I co z zimówkami?
Liczba odwiedzin: 1920
Przestał także padać śnieg, co działa na wyobraźnię kierowców. I już nie wymieniają opon. Ruszą do warsztatów, kiedy znowu sypnie.
Marcin Włoszczyński z jeleniogórskiej drogówki zastrzega, że nie ma przepisów, które nakazywałyby stosowanie opon zimowych. Jednak rozsądek nakazuje wymianę.
- Opony letnie na zimowe powinno się zmienić, kiedy średnia dobowa temperatura spadnie do 7
stopni - informuje.
- Do produkcji zimówek stosowana jest bardziej miękka mieszanka gumowa, dzięki której zachowują one elastyczność w niskich temperaturach - wyjaśnia Jan Jaskot z serwisu oponiarskiego w Bolesławcu. - Opony letnie twardnieją na mrozie i gorzej przylegają do nawierzchni drogi - tłumaczy.
Opony zimowe warto zakładać także ze względu na ich konstrukcję: duża liczba nacięć na bieżniku sprawia, że lepiej „wgryzają się” w śnieg, a ich głębokość umożliwia odprowadzenie dużej ilości wody i błota pośniegowego.
Polskie przepisy nie rozróżniają jednak opon zimowych od letnich. Za niezdatne do jazdy traktowane są tylko te, w których bieżnik ma mniej niż 1,6 mm. Na każdej oponie jest wskaźnik dopuszczalnego zużycia. W przypadku opon zimowych są to przeważnie 4 mm (nowy bieżnik ma ok. 8 mm).
- Za zużyte opony dajemy mandaty do 200 zł i zabieramy dowód rejestracyjny - informuje Maciej Dyjach z jeleniogórskiej drogówki. W ubiegłym tygodniu jeleniogórscy i wałbrzyscy policjanci sprawdzali stan opon samochodów na ulicach miast - ok. 60 procent kierowców miało letnie opony.