Głowa się nie mieści

Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 1597

Astra TwinTop ma dach, który składa się w ciągu 40 sekund i dobrze, że się składa, bo jak dach jest zamknięty, to w środku nie bardzo mieści się głowa kierowcy.

Sardynię wybrano na pokaz nowego Opla w wersji kabriolet. Jest to Astra z dachem, który składa się w ciągu 40 sekund i dobrze, że się składa, bo jak dach jest zamknięty, to w środku nie bardzo mieści się głowa kierowcy.

 

Opel ma tradycje w produkcji kabrioletów. Już w roku 1924 produkowano model z 6-cylindrowym silnikiem, który jeździł z szybkością 60 km/h, chociaż było to 82 lata temu. Kabriolet Opla z 1931 r. jeździł 90 km/h, a obecny z silnikiem 2,0 l jeździ już z szybkością 237 km/h. Tylko nie można siadać na tylnym siedzeniu, bo wtedy głowę urwie. Nowa Astra cabrio na wszelki wypadek tak jest zresztą skonstruowana, że z tyłu w ogóle nie ma miejsca, więc nie ma tam jak usiąść.

 

Sardynia jest akurat na pokaz luksusowego samochodu. Znani nam polscy biznesmeni wynajmują tu rezydencje na lato za 50 tys. euro, a pokój w hotelu w Porto Cervo najbardziej ekskluzywnej miejscowości na Szmaragdowym Wybrzeżu kosztuje 420 euro. W tej sytuacji cena 23 tys. euro za Astrę cabrio nie wydaje się ceną wygórowaną, ale jak przeliczymy na złotówki, to zaczyna to być już ceną niepokojącą, bo wynosi ok. 90 tys. zł. Taka jest zresztą w ogóle cena czystego nieba nad głową, bo podobne kabriolety Peugeot 307 i Renault Megane kosztują w Polsce o parę tysięcy złotych drożej od Opla.

 

Polska nie jest krajem na ten typ samochodów, ale coraz więcej ludzi chce się w nich pokazać. Do Juraty zjeżdżają się w sezonie dziesiątki kabrioletów i tam jeżdżą w kółko po Helu, bo tam widać najlepiej. Grażyna Szapołowska ma w tej sprawie racjonalną metodę. Kupuje kabriolet na lato, jeździ parę tygodni, a potem sprzedaje.

 

Opel Astra TwinTop, czyli podwójny dach, wydaje się być dobrym lekarstwem na polski snobizm. Świetnie jeździ auto z silnikiem diesla 1,9 l o mocy 150 KM. W ogóle nie słychać, że to diesel, a przyspieszenie też ma takie, jakby był to silnik benzynowy. Zadziwiająca jest pojemność bagażnika, w którym mieści się nie tylko składany dach, ale ma jeszcze 205 l pojemności bagażowej. Jak się wkłada walizkę, to składany dach uprzejmie podnosi się o 25 cm, aby zrobić miejsce.

 

Astra z dachem produkowana jest w Gliwicach w cenie wydaje się korzystnej, bo 36 tys. zł za model bazowy. Natomiast Opel Astra TwinTop pojawi się w sprzedaży w czerwcu w cenie ok. 90 tys. zł i to jest cena, jaką trzeba płacić, aby być widzianym.

Komentarze

    • Guitarrus (gość)
    • No to kto kupi takie barachło, w którym siedziec się nie da. Nawiasem mowiac w ReanultCabrio tez sie specjalnie siedziec nie da z tyłu przy zamknietym dachu, no ale te auta maja tak w standardzie. Natomiast Meganka ma 160KM z 2l diesla... i rwie jak rumak :) (tyleż pali). Dla snobów polecam jednak, aby sie przesiedli na motocykl, rower, lub zgoła hulajnogę- trochę słabiej, ale tez wieje i sie wszyscy zmieszczą na tej cienkiej, helskiej kiszczce.
    • maxio (gość)
    • A w moim kadecie cabrio da sie usiasc i z przodu i z tylu bez problemu i zawsze jest miejsce na glowe - czasami tylko gorzej z tylu z nogami ;) Poza tym kosztowal jedyne 11 razy mniej!
    • Drobny (gość)
    • a dla mnie przy naszym klimacie cabrio to wiocha... lepiej kupic cos zamknietego a szybszego bo i tak przez wiekszosc roku cos u nas pada wiec po co???
    • KLOP (gość)
    • a mie sie mieści bo ja mam merolka za 350 baniek

Dodaj komentarz