Jak karać kierowców jeżdżących za szybko?

Przepisy / Mandaty

Autor: (pp)

Liczba odwiedzin: 2544

W Polsce od kilku już lat funkcjonuje system mandatowy oparty o taryfikator. W zależności od tego, jak bardzo prędkość została przekroczona, policjanci wystawiają odpowiednio wysoki mandat. Jednak maksymalna jego wysokość nie może przekroczyć 500 zł niezależnie od tego, czy kierowca jechał 60 czy 160 km/h za szybko. fot. archiwum Dla wielu osób stanowi to argument za podniesiem wysokości mandatów, lub rozszerzenia zakresu taryfikatora o wyższe prędkości. Przeciwnicy obecnego systemu uważają, że obowiązujący taryfikator stanowi niemalże zachętę do łamania przepisów dla kierowców lubiących szybką jazdę.

Czy jednak zmian wymaga jedynie taryfikator? Czy może warto zmienić cały system karania kierowców?

CZYTAJ TAKŻE

Egzaminator WORD jak pirat drogowy

Przepisy nie pozwalają ukarać nieletniego mandatem


W Finlandii oraz Szwajcarii wysokość mandatu nie jest określona taryfikatorem, lecz wysokością zarobków. Właśnie z tych państw pochodzą rekordziści pod względem wysokości mandatu. W ubiegłym roku, na szwajcarskiej autostradzie policjanci zatrzymali kierowcę Mercedesa SLS, który pędził 290 km/h, czyli o 170 za szybko. Po ujawnieniu zarobków, grozi mu mandat w wysokości 3 mln złotych.

Inną propozycją jest wprowadzenie dodatkowej sankcji w postaci podniesienia składek ubezpieczeniowych dla osób, które często łamią przepisy. Wyższe ubezpieczenia mogłyby odstraszyć kierowców od jazdy z niedozwoloną prędkością.

A jakie Wy macie pomysły na walkę z kierowcami przekraczającymi dozwoloną prędkość? Czy Waszym zdaniem system stosowany w Finlandii i Szwajcarii przyjąłby się w Polsce? Piszcie w komentarzach!

Zobacz także

Komentarze

    • lukasz1981
    • >Po ujawnieniu zarobków, grozi mu mandat w wysokości 3 mln złotych. A bezrobotni nie płacą? Hehe przybędzie bezrobotnych.
    • Jarpoz
    • Znając "zaradność" Polaków najbardziej intratną sztuką stanie się umiejętność niewykazywania dochodów. Spotkałem kilu takich cwaniaczków którzy chełpili się co to mają i na co ich stać, a dochód wykazują zerowy i byli to powiedzmy reprezentanci prawa. Ja proponuję czasowe pozbawianie prawa jazdy, ewentualnie areszt domowy, ewentualnie pozbawienie wolności osobistej, za szczególnie rażące łamanie przepisów drogowych. Ale nie za za rozsądne znormalizowanie prędkości na pustej, dobrze widocznej drodze i przy pustym poboczu, w miejscu nieuzasadnionego ograniczenia prędkości. Bardziej
    • Jarpoz
    • restrykcyjnie niż do prędkości proponowałbym podchodzić do wyprzedzania na trzeciego, przekraczania podwójnej lini ciągłej, styl jazdy zmuszający innych do zmiany bezpiecznej prędkości jazdy, lub kierunku jazdy, czy też sankcje za największą plagę naszych dróg, czyli nieuzasadnione zajmowanie lewego pasa. To ostatnie zachowanie wydaje mi się że często prowokuje do łamania prawa tzw. piratów drogowych i wymusza niebezpieczne zachowania na drodze nawet przez NIE-piratów.
    • agbaro
    • Zamiast punktów do wykroczeń przydzielać procenty zwyżki na ubezpieczenie OC. Ubezpieczenie przypisywać do kierowcy, żeby i kierowcy pojazdów firmowych mieli się czym wykazać. Za szczególnie rażące przestępstwa drogowe typy jazda po pijanemu, 200 km/h przez miasto itp, zasądzać roboty publiczne. Nic tak nie dyscyplinuje jak odblaskowa kamizelka i miotełka na centralnym placu w miejscu zamieszkania delikwenta.
    • mag
    • a może karać kierowców za zbyt powolną jazdę, szczególnie lewym pasem?
    • pixi2000
    • Można by zacząć od osobistego karania urzędasów za wprowadzanie bezsensownych i bezpodstawnych ograniczeń prędkości, za wydawanie warunków i pozwoleń na budowę domów wzdłuż głównych dróg, dzięki czemu za kilka lat będziemy mieli w Polsce ciągły obszar zabudowany. Należałoby też karać budowlańców pozostawiających znaki ograniczające prędkość po remontach, z czego skwapliwie korzysta policja. A karanie kierowców w zależności od ich dochodów jest ekstremalnie głupie, niesprawiedliwe i pewnie niekonstytucyjne, bo gdzie tu równość wobec prawa?
    • adam014
    • Rada jest tylko jedna. od lat zresztą bardzo skutecznie funkcjonuje w Niemczech. W zależności od przekroczonej prędkości kierowca zobowiązany jest do zapłaty mandatu, ORAZ oddania Prawa Jazdy w wyznaczonym komisariacie na np.3 tygodnie. Nie ma lepszej kary! Zapewniam!
    • tusiek
    • Głupi ten pomysł z dochodami. Oczywiście nie jest konstytucyjny! Ja uważam że należy karać ,ale w zależności od zagrożenia! Mniejszym zagrożeniem jest taki Mercedes jadący 290km/h od wyładowanego busa jadącego 180km/h.O TIRach tu nie wspominam bo to oczywiste. Finowie i Szwajcarzy nie znają wzoru na energię i zachowują się jak komuniści- to bzdura bo wtedy tylko bogatych dotyczą takie restrykcje. Niemiecki pomysł jest lepszy. Dobrym pomysłem też jest wprowadzenie zasady każdorazowego przesłuchania na komendzie po takim wykroczeniu - to zabiera czas a czas jest cenny:) Czasami bardzo cenny...
    • MaxOtto
    • Musimy zadać pytanie kiedy przekroczenie prędkości jest wykroczeniem drogowym a kiedy już wyczerpuje znamiona przestępstwa z art 174KK, gdyż trzeba rozpatrzyć iż inne są zagrożenia na terenie zabudowanym i inne na drodze expresowej czy też autostradzie. Weźmy np. iż przekroczenie prędkości o 100% (czyli na terenie zabudowanym 50km/h kierujący przekroczy prędkość 100km/h )będzie traktowane jak przestępstwo pozwoli to zgodnie z prawem skonfiskować przedmiot użyty do jego popełnienia. Myślę że wielu posiadaczy dwóch czy tez czterech kółek zastanowi się wiedząc że straci swój ulubiony pojazd...
    • MaxOtto
    • ... W przypadku zaboru mienia prawo kodyfikuje co jest wykroczeniem (zabór do 250PLN) a kiedy czyn postrzegany jako przestępstwo (250 PLN i więcej), Policja co raz informuje iż zatrzymała "pirata drogowego" i co z tego? skoro nie ma narzędzi prawnych i musi go puścić po wręczeniu mandatu który często jest nieściągalny gdyż kierujący jest bezrobotny i nic nie posiada, co czyni egzekucję bezskuteczną. Dotyczy to w większości przypadków motocyklistów którzy za nic mają prawo i bezpieczeństwo innych użytkowników dróg, pędząc na swoich "rumakach" grubo ponad 100km/h przez miasta i wioski...
    • lordofchaos
    • vidze na forum jest vielu konstytucjonalistov jesli v przepisach mandaty byly okreslone % v stosunku do dochodov to vszystko gra spravidlivie to nie znaczy rovno co do nie vykazyvania dochodov na to tez sa sposoby jak nie pirat to jego zona jak nie zona to rodzice i tak dalej ktos cos musi miec oczyviscie prace spoleczne to tez super pomysl problemem nie jest vysokosc ale skutecznosc egzekucji nieuchronnosc no i uciazlicvosc vtedy vszyscy bylibysmy zmobilizovani do przestrzgania przepisov
    • lordofchaos
    • ciekave czemu jeszcze nikt, vzorem koncernov tytotniovych, nie zaskarzyl koncenov samochodov o produkcje "maszyneri", ktora umozlivia lamanie prava ;-) np. po co v miejskim samochodzie predkosc max. 150km/h povinna byc 50km/h itp. ale ze mnie mondrala ;-)
    • Polark
    • Moim zdaniem to niegłupi pomysł, bo 5 stów dla zarabiającego 10 tysięcy miesięcznie to mało, a dla zarabiającego 1500 to dużo i też jest dotkliwe. Wiadomo, że jest szara strefa, z którą nie wygra nawet urząd skarbowy, ale jak kogo stać na samochód, to stać go na mandat, więc można to też jakoś ładnie policzyć, oszacować i wprowadzać w życie. Zresztą można połączyć ten system z innymi, żeby uszczelnić sito i zmniejszyć liczbę kombinujących. Nie twój samochód, a nie masz kasy - traci go inna osoba - wszak to narzędzie przestepstwa. Jak się chce, można wprowadzić skuteczne prawo.
    • Polark
    • Oczywiście rację mają głosy, że przekroczenie prędkości przekroczeniu prędkości nie jest równe. Przykład - zwalniam w zabudowanym do około 70 (też łamię przepisy) a tu mija mnie samochód i to niejeden, mając gdzieś pieszych, zwierzęta itd. Wyjeżdżamy poza zabudowany i doganiam go, jadąc około 115. Tu już się tak mu nie śpieszy - dziwne... Od tej reguły są wyjątki, ale większość robi właśnie tak. Ciekawe dlaczego?
    • Grzegorz1888
    • Karanie wg zarobków to jest równość wobec prawa - równość nie musi polegać na karaniu kwotowym, lecz może również polegać na karaniu procentowym. Każdemu za to samo wykroczenie taki sam procent zarobków
    • pixi2000
    • co pisać nie umie.
    • pixi2000
    • Grzegorz1888 karanie wg zarobków to z pewnością nie jest równość wobec prawa. To jest czysta niesprawiedliwość i karanie obywatela za to, że sobie dobrze radzi. To samo odnosi się do progresywnej skali podatkowej. Też idiotyzm.

Dodaj komentarz