinku zyska standard drogi ekspresowej. 


Przebudowa 60 km krajowej „ósemki” to jedna z najważniejszych tegorocznych inwestycji łódzkiego oddziału GDDKiA. Jednocześnie trwają jednak intensywne przygotowania do trzech innych potężnych zadań drogowych. Są nimi dalsza przebudowa drogi krajowej nr 8 od Rawy Mazowieckiej do granic woj. łódzkiego  oraz budowa dwóch dużych odcinków autostrad: A2 (ze Strykowa w kierunku Warszawy) oraz  A1 (ze Strykowa do węzła Kowal). Wszystkie inwestycje mają zakończyć się przed Euro 2012.


 

Od 16 listopada 2007 r.  do 10 marca tego roku w Polsce podpisano umowy na budowę ponad 1 200 km dróg krajowych (w tym na 485 km autostrad).  Obecnie w budowie i przebudowie jest ponad 800 km dróg krajowych. 


Budowa infrastruktury w  Polsce mocno więc przyspieszyła, ale i tak pod względem jakości dróg jesteśmy na szarym końcu cywilizowanej Europy.

Komentarze

    • poul
    • może tym razem się czepiam, ale nasze drogi też są narażone na mrozy -35 stopni i rozgrzanie do+60, nie tylko te w alpach, które to nie są narażone na wielokrotne w ciągu roku przejście z temperatury ujemną na dodatnia i odwrotnie
    • marianos101
    • Ciekawe kto zapłaci za te bezmyślne stawianie sygnalizacji świetlnych i fotoradarów na tym odcinku drogi w przeciągu paru lat wstecz. Teraz będą one bezużyteczne. Ale pieniądze podatników przecież łatwo wyrzuca się w błoto!!!!!!!! Potrzeba Euro 2012 żeby zacząć w miarę normalnie budować. Wcześniej nie dało się tego wymyśleć (A MOŻE KTOŚ ZROBIŁ NA TYM NIEZŁĄ KASĘ?)
    • dar
    • Sam jesteś bezużytecztny.Albo twój mózg.Dzięki tym fotoradarom ludzie zwalniają.Jest mniej wypadków,mniej ludzkich tragedii i mniejsze straty....finansowe.Tak,bo trup na drodze to także strata pieniędzy,min 1 mln euro.Poza tym tam też zyją ludzie,którzy chcą przejść na drugą stronę drogi.Im też należy się odrobina szacunku.Dla was to tylko wiocha,krajobraz.Dla nich miejsce do życia.

Dodaj komentarz