Hamowanie awaryjne

Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 7193

Są pewne reguły w sytuacjach awaryjnych. Trzeba hamować do końca, aż do zatrzymania się samochodu.

Radek Jaskólski jest instruktorem w Szkole Auto Skody. Uczą kierowców jak przeżyć na szosie. Każdy kierowca – mówi Jaskólski – ma przekonanie, że jemu nic się stać nie może i to jest błąd pierwszy. Możemy zginąć w każdej chwili, w jezdni będzie dziura, zajedzie nam drogę pijany, wybiegnie stado dzików, albo też nieoświetlona ciężarówka będzie stała przy szosie.

 

Bezpieczna jazda to umiejętność przewidywania co się może wydarzyć. Kiedy kierowca-kobieta wyjedzie na szosę i zacznie się rozglądać to wiadomo, że zaraz na nas wpadnie. Kobiety jeżdżą coraz lepiej, tylko lubią się porozglądać.

 

Kierowcy na ogół trochę przyhamują, potem puszczają hamulec, a potem nie zdążą zatrzymać się przed przeszkodą. Hamulec trzeba trzymać nawet wtedy, kiedy samochód jest w poślizgu i leci po lodzie. Kierowcy pomaga system ABS i w jakimś momencie musi zadziałać.

 

Reguła druga to zasada, aby w sytuacjach trudnych np. w poślizgu nie wykonywać żadnych gwałtownych ruchów kierownicą, co powoduje często dachowanie samochodu. Ruchy kierownicą muszą być delikatne, miękkie, nie można też kierownicy przekręcać do końca, do oporu bo wtedy koła stają jakby w poprzek, co też może spowodować dachowanie. Ręce trzeba trzymać na kierownicy tak jakby po przekątnej na zegarku na godzinie 9. i 3.

 

Ważne jest co kupujemy w tzw. opcjach. Na ogół dzieloną kanapę i zderzaki w kolorze nadwozia co jest bez sensu, bo jak zderzak się zarysuje to trzeba od razu malować. Najważniejsze są urządzenia, które mają wpływ na bezpieczeństwo jazdy. Standardowym wyposażeniem nowych samochodów jest już ABS.

 

Takie są ustalenia Unii Europejskiej, a od roku 2010 w standardzie będzie również system ESP, czyli system kontroli trakcji nazywany w Polsce Elektronicznym Strażnikiem Przyczepności. W zależności od sytuacji komputer decyduje, które koło hamuje albo też w jakim momencie silnik musi zwiększyć obroty. Są to urządzenia najważniejsze, wszystko inne są to gadżety, dodatki które można mieć, ale niekoniecznie. Jak nie ma klimatyzacji, to robi się trochę duszno, ale jak nie ma ESP, to można pojechać na cmentarz.

 

Żaden system nie zastąpi kierowcy – mówi instruktor Szkoły Auto Radek Jaskólski – ale może mu pomóc. Dodajmy od siebie, że każdy kierowca ma więcej szans na przeżycie jak zdejmie nogę z gazu. To jest stara prawda jak się jedzie wolniej, ale równo bez przyspieszeń i hamowań, to jedzie się szybciej.

Komentarze

    • panfil
    • Coz, nic dodac, nic ujac. Jak zawsze bardzo przyjemnie czyta mi sie Panski felieton. Zdrowego rozsadku i szacunku do wlasnych umiejetnosci i warunkow drogowych nigdy za duzo.
    • Wieryg
    • Kilka POrad dla "polaszkowieckich rajdowcow"( choc wiadomo,ze oni i tak wiedza lepiej!!he!he!)buy miec wieksze szanse i jezdzic bezpieczniej ( TYLKO Z UWAGI NA DZIECI)! KUpujac samochood =STARY CZY NOWY,NALEZY KIEROWAC SIE WLASNIE bezpieczenstwem jazdy tego POjazdu!Czyli powinien byc to pojazd z napedem na 4 kola- najlepiej system AWD,ale moze byc i samoczynnie dolaczany 4WD czy najprymitywniejszy zwykly 4x4!czasy 1-nym kolkiem napedzanych dawno minely.Wymienione wyzej urzadzenia hamujace sa wazne ale najwazniejszy jest naped- gwarantujacy jazde w kazdych warunkach drogowych!
    • Wieryg
    • Zwlaszcza AWD zapewnia najlepsza przyczepnosc do nawierzchni nawet w skrajnie najgorszych warunkach gololedzi!A na suchej nawierzcni na zakretach eliminuje nad i podsterownoscia POjazdu!Niekoniecznie musi to byc SUV- bo od dawna jest wiele modeli zwyklych z takim napedem a obecnie wszystkie luxusowej klasy maja taki naped!Pisze o tym NAJBARDZIEJ REWOLUCYJNYCM WYNALAZKU W DZIEDZINIE pt.AUTOMOBILIZM -wlasciel od 1988r takich wlasnie POjazdow a do dzis jezdzacy subaru! Mimo,iz mieszkam na Poludniu USA,gdzie sniegu-lodu nie ma!nalezy zawsze wybierac rodzaj wehikulu NAJBEZPIECZNIEJSZY!
    • max44
    • Kiedyś uczono mnie,że rece na kierownicy trzyma się w pozycji za 15 trzecia,później sam uczyłem jako instruktor ,że trzeba trzymać w pozycj za 10 druga,teraz czytam,że 9 i 3?Więc jak to z tym jest?
    • kawol
    • trzeba trzymać jedną rękę na godz. 6 a drugą dłubać w nosie ;)
    • Roger
    • jedna na lewarze, druga przed lusterkiem.
    • OSK
    • budowa kierownicy decyduje czy będzie to za 10 druga czy za 15 trzecia poza tym co ma zrobić jednoręki?
    • tusiek
    • Znowu Szanowny Pan Redaktor pisze bzdury!!!! Hamulec trzeba trzymać do końca???Jakaś nowa szkoła!ABS to nie wszystko i nie zawsze zadziała,poza tym są róne systemy ABS.Puszczenie hamulca niejedemu uratowało życie!Wystarczy że będzie dziurawa droga i stary system ABS i trzymanie hamulca może się źle skończyć.ESP jest sprzężone z ABSem-to część tego systemu połczona z czujnikami skrętu kół.Może w najnowszych wersjach dodaje gazu(nie słyszałem o takim rozwiązniu)-wystarczy że kontroluje przyhamowaniem odpowiednich kół najczęściej tylnych.Oj,Panie Redaktorze-może naprawdę emeryturka?
    • astraltm
    • za 15 trzecia, a 9 i 3 to praktycznie to samo ustawienie rąk
    • panfil
    • Tusiek, zanim zaczniesz wysylac kogokolwiek na emeryture, wiedz, ze we wszystkich szkolach nauki bezpiecznej jazdy przy awaryjnym hamowaniu z ABS-em ucza, zeby uderzyc w pedal hamulca jak najmocniej i trzymac go caly czas wcisnietego. Nie znaczy to, ze nie nalezy rowniez w tym czasie probowac omijac przeszkody - bo ABS nie skraca drogi hamowania, tylko zapobiega blokowaniu kol, zeby samochod pozostal 'sterowny'. Nie ma dwoch identycznych sytuacji awaryjnych na drodze i nie ma jednoznacznej recepty na to, co nalezy zrobic, zeby uniknac 'dzwona'. Poza zostaniem w domu, oczywiscie.
    • TAD1
    • Co do trzymania kierownicy to polecam ; - jedną ręką za kierownicę ,drugą za kolano partnerki .

Dodaj komentarz