Głuchonieme bociany

Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 6864

Zaledwie cztery lata temu Amerykanie z General Motors przejęli upadającą firmę Daewoo, a już przerobili osiem modeli na prawdziwe samochody.

Trwa przeróbka koreańskich samochodów Daewoo na amerykańskie Chevrolety. Zaledwie cztery lata temu Amerykanie z General Motors przejęli upadającą firmę, a już przerobili osiem modeli na prawdziwe samochody.

 

Najpierw pokazano w Biaritzz Nubirę, która zaczęła nazywać się Lacetti, a potem poszło już szybko. Obecnie produkowana Epica (dawniej Leganza), a szczególnie terenowy model Captiva, to już w pełni samochody amerykańskie, które koreańską mają tylko historię.

 

Ostatnio w hiszpańskiej Salamance pokazano silniki diesla skonstruowane specjalnie na potrzeby tych samochodów. Zastosowane w nich m.in. dwa wałki równowarzące pracę silnika, co eliminuje drgania charakterystyczne dla jednostek wysokoprężnych. Nowy silnik diesla skonstruowany na potrzeby koreańskich Chevroletów ma wysoką kulturę pracy i osiągi zbliżone do silników benzynowych.

 

Pokaz Chevroletów zorganizowano wokół Salamanki i to też jest ciekawe, bo nie dotarła tu jeszcze cywilizacja. Tereny wyglądają jak u nas na Kielecczyźnie 50 lat temu. Pasą się tam czarne świnie, z których jest najlepsza szynka, a potem przejeżdża się przez jakiś mostek i zaczynają się autostrady. Kiedy 15 lat temu Hiszpania zaczęła dostawać pieniądze z Unii, budowano tu około tysiąca kilometrów autostrad rocznie.

 

Podajemy to dla porównania, jako że w Polsce w tym roku nie zostanie oddany do użytku ani jeden kilometr autostrady, chociaż pieniądze też dostajemy. Panująca nam dynastia braci Kaczyńskich tak się zmęczyła obietnicami, że w efekcie budowa autostrad spadła do zera.

 

Koreańskie Chevrolety najlepiej sprzedają się na Dalekim Wschodzie, ale coraz bardziej wjeżdżają też do Europy, gdzie w ubiegłym roku znalazło nabywców 350 tys. sztuk. Rośnie też sprzedaż w Polsce. W pierwszych miesiącach tego roku zanotowano aż 54 proc. wzrost w stosunku do ubiegłego roku. Chevrolety mają trzyletnią gwarancję na 100 tys. km i jak na razie, nie słychać aby miały wady tzw. wieku dziecięcego.

 

W Salamance zainteresowanie budzą także bociany, które mieszkają w mieście. Jeden z nich urządził sobie gniazdo obok wielkiego dzwonu w katedrze, ale chyba jest to bocian głuchoniemy, bo nie przeszkadza mu zarówno ruch uliczny jak i dźwięk dzwonu.

Komentarze

    • juniores
    • Pan Jerzy skończył z reklamą fiata na rzecz chevroleta. osobliwe.
    • lordofchaos
    • co sie czepiasz, emeryt tez musi dorobic... moze amerykanie lepiej placa?
    • herman00
    • Te silniki diesla są bardzo dobre (na razie) ale strasznie paliwożerne.
    • grzecho
    • Miałem nubirę 3 lata i oprócz kilku wymian tulei w zawieszeniu auto się nie psuło i nieżle jeżdziło. Zechciało mi się zmienić autko na 406 i BARDZO żałuję. Zauważyłem, że negatywne opinie o tej marce pochodzą od osób który nigdy jej nie miały. Mam tylko nadzieję, że GM nic nie popsuje.
    • Mściciel
    • Ja też miałem nubire 2000 rok 2.0 na gazie w 4 lata nastukałem 167 tyś wymieniłem tylko wydech koncowy łączniki stabilizatorów łożysko tył i płyny oraz paski !!Maszynka była naprawde niezła a opinie negatywne piszą ludzie co nigdy tego nie mieli i nie mają pojęcia o czym mówią

Dodaj komentarz