Kabriolet ze wsi Gnieżdżewo

Wiadomości / Felietony

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 4237

Na Helu pojawił się piękny samochód. Kabriolet z lat dwudziestych, biała skóra, wielkie reflektory jak to wtedy bywało. Auto w dodatku ma niezwykłe proporcje, takie jak trzeba, jakby wymyśliła to najlepsza fabryka, a wymyślił Dariusz Zarzycki ze wsi Gnieżdżewo koło Pucka. Dłubał przez rok i wydłubał auto, za którym wszyscy się oglądają. Zawieszenie od Poloneza, silnik Rovera, światła jakie się trafiły, klamki od Fot: Archiwum Polskapresse zwykłych drzwi ale też pasują. Nie jest to samochód dla kolekcjonera, który musi mieć oryginalną każdą śrubkę, ale auto dowolnie poskładane i to z ogromnym wyczuciem. Samochód przeszedł wszelkie badania, został zarejestrowany i jeździ po Helu budząc podziw.


Zarzycki – jak twierdzi – zawsze miał świra na punkcie samochodów. Wybrał plany Alfy Romeo z 1929 roku, dorobił podłogę, a resztę dobudował. Wręcz nie do wiary, że takie auto wyjechało z małego warsztatu na wsi. W Polsce jest kilka firm, które odtwarzają stare samochody, głównie angielskie Triumph’y. Kosztuje to w granicach 150 –180 tys. zł, ale nikt nie ma takiej Alfy Romeo, jaką zrobił Zarzycki.

CZYTAJ TAKŻE:

Za babcie trzy tysiące

Słychać tylko wiatr


Ma 54 lata, najpierw miał zawał, potem wylew, a jak doszedł do siebie, to uznał, że musi coś robić. Zbudował również armatę z drzewa i raz już nawet wystrzeliła. Pływa z turystami jako rybak i pokazuje, jak łowi się dorsze. Przed laty, kiedy do rezydencji w Juracie przyjeżdżał prezydent, to na Zatoce obowiązywał zakaz połowów i rybacy pytali, co dorsz może mieć wspólnego z bezpieczeństwem państwa. Było, minęło. Po poprzednim prezydencie zostały druty kolczaste, którymi ogrodzono rezydencję.


Zarzycki pokazał swoją Alfę Romeo w Wojskowym Zespole Wypoczynkowym „Jantar” w Juracie i tu też są ludzie pozytywnie zakręceni. Od 26. lat kieruje ośrodkiem płk Ryszard Żarno. Inwestuje, wybudował molo. Przed wojną bywał w „Jantarze” prezydent Ignacy Mościcki i mieszkał w małym domku Muszelka. Tak zmienił się świat. Kiedyś wystarczał prezydentowi domek wielkości paru kiosków „Ruchu”, a teraz musi być rezydencja i 140 hektarów. „Jantar” jest obecnie ogólnodostępny i nie trzeba być czołgistą, aby się tu dostać. Na Helu jest tłok, korki po południu ciągną się od Chałup w Władysławowa, a rano odwrotnie.

Zobacz także

Komentarze

    • cafeina
    • Panie Iwaszkiewicz, wszystko bardzo dobrze, ale może chociaż jedno zdjęcie tego pięknego automobilu?
    • ernwopr
    • ... zamiast wynalazków pt: Alfa '29 na podłodze Poldka i z silnikiem Rovera (?!?) lepiej by ktoś się zebrał w sobie i zmajstrował porządną replikę Syreny Sport ... (aaa..podobno robią ... ale co z tego wyjdzie ... potrzeba by było jakiegoś nowo-bogackiego sponsora, a jak dobrze wiadomo ci (królowie branży spożywczej czy mafiozy) kochają raczej bezgustne Por$che Kajeny / Panamejry ..:) ... Za 100 tys. zł można by juz zmajstrować przyzwoita replikę Shelby Cobra np. ze small-blockiem od Corvetty ... , 150 + tys. za Triumpha to ostre przegięcie ...

Dodaj komentarz