Jak reagować po wypadku czy kolizji?

Porady / Warto wiedzieć

Autor: (ip)

Liczba odwiedzin: 6881

Jeżeli w tak zwanym zdarzeniu drogowym ucierpiały jedynie pojazdy – to znaczy, że doszło do kolizji. Jeżeli jednak poszkodowani zostali ludzie – mamy do czynienia z wypadkiem. Jak w takich sytuacjach powinni zareagować ich uczestnicy i świadkowie? Jeśli doszło do kolizji zwanej też „stłuczką” przede wszystkim należy usunąć Fot: Archiwum Polskapresse samochody z drogi, pozbierać szkło lub inne części auta i spróbować porozumieć się z drugim kierowcą. Jeśli jednak zdarzył się wypadek, czyli poszkodowani zostali ludzie – zostawiamy pojazdy i ich części tam gdzie są, aż do przyjazdu policji. Poza tym zabezpieczamy miejsce wypadku tak, by nie pogorszyć sytuacji. Nie każdy pamięta, że świadkowie wypadku (np. kierowcy i pasażerowie przejeżdżających obok samochodów) mają prawny obowiązek udzielenia pomocy ofiarom. Tymczasem kara za nieudzielenie pomocy wynosi do 3 lat pozbawienia wolności.

Jeśli kierowcy uczestniczący w kolizji dojdą do porozumienia co do winy, powinni spisać i podpisać oświadczenie. Powinno ono zawierać co najmniej:
  • dane sprawcy wypadku
  • kategorię i numer prawa jazdy, nazwę wystawcy
  • nazwę firmy ubezpieczeniowej, numer polisy, czas trwania ubezpieczenia
  • opis okoliczności kolizji, w tym data, godzina, miejsce, przyczyna i jednoznaczne określenie winowajcy

Bez tych danych sprawca może w przyszłości podważyć oświadczenie i z odszkodowania nici. Warto skorzystać z gotowego formularza opisu kolizji, które często dołączają do polisy firmy ubezpieczeniowe, lub wydrukować ze strony .

Warto jednak pamiętać, że brak porozumienia między uczestnikami kolizji wymaga wezwania policji, która ustali winę i spisze protokół przydatny w dalszym postępowaniu przed sądem albo w firmie ubezpieczeniowej.

Wypadek wymaga od świadka zdarzenia zdecydowanego i szybkiego działania, bowiem już pierwsze minuty mogą zdecydować o szansach przeżycia lub wyzdrowienia rannych osób.

Przede wszystkim działamy zgodnie z zasadą: zatrzymaj się-pomyśl- działaj. Zaczynamy od oceny sytuacji i zabezpieczenia miejsca wypadku:

  1. Włączamy światła awaryjne w swoim aucie i ustawiamy go w bezpiecznej odległości (może przecież dojść do pożaru, wybuchu…) z kołami skierowanymi do pobocza,  z zaciągniętym hamulcem ręcznym i wyjmujemy kluczyki ze stacyjki
  2. Stawiamy trójkąt awaryjny (w obszarze zabudowanym tuż przy miejscu zdarzenia, na drodze poza obszarem zabudowanym - 60 metrów dalej, na autostradzie i drodze ekspresowej 100-150 m)
  3. Wyłączamy silnik i wyjmujemy kluczyk ze stacyjek samochodów biorących udział w wypadku. Kluczyki zostawiamy pod przednią szybą
  4. Oceniamy stan poszkodowanych – czy są przytomni, ranni, czy są wśród nich dzieci – i pojazdów – czy nie grożą zapaleniem się, czy stoją stabilnie. Te informacje będą przydatne podczas wzywania pomocy
  5. Wzywamy pomoc dzwoniąc pod jeden z numerów alarmowych: 112 (europejski numer alarmowy), 999 (pogotowie ratunkowe), 997 (policja), 998 (straż pożarna)
  6. Udzielamy pomocy ludziom w miarę naszych umiejętności ratowniczych, priorytetem jest zatamowane krwotoków oraz przywrócenie oddychania i krążenia - oczywiście jeśli potrafimy to zrobić.

Fot: Archiwum Polskapresse Nasze działanie będzie skuteczniejsze jeżeli pomogą nam inni świadkowie zdarzenia, czy sprawni uczestnicy wypadku. Warto prosić o pomoc wszystkich w pobliżu. Ktoś może telefonować w czasie, gdy inni oznaczają miejsce wypadku własnymi trójkątami awaryjnymi i latarkami. Współpraca pozwoli szybciej zająć się rannymi i nieprzytomnymi.

Ekspert Tomasz Korczyński, prezes firmy „Assistance 24h” radzi:

  • sprawdzajmy stan apteczki samochodowej
  • warto mieć w samochodzie kamizelkę odblaskową i założyć ją zanim zaczniemy udzielać pomocy na drodze
  • podczas ratowania rannych mogą eksplodować poduszki powietrzne, trzeba w miarę możliwości ustawiać się plecami do nich
  • udzielając pomocy używajmy rękawiczek lateksowych (są w apteczce samochodowej) albo załóżmy na dłonie torebki foliowe
  • prośmy o pomoc konkretne osoby wskazując palcem, bowiem apel skierowany do wszystkich może się okazać nieskuteczny
  • jeśli samochód się zapalił zbierz od świadków maksymalnie dużo gaśnic, jedna nie wystarczy do stłumienia nawet pozornie małego ognia
  • zawracajmy poszkodowanych, którzy oddalają się z miejsca wypadku. Mogą być w szoku i nie kontrolować swojego zachowania
  • starajmy się nie zmieniać pozycji rannego, może bowiem mieć uszkodzony kręgosłup. Nie wolno jednak zostawić go w strefie zagrożenia np. wybuchem lub pożarem. Innym wyjątkiem jest podjęcie czynności ratunkowych, jak przywrócenie krążenia czy oddechu
  • stale monitorujmy stan rannych, ich stan, początkowo niezły, może się pogorszyć
  • pomocy udzielamy zaczynając od najciężej rannych uważnie dzieląc dostępne w apteczce środki opatrunkowe. Tu także przyda się zebranie od świadków wszystkich apteczek, jakie się da
  • nie odwracajmy samochodu leżącego na boku czy dachu, spróbujmy tylko otworzyć drzwi, ewentualnie stłuc szybę i ewakuować pasażerów
  • podchodząc do rozbitego samochodu zabierzmy ze sobą nóż do przecięcia pasów bezpieczeństwa. Taki nóż powinien być w każdej apteczce, do przecięcia pasów zwykłe nożyczki  nie wystarczą

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Moto.Gratka.pl

Zobacz także

Komentarze

    • MOTO-ON (gość)
    • Po wszystkim wezwać Pomoc Drogową ( Assistance) - nie byle holownika tylko tego ze swojego ubezpieczenia OC ( numer assistance jest podany na kazdym ubezpieczeniu). Na miejsce przyjedzie przeszkolony pracownik Pomocy Drogowej jako przedstawiciel ubezpieczyciela i wykona odpowiednią dokumentacje FOTO i opis zdarzenia na drukach assistance twojej ubezpieczalni i powie jak dalej postepować żeby naprawic pojazd i uzyskac ewentualne odszkodowanie lub otrzymac pojazd zastepczy. 99% usług Assistance jest bezpłatnych wiec nie musisz się obawiać ,że przyjedzie byle holownik i za odholowanie zarząda od Ciebie zapłaty. Pamietaj zawsze kieruj się rozsądkiem a nie emocjami. Nie daj się naciągnąć byle pseudo holownikom na odholowanie bo to może potem mieć opłakane skutki przy dochodzeniu odszkodowania.
    • Czesia (gość)
    • Dokładnie. Mialam wypadek, a ponieważ mam ubezpieczenie w Liberty Direct - pakiet z mini assistance, to nawet sie nie zastanawialam na holowanie, tylko zadzwonilam do nich i wszystko bylo zalatwione szybko i bardzo profesjonalnie. A ci laweciarze z lapanki zjechali sie jak jakies hieny.
    • Czesia (gość)
    • Szanowni Państwo była to reklama Liberty Direct. Dziękuje za uwagę.
    • mortycja (gość)
    • Zazwyczaj lepiej wezwać policję. miałam stłuczkę, pan się przyznał, wszystko spisane... Jego ubespieczyciel poinformował mnie przy zgłaszaniu szkody, że jeśli pan nie potwierdzi im pisemnie swojej winy to ubezpieczenie niczego nie pokryje (mimo jego oświadczenia na piśmie), bo mógł być w szoku, albo mogłam go zmusić.
    • protex (gość)
    • Winowajca bezproblemowo przyznał się (i nigdy nie cofnął swojego oświadczenia), była policja, protokół, a o odszkodowanie z OC sprawcy walczę już 1,5 roku przed sądem. Ludzie! Nigdy więcej WARTY!!!! A jak po tym wpisie do mnie przyjdą (zapraszam serdecznie, he, he) wytoczę im Z PRZYJEMNOŚCIĄ kolejną sprawę. Najpierw zacznę od dokończenia tej o odszkodowanie. Potem - o zwrot kosztów zastępstwa procesowego, bo w Polsce o to trzeba oddzielnie występować, mimo, że podobno jesteśmy w Europie. Następnie już węszę, że odsetki trzeba będzie przez komornika ściągać, skoro tak się długo nad paroma nędznymi tysiączkami zastanawiają. Chętnie się popstrykam jeszcze o straty moralne. JA MAM CZAS...
    • Aleksandra (gość)
    • Ja również polecam wezwać policję. Niedawno miałam stłuczkę, panowie pojechali do tyłu. Sprawca podpisał, że to jego wina i wszystko byłoby dobrze (każdemu się zdarza) ale na nieszczęście oddałam auto do serwisu w Krakowie przy rondzie Kocmyrzowskim. Nie polecam tego serwisu. Są nieprofesjonalni, jak zadzwoniłam zapytać kiedy mogę odebrać samochód (który u nich kupiłam 4 lata temu), powiedzieli ze jak zapłacę to mogę dzisiaj, a jak chce przyspieszyć proszę kontaktować się z ubezpieczycielem. Nic dodać nic ująć.
    • Komentarz usunięty
    • Franek (gość)
    • A przed wyapdkiem się przyda polisa ze zniżką ;) Kod na zniżkę w Liberty Direct Powołaj się na mój numer 69399569. Dostaniesz 50 PLN obniżki na pakieciek OC 100 PLN na pakiecik OC I AC.

Dodaj komentarz