Jesienią ostrożniej?

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: (rt)

Liczba odwiedzin: 831

Przed nami okres przejściowy między jesienią a zimą, który charakteryzuje się znacznym pogorszeniem warunków atmosferycznych które mają bezpośredni wpływ na wzrost liczby wypadków.

Przed nami okres przejściowy między jesienią a zimą, który charakteryzuje się znacznym pogorszeniem warunków atmosferycznych, które mają bezpośredni wpływ na wzrost liczby wypadków. Fot. Archiwum

 

Przede wszystkim do znudzenia powtarzana rada, aby zdjąć nogę z gazu. Jednak nie ważne,  jak często byśmy tego nie słyszeli od policjantów i specjalistów od bezpieczeństwa ruchu, jest to prawda. Mokra nawierzchnia to śliska nawierzchnia i nie dość, że po okresie letnim kierowcy nie są przyzwyczajeni do nietypowego zachowania auta, to warto przypomnieć, iż przez kilka minut po rozpoczęciu opadów jezdnia jest wyjątkowo niebezpieczna.

 

A dzieje się tak dlatego, że woda, mieszając się z warstwą nagromadzonego na jezdni kurzu, tworzy cienką, niewidoczną i bardzo śliską  powierzchnię – ostrzegają trenerzy Szkoły Jazdy Renault. – Do tego, aby została ona zmyta potrzeba czasem nawet pół godziny intensywnych opadów deszczu – dodają.

 

Obfite opady deszczu niosą za sobą wiele zagrożeń na drodze. W takich warunkach zwiększa się ryzyko poślizgu wodnego, czyli tzw. akwaplanacji. Do zjawiska tego dochodzi wówczas, gdy bardzo szybko obracające się koło nie jest w stanie odprowadzić dostatecznej ilości wody spod opony. W rezultacie stworzony pod kołem klin wody powoduje, że opona traci kontakt z nawierzchnią jezdni.

 

Aby nie wpaść w bardzo groźny poślizg, należy zdecydowanie zmniejszyć prędkość na mokrej nawierzchni, dbać o nienaganny stan opon (odpowiednia grubość bieżnika zapewnia odprowadzanie wody) oraz unikać rozległych kałuż.

 

Kałuże to także zagrożenie dla idących chodnikiem lub stojących na przystankach komunikacji miejskiej. Jeżeli nie da się ominąc kałuży z której mogli byśmy kogoś ochlapać to należy na tyle zwolnić, aby łagodnie pokonać przeszkodę. Pamiętajmy, że przy przejeździe przez kałużę zachodzi nie tylko ryzyko pobrudzenia komuś ubrania, ale znacznie bardziej niebezpieczne jest ryzyko „wystrzelenia” w kierunku pieszego spod koła np. kamienia bądź kawałka asfaltu, który znajduje się w kałuży.

 

Równie niebezpieczny jest poślizg na liściach, które jesienią często zalegają na jezdniach. Wjechanie na nie z dużą prędkością może spowodować utratę przyczepności. Dodatkowo, zalegające liście często przykrywają np.:niebezpieczną głęboką kałużę.

 

Źródło: Szkoła Jazdy Renault

Komentarze

    • pumax
    • Gratuluję autorowi zasygnalizowania nam nowego, trudnego słowa: akwaplanacja. Będę je dzisiaj powtarzał jak mantrę i może zapamiętam. Jeśli nie, to będę tu często zaglądał.
    • Roger
    • strach jeździć moim samochodem teraz... a co dopiero w zimie. jak przy 110km/h zmienia mi pas z lewego na prawy na prostej drodze na wiadukcie pomimo moich kontr i operacji gaz/hamuec? nie chodzi mi tu tylko o to, że nie jestem doskonałym kierowcą ale np. jeżdżąc samochodem ojca, (kilka lat młodszym od mojej fiesty) takie rzeczy mi się nie zdazają...
    • tomek1
    • To kwestia opon i zawieszenia (w przypadku fiest z lat 90 to one tak mają - jeździłem), mam obecnie 2 pojazdy i to młodsze ze względu na dużo szersze opony "myszkuje" po drodze z koleinami od lewej do prawej i trzeba dobrze kontrować (na prostej nawierzchni idzie idealnie) a starsze prawie doskonale wybiera te nierówności.
    • Roger
    • opony z przodu są średniej jakości a z tyłu dobrej. na zawias nie narzekam ale... coś mi mówi, że czas to sprzedać tylko nie mam pojęcia jak to wycenić- póki się da.
    • tomek1
    • Tzn. chodzi mi bardziej nie o stan opon a ich wymiary :) Zawieszenie też jest różnie w każdym aucie zestrojone stąd odczuwa sie różnice w prowadzeniu :)
    • Roger
    • do końca to nie wiem jakie są te wymiary u mnie ale określę to "wąska trzynastka" o. zeszłej zimy naprawdę bolid tak mi dawał w pi.. że poważnie się zastanawiam czy jeszcze raz go odstawić do garażu czy spylić od razu.. bo do jazdy po śniegu to się nie nadaje, chyba, że prędkością parkingową.
    • tomek1
    • W Audi letnie opony mam szerokie z niskim profilem i na koleinach nieciekawie sie prowadził, zmieniłem na 15 calowe zimówki 185 i prowadzi się idealnie na tych samych drogach :) W starszym - vectrze - mam 195 i też prowadzi się idealnie.

Dodaj komentarz