Jazda w czasie gołoledzi 24.02.2009 Liczba odwiedzin: 15015 Wypadki samochodowe podczas gołoledzi zdarzają się aż czterokrotnie częściej niż na mokrej nawierzchni oraz dwukrotnie częściej niż na zaśnieżonych jezdniach.
Gołoledź powstaje najczęściej w momencie, kiedy deszcz lub mgła opada na podłoże o temperaturze niższej niż zero stopni. W takich warunkach woda idealnie przylega do powierzchni, tworząc cienką warstwę lodu. Jest ona niewidzialna na czarnej nawierzchni dróg, dlatego często nazywa się ją czarnym lodem. Uśpiona czujność kierowców – którzy po okresie jazdy w ekstremalnych warunkach na drogach pokrytych śniegiem, automatycznie zwiększają prędkość, widząc czarną jezdnię – może mieć tragiczne skutki. Kiedy podczas jazdy nagle zrobi się podejrzanie cicho wewnątrz samochodu i jednocześnie nastąpi wrażenie, jakbyśmy bardziej „płynęli” niż jechali, to oznaka, że najprawdopodobniej jedziemy po idealnie równej i śliskiej powierzchni, czyli po czarnym lodzie. Najważniejszą zasadą, o której należy pamiętać jadąc podczas gołoledzi, jest zmniejszenie prędkości, hamowanie pulsacyjne (w przypadku aut bez ABS) i niewykonywanie gwałtownych manewrów. Samochód podczas poślizgu na czarnym lodzie to już nie samochód, a pędzący w bliżej nieokreślonym kierunku ciężki przedmiot, który nie wiadomo gdzie się zatrzyma. Stanowi realne zagrożenie nie tylko dla samego kierowcy, ale także dla innych uczestników ruchu, w tym pieszych stojących np. na przystankach autobusowych lub idących chodnikiem. Zatem i oni powinni zachować szczególną ostrożność w trakcie gołoledzi. Co robić w momencie, kiedy auto wpadnie w poślizg? W przypadku, kiedy tylne koła tracą przyczepność (nadsterowność), należy wykonać kierownicą kontrę w celu naprowadzenia samochodu na prawidłowy tor jazdy. W żadnym wypadku nie należy naciskać na hamulec, gdyż spowoduje to pogłębienie się nadsterowności. W przypadku podsterowności, czyli uślizgu przednich kół, który występuje podczas skrętu, należy natychmiast zdjąć nogę z gazu, zmniejszyć wykonywany wcześniej skręt kierownicą i delikatnie wykonać go ponownie. Takie manewry pozwolą odzyskać przyczepność i skorygować tor jazdy. Ułatwione zadanie mają kierowcy, których samochody wyposażone są w system ABS. Jego rolą jest nie dopuścić do zablokowania kół podczas hamowania i tym samym zapobiec poślizgowi. Nawet najdoskonalszy system nie jest jednak w stanie uchronić przed zagrożeniem kierowcy, który jedzie zbyt szybko. Dlatego ważne jest, aby pamiętać o dostosowaniu odpowiedniej prędkości do warunków panujących na drodze. Źródło: Szkoła Jazdy Renault Komentarze
Autor:
Wieryg
24.02.2009 09:41
Trzeba miec pojazd z napedem AWD a wtedy zadne gole ledzie sniezki ,blocka na szosach nie sa
grozne! Po to przeciez genialni Japce wynalezli ten system AWD =Mitsubishi 1977r)by jezdzic bezpiecznie nawet po gololedzi!Stad rozni fachmani jak ten M etny P icer i inni powiadajo,ze:ten SUV,czy inny subaruch ect na teren sie nie nadaje ( wiec..PO kiego?) ano PO TO WLASNIE=by jezdzic bezpiecznie po slizgawicy!reszta jest zawracaniem d...y!Nic nie pomoze- zadna marka,jesli nie ma AWD napedu( 4WD i 4x4 na gololedzi jest chyba jeszcze gorsze niz 1 kolkiem naped!chyba,ze z pozitive
Autor:
traktorzysta
24.02.2009 10:51
Napęd 4x4 nic nie da bez dobrych opon (nie bez powodu w rajdach na śniegu używają opon z kolcami w
np. Subaru) - to po pierwsze . Napęd 4x4 też dużo nie daje przy ostrym hamowaniu na gołoledzi - sprawdzone i nie był to jakiś napęd haldex . A poniżej taki mały dowód : http://www.youtube.com/watch?v=o2GF_MArj4o Szczególnie od 0:27 s . Na lodzie samochód 4x4 z dobrymi oponami napewno zostawi w tyle samochody z napędem na przód i tył .
Autor:
nabaam
24.02.2009 19:47
Najważniejsze to ćwiczyć poslizgi na jakimś pustym placu, parkingu. Co jakiś czas sprawdzac
przyczepność mocniej przyhamowując, oczywiście jak nie ma nikogo za nami i z nikim z naprzeciwka się nie wymijamy. I zdrowe myślenie i przewidywanie sytuacji. Nie warto jechać szybciej niż naprawdę można (bezpiecznie).
Autor:
Roger
26.02.2009 18:29
tak miałem nieciekawą sytuację w poniedziałek. jadę w nocy przez wiochy, śnieg sypie, mróz i
zawieje, jadę 40 na 500 mertowym odcinku prostej... nagle zaraz przedemną wyskakuje naprawdę duży pies na środek jezdni- podświadomie w ha.mulec i od razu poślizg. pulsacyjne zwalnianie nie pomagało. patrzę patrzę a tu pieszy na moim pasie idzie plecami do mnie i nie widzi co się dzieje a ja jadę prosto na niego. daję w klakson ile wlezie a ten nic, idzie dalej. wpadłem w niego, dostał lusterkiem w łokieć.. no i odjechałem.
Autor:
AK-105
26.02.2009 21:23
Wystarczy że każdy zapłaciłby te kilkaset zł za odpowiedni kurs i na pewno liczba wypadków by
spadła. Na takie kursy powinno się przymusowo wysyłać po otrzymaniu np trzeciego mandatu. Jak widzę co ludzie wyprawiają na drogach to aż mnie krew zalewa. Trzymanie kierownicy jedną ręką, nieumiejętna zmiana biegów, złe ustawienie fotela, nieprawidłowe hamowanie itp. I nie są to jedynie "zieloni" kierowcy, ale także ludzie posiadający prawko przez wiele lat...
Autor:
AK-105
26.02.2009 21:25
PS: Nawet najlepszy napęd AWD nie pomoże jeżeli kierowca będzie kiepski :(
Autor:
Wieryg
28.02.2009 05:13
jest zupelnie odwrotnie~!Wlasnie dla kazdego - najgorszego idiociatka,"rajdowca","niedorobionej
baby" i innych "wyscigantow" - nie majacych Pojecia o jezdzie ( sa takie antytalenty z urodzenia- mam takiego idiote w famulce) jest system AWD! Dla kazdego!Po to by pracowal za niego!I nie jest to zaden 4x4 = bo ten jest na wadoly i ciezkie bezdrtoza a na slizgiej nawierzchni powoduje poslizg nawet tam gdzie zwykly 2WD jeszcze jedzie!ja tym jezdze od 88r gdy mialem w Mitsubishi i odtad PO dzis dzien (wlasnie negocuje zakup subaru outbacka 2000r z przebiegiem...?200K mil!za 3K$!
Autor:
Wieryg
28.02.2009 05:20
dla mojej przyszlej synowej!Ona wlasnie miala 95r zloma Jeep Cherokee Sport 4,0l slant zupelne
dziadostwo,gdzie juz sei silnik rozlatywal itp.Wlasnie go sprzedaje po zreperowaniu najgorszych podzespolow w warsztacie -pozniej sam wymienie klocki i zrobie service,by kupic subarucha -bo bedzie wozic MOJEGO WNUSIA= a to wymaga najlepszego ( pod wzgledem bezp) samochodu na swiecie!Oni mieszkaja na granicy Doliny Ohio gdzie wciaz wali snieg i jest slizgo!narazie uzywaja moja Impreze-poki zima!za 1000$ mniej moge miec volvo 1998 S90 z 6 cyl ale naped na tyl =najgorszy i pali 2x tyle!
Autor:
Wieryg
28.02.2009 05:31
jasne,ze opony musza miec dobry bieznik ale wystarcza zwykle All Seazon- jakie sa tylko w
USA!Ale same opony nie wystarcza,jesli naped bedzie 1-nym kolkiem czy tylni na gololedz!natomiast w Arktyce i wysokich gorach ponad 2-3 tys m gdzie temp spadaja do -50C,niezbedne sa specjalne opony zimowe- miekkie z drapieznym bieznikiem sniegowo- blockim a POjazd ze wszystkimi rodzajami napedow!czyli klasa juz conajmniej srednia!Np :Tribeca9,Mitsu Montero ect!Szwanzki bubel,czy amerycki tani chrysler,GM majac 200 tys mil,jest juz zlomem,ale japce: Subar,Honda,Toyota,Nissan to 1/3 zycia !
Autor:
Wieryg
28.02.2009 05:54
traktorowiec!na gololedzi nie ma wogole zadnego hamowania a coz dopiero :"Ostrego"! Gdy sa takie
extremalnie zle warunki nawierzchni- jedzie sie ciurkiem i nie hamuje inaczej jak silnikiem oraz systemem AWD!Tylko rajdowe samochody wyposaza sie w opony z kolcami a wtedy mozna hamowac!jednak nawet z najlepszym sytemem napedowym hamowanie trzeba dokonywac systemem AWD poprzez odpowiedni bieg ( nie zaniski)z minimalnym uzyciem ABS= hamulcow glownie silnikiem!Zajzd z GRanby Valley I-25 do Dynver ca 7 tys stop roznicy wysokosci nauczy kazdego albo.....oduczy na zawsze!Inne nie zjada!
Autor:
nabaam
12.03.2009 13:47
Miłosnikom extremalnych przezyć polecam jazde przez przełęcz Kadrung.
Nawet Toyota land Cruiser nie gwarantuje bezpieczeństwa. Doskonałe umiejętności, rozwaga i pokora wobec praw fizyki i samej natury.
Autor:
Wieryg
19.03.2009 13:35
To jest TRUIZM Szan Panie!Ale nawet najwieksza umiejetnosc i rozwaga nie pomoze jesli ma sie
Pojazd nie przystosowany do pokonywania extremalnie trudnych odcinkow drogi po gololedzi! Dlatego wdzieczny jestem japcom=(MITSUBISHI),ze rozpetali te AWD sprawe i spowodowali ze SUV z tym i podobnymi-nawet gorszymi napedami 4WD docieraja po Japonii i USA wszedzie- nawet do dziczy UE +POkomuny w PL!
Autor:
marek1977
23.12.2009 10:55
Polecam poślizg na drodze z koleinami i w tedy wyjdzie jaki jest każdy kierowca mądry,na placu i z
elektroniką każdy da radę?.
Autor:
ronin15
20.01.2010 07:37
Mozna jeździć każdym sprawnym samochodem bezpiecznie o ile pamięta się że należy zachować daleko
idący rozsądek i przewiduje się pewne sytuacje na drodze. Na nic zdzadzą się wszelkie "cuda" w aucie jeśli za kierownicą siedzi matoł, który mysli że te bajery uratują go z każdej opresji. Głownym winowajcą przy kolizji jest w zimie jest niedostosowanie prędkości do warunków ruchu. Oczywiście Ci którzy mają AWD i inne wynalazki często pędzą na złamanie karku mysląc że w takim samochodzie są bezpieczni. Ale niestety praw fizyki nie da sie oszukać.
|