Granice tolerancji

Przepisy / Aktualności

Autor: Mieczysław Teer

Liczba odwiedzin: 40383

Obowiązujące w Polsce przepisy zakazują prowadzenia pojazdów zarówno w stanie po użyciu alkoholu, jak w stanie nietrzeźwości (nie, jak często się określa, stanie nietrzeźwym).

 

Zgodnie z ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi:

- stan po użyciu alkoholu występuje wówczas, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi lub prowadzi do stężenia we krwi od 0,2 do 0,5 promila lub obecność alkoholu w wydychanym powietrzu wynosi od 0,1 do 0,25 miligrama na dcm³.

 

Prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie po użyciu alkoholu jest wykroczeniem, karanym aresztem lub grzywną. Sąd orzeka również zakaz prowadzenia pojazdów (na okres nie mniejszy niż 6 miesięcy). Fot. Maciej Pobocha: Prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie po użyciu alkoholu jest wykroczeniem, a w stanie nietrzeźwości jest już przestępstwem.

 

- stan nietrzeźwości występuje wówczas, gdy zawartość alkoholu we krwi przekracza 0,5 promila albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość lub zawartość alkoholu w 1 dcm³ wydychanego powietrza przekracza 0,25 miligramów albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość. Prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości jest przestępstwem zagrożonym karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat dwóch. Sąd może też orzec zakaz prowadzenia pojazdów (od roku do 10 lat) oraz podanie wyroku do publicznej wiadomości.

 

Warto zwrócić uwagę, że w kontekście zacytowanych przepisów nie ma specjalnego sensu przeliczanie miligramów na promile. Część przyrządów pomiarowych wyskalowana jest w promilach, część w miligramach, a ustawodawca określił obie te wartości przy definiowaniu stanu nietrzeźwości lub stanu po użyciu alkoholu.

 

Warto też wyjaśnić, że powinno się dokonać trzech pomiarów, aby stwierdzić czy stężenie rośnie czy maleje i jakie zostało uzyskane maksymalne stężenie alkoholu. W niektórych przypadkach wyniki mogą przesądzić o zmianie kwalifikacji zabronionego czynu.

 

Przykładowo: jeżeli pierwszy pomiar wykaże 0,25 miligrama w dcm³ wydychanego powietrza, mielibyśmy do czynienia ze stanem po użyciu alkoholu. Jeżeli jednak kierujący spożył alkohol w niedługim czasie przed kontrolą, stężenie będzie rosło i wynik kolejnego pomiaru może zdecydować o tym, że kierujący popełnił nie wykroczenie, lecz przestępstwo.

 

Problemy z kwalifikacją pojawiają się wówczas, gdy uzyskany wynik oscyluje wokół wartości granicznych. Jeżeli bowiem stężenie alkoholu w wydychanym powietrzu wyniesie dokładnie 0,1 mg na dcm³, należy wziąć pod uwagę dokładność pomiaru.

 

Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej w sprawie wymagań metrologicznych, którym powinny odpowiadać analizatory wydechu (Dz.U.nr 67/2003), dla stężeń mniejszych niż 0,400 miligramów błędy graniczne analizatora przy legalizacji pierwotnej lub legalizacji po naprawie mogą wynosić ± 0,020 mg, a dla analizatorów legalizowanych ponownie bez poddawania naprawie nawet ± 0,032 miligrama.

 

Oznacza to więc, że w przypadku, gdy pomiar wykazał 0,1 miligrama można przypuszczać, iż rzeczywiste stężenie było niższe (lub wyższe) od 2 setnych do ponad 3 setnych miligrama w drugim przypadku. Ponieważ zaś zgodnie z zasadami cywilizowanego prawa wszelkie wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść oskarżonego, należy przyjąć, że rzeczywiste stężenie było niższe niż dopuszczalne i kierujący nie popełnił wykroczenia!

 

Gdy pomiar wykaże 0,26 miligrama w dcm³ wydychanego powietrza, biorąc pod uwagę dopuszczalny błąd i wspomnianą wyżej zasadę, należy przyjąć, że w rzeczywistości stężenie alkoholu wynosiło poniżej granicy stanu nietrzeźwości.

 

Nie ulega jednak żadnej wątpliwości, że kierujący był w stanie po użyciu alkoholu, a więc popełnił wykroczenie. Musiał bowiem mieć minimum 0,24 miligramy alkoholu w wydychanym powietrzu lub powyżej 0,22 mg, gdy alkotest był legalizowany powtórnie bez dokonywania naprawy!

 

Z interpretacją wyników pomiaru przez sąd mieliśmy do czynienia w sprawie posłanki, która spowodowała kolizję drogową, a pomiar wykazał, że miała 0,25 promila alkoholu.

 

Uchylając wyrok Sądu Rejonowego, który skazał oskarżoną za spowodowanie kolizji w stanie po użyciu alkoholu Sąd Okręgowy w Łodzi stwierdził, cytuję za PAP, że „przy wyniku ok. 0,25 promila alkoholu nie można wykluczyć, że rzeczywista zawartość alkoholu w wydychanym przez posłankę powietrzu była niższa niż dopuszczalny próg 0,2 promila, a wątpliwości w tej sprawie należy rozstrzygać na korzyść obwinionej”.

 

Konsekwencją tego było uchylenie wyroku w części, w której zastosowano wobec posłanki zakaz prowadzenia pojazdów. Sąd uznał także, że grzywna w wysokości 3 tys. zł jest karą zbyt surową. Zmniejszył grzywnę do 300 złotych i zasądził od obwinionej niecałe 600 zł kosztów sądowych.

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Moto.Gratka.pl

Komentarze

    • Roman (gość)
    • W niemczech jest dopuszczalne 0,5 promila,to dlaczego przy 0,3 promila wzieli kolege na badanie krwi?
    • bb (gość)
    • 0,3 w powietrzu to 0,6 we krwi dlatego !

Dodaj komentarz

MOTOINTEGRATOR Grupa Inter Cars

Znajdź części do swojego samochodu!