GPS podbija Polskę

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: Jarosław Olechowski, współpraca: Mariusz Wachowicz

Liczba odwiedzin: 7334

Polacy nie wyobrażają już sobie wakacyjnych podróży bez nawigacji satelitarnej. Tylko w pierwszej połowie tego roku wydaliśmy ok. 240 mln zł na zakup przenośnej nawigacji samochodowej, wynika z szacunków firmy GfK Polonia Retail and Technology. To niemal tyle samo co w całym ubiegłym roku.

Polacy nie wyobrażają już sobie wakacyjnych podróży bez nawigacji satelitarnej. Tylko w pierwszej połowie tego roku wydaliśmy ok. 240 mln zł na zakup przenośnej nawigacji samochodowej, wynika z szacunków firmy GfK Polonia Retail and Technology. To niemal tyle samo co w całym ubiegłym roku.

 

Z nawigacji satelitarnej korzystają już nie tylko krążący po całym kraju zaopatrzeniowcy, kurierzy i przedstawiciele handlowi, ale zwykli kierowcy, żeglarze, miłośnicy górskich wycieczek, a nawet wędkarze.  Fot. Bartek Syta

 

Urządzenie niewiele większe od telefonu komórkowego okazało się antidotum na polskie fatalnie oznaczone szosy, korki oraz częste kontrole na drogach (GPS ostrzega przed fotoradarami). Korzysta z niego już prawie milion Polaków, a wyposażonych jest w nie 5 proc. samochodów.

 

Dla porównania w Niemczech nawigację ma 15 proc. aut, a w krajach Beneluksu nawet co piąte. W tym roku według szacunków ekspertów klienci mieli kupić 350 tys. urządzeń nawigacyjnych. Ale biorąc pod uwagę przedwakacyjny szturm na salony elektroniczne, te prognozy mogą być mocno zaniżone.

 

Sekret rosnącej popularności GPS tkwi nie tylko w użyteczności, ale również w cenie: w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy spadła ona średnio o 40 proc. - Urządzenia staniały z 1,3 tys. zł do 800 zł - mówi Arkadiusz Bicki z firmy GfK Polonia Retail and Technology.

 

Jednym z tegorocznych bestsellerów jest nawigacja samochodowa Clarion 780. W ubiegłym roku trzeba było za nią zapłacić 2,4 tys. zł. Teraz zestaw - składający się z przenośnego komputerka z dużym ponadczterocalowym ekranem, ładowarką, kablem oraz specjalną anteną zbierającą informacje o drogowych korkach - kosztuje o tysiąc złotych mniej. Sprzedawca w prezencie dokłada jeszcze cztery darmowe aktualizacje cyfrowej mapy.

 

Ceny w Polsce spadają głównie za sprawą światowych koncernów - takich jak TomTom, Garmin, Mio czy NavRoad - które dostrzegły potencjał naszego rynku. Firmy walczą o klientów, prześcigając się w promocjach i premierach nowego sprzętu. Dwa lata temu w sklepach dostępnych było zaledwie 35 modeli urządzeń do nawigacji satelitarnej sprzedawanych przez 12 firm. Dziś oferta 40 producentów jest pięciokrotnie większa.

 

Cyfrowe mapy - oprócz dobrze znanych kierowcom urządzeń nawigacyjnych, które przylepia się do przednich szyb aut - trafiły także do palmtopów, czyli przenośnych minikomputerów, telefonów komórkowych oraz smartfonów (telefon, komputer i GPS w jednym). Wkrótce rynek nawigacji satelitarnej w Polsce zrewolucjonizować może iPhone firmy Apple, telefon z wbudowanym GPS-em, który - zgodnie z zapowiedziami - trafi do sprzedaży w sieci Era i Orange już 22 sierpnia.

 

Ta nowa moda na elektronicznym rynku to światowy trend. Według prognoz do 2010 roku na rynek trafi 16 milionów smartfonów wyposażonych w nawigację satelitarną.

- W Wielkiej Brytanii urządzenia do nawigacji satelitarnej sprzedają się już lepiej niż odtwarzacze CD - mówi Riyaza Rodriguez z analizującej rynek elektroniczny firmy Mintel. Popyt jest ogromny, dlatego wartość globalnego rynku GPS przekroczy w tym roku 30 mld dolarów, czyli przeszło dwa razy więcej, niż wynosiła jeszcze pięć lat temu. Eksperci szacują, że sprzedaż nawigacji satelitarnych będzie rosła jeszcze przez najbliższe 15-20 lat.

 

Ale, niestety, jest jeden haczyk. Jak niebezpieczne może być korzystanie z nawigacji satelitarnej przekonała się trójka angielskich turystów, którym na początku sierpnia GPS wskazał złą drogę.

Zagubieni turyści spędzili kilkanaście godzin w lesie w okolicach Korfantowa w województwie opolskim. Z opresji wyciągnęli ich dopiero okoliczni rolnicy, którzy Anglików odnaleźli, posługując się klasyczną papierową mapą.

Komentarze

    • aston
    • Ta Iphone, jak to nie jest nawigacja, nie ma jeszcze programów (map) do niego aby mozna bylo tak z niego korzystac
    • mikep90
    • iPhone nie jest pierwsze, bo przeciez nokia serii N wprowadziła to juz jakis czas temu.
    • wismar2
    • Korzystam z nawigacji, używając produktu niby renomowane firmy pod tym względem. Ściągnąłem sobie aktualizację "zaprenumerowaną". Wgrałem do urządzenia. Prosi o numer seryjny i kod. Podaję taki jak powinienem, bo wyświetla się na mojej stronie. I co? "Niewłaściwy kod". Szlag mnie trafia. Od samego rana prubuję się dodzwonić pod podany przez firmę numer serwisowy i co słyszę? "Przepraszamy, nasi konsultanci są zajęci". Moim zdaniem oznacza to jedno, wysyłają buble, przez co linie telefoniczne są cały czas zajęte. Chyba będę musiał ich odwiedzić osobiście.
    • wismar2
    • W żaden sposób nie mogę odblokować mapy. Chyba przesadzają z tymi zabezpieczeniami, i sami się już w tym wszystkim gubią.
    • wismar2
    • Mój znajomy ma ten sam problem. Ma to samo urządzenie i aktualizuje te same mapy. Do 18-stej wczoraj dzwonił i też sie nie mógł dodzwonić. Jazda bez trzymanki!!!
    • ico
    • nokia 95 plus naviexpert. rok temu to była padaczka jakich mało( gubienie sygnału, przeliczanie itp.) teraz śledzenie i mapy znacznie się poprawiły i doszła jeszcze funkcja trasy optymalnej i omijania korków. używam gps kilkanaście razy w roku i ta w telefonie może nie jest wypasiona ale jest zawsze najbardziej aktualna. jak dla mnie może być
    • Aquarius 43
    • Koledze nawigator wskazał drogę o 160 km dalej.I podziękował tej rewelacji.Teraz korzysta z wydruku komputerowego.
    • TarasBulba
    • Tylko dlaczego to jest w Polsce takie drogie !? w USA (a zarabiają sporo więcej od nas) ni przekracza 400 $ a standardowo GARMINA kosztuje 200-300$ !? wystarczy wejść na ebay ! siła internetu jest ogromna i nikt mi już (jak kiedyś)kitu nie wciśnie
    • zagrys
    • Ja używam PPC. Poza granicami PL używam tomtom, na Polskę AutoMape. Wszelkie problemy z urządzeniami, mapami, błędami programów, wieszanie się urządzeń... są mi obce. Byc może dlatego iż stosuje prosta zasadę: "iż to, co tanie, jest bardzo drogie". Czyli warto zapłacić troszkę więcej za system który działa. Systemy które podałem wyżej uważam za najlepsze na rynku. Wybierajac system nie opieralem sie tylko na pokryciu terenu, ale przedewszystkim intuicyjny panel, poprawnie dzialanie i szybkosc algorytmow obliczajacych trasy i ustalajacych pozycje, dokladniosc wskazan, czytelnosc map...
    • Tadeusz
    • Polecam TomTom GO 910. Ma 20GB dysku, z czego 10 wolne na własne pliki. Polskie menu i komentarze, podłączenie do telefonu via Bluetooth, pilot dla leniwych i mapy Polski obecne. Nie gubi drogi i jest szybki. Mnie kosztowało 180 funtów, czyli jakieś 700 zł. Kupuję sprzęt jako refurbisched, czyli zwrócony do sklepu, sprawdzony i przepakowany przez producenta. Sprzedawany w pełnym oferowanym zestawie. Naprawdę, fajna zabawka, niezwykle pomocna w drodze. Kilku moich znajomych nie może wyjść z podziwu. Ja też...
    • Tadeusz
    • Strasznie mi się podoba końcówka artykułu o tych biednych, zagubionych angolkach, co to ich nawigacja w konia zrobiła. Jak wiadomo nie od dziś, angolowi do głowy by nie przyszło, że nawigacja może ich oszukać :D Skoro przyjechali do Polski, to znaczy, że pochodzą z tej inteligentniejszej części populacji UK, która interesuje się czymkolwiek więcej oprócz piątkowego chlania i TV. A i tak dali się zrobić w tomtomka :))

Dodaj komentarz