Kajetanowicz wygrał Rajd Warszawski

Moto-sport / Rajdy

Autor: Tomasz Szmandra

Liczba odwiedzin: 2651

Kajetan Kajetanowicz i Jarosław Baran jadący Subaru Imprezą zwyciężyli w 36. Rajdzie Warszawskim. Niezwykle zacięta walka trwała do ostatniego kilometra rajdu.

Fot. SPRT

Wygranie trzech z czterech rozegranych odcinków przyniosło załodze Subaru Poland Rally Team pierwsze miejsce w klasyfikacji pierwszego dnia rajdu. Nawet przebita opona na ostatnim odcinku specjalnym nie pozbawił Kajetana Kajetanowicza pozycji lidera Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski.

Po pierwszym dniu prowadził on w klasyfikacji generalnej z przewagą 4 sekund nad Michałem Sołowowem i Maciejem Baranem (Ford Fiesta S200). Jednak drugi dzień rajdu stał pod znakiem zaciekłej pogoni kierowcy z Kielc, który wygrał większość odcinków specjalnych. Sołowow objął prowadzenie po Fot. CRT OS nr 7 i nie oddał go… do przedostatniego zakrętu rajdu. Według międzyczasów wyprzedzał wówczas popularnego „Kajto” o 1,5 sekundy. Niestety, Fiesta uderzyła w drzewo i dotarła do mety z krzywym tylnym kołem oraz stratą 33 sekund do zwycięzcy. Trzecią lokatę wywalczył Tomasz Kuchar (Peugeot 207 S2000).

Ostra walka toczyła się również w klasie aut z napędem na przednią oś. Podobnie jak w „generalce” również tam rywalizację zdominowali dwaj kierowcy – Michał Bębenek i Jan Chmielewski. Po pierwszym dniu prowadzenie objął aktualny lider klasyfikacji tej kategorii Michał Bębenek. Jednak drugi dzień to popis bardzo szybkiej i skutecznej jazdy kierowcy NEO Rally Teamu, który z odcinka na odcinek zmniejszał straty. Młodemu zawodnikowi z Krakowa nie udało się jednak dogonić doświadczonego kierowcy z Bochni.

W klasyfikacji generalnej RSMP prowadzi Kajetanowicz (211 pkt.) przed Sołowowem Fot. NEO Rally Team (201), Kucharem (173) i obrońcą tytułu Bryanem Bouffierem (107), który nie startował w Rajdzie Warszawskim.

Po rajdzie powiedzieli:

Kajetan Kajetanowicz: - Niesamowicie zacięta, a wczoraj wręcz szaleńcza walka, przyniosła doskonały wynik. Podczas pierwszego dnia mieliśmy kilka przygód. Dziś rywalizowaliśmy na bardziej miękkiej, grząskiej nawierzchni, więc nie było łatwo. Od początku toczyliśmy zaciętą walkę z Michałem i Maćkiem – jechali naprawdę świetnie. To dla nas trzecie zwycięstwo na luźnej nawierzchni - zgarnęliśmy wszystko, co było do wygrania na szutrze w mistrzostwach Polski w tym sezonie. Wyniki te świadczą o tym, że moja ciężka praca zimą, kilometry pokonane po śniegu i lodzie, opłaciły się i teraz przynoszą efekty. Jestem bardzo szczęśliwy. Komplet punktów zebrany i umocniliśmy się na pierwszym miejscu w klasyfikacji RSMP. Do końca sezonu pozostały jeszcze dwa rajdy i chcemy pojechać je najszybciej jak potrafimy.

Jarek Baran: - Bardzo się cieszę z tego zwycięstwa, ale prywatnie, rodzinnie to trudne chwile. Wolałbym wygrać z każdym innym, a nie bratem, szczególnie, ze stało się to na ostatnim oesie, po dwóch dniach tak zaciętej rywalizacji. Na mecie ostatniego odcinka widziałem żal i rozgoryczenie w oczach Michała i Maćka. Jako sportowiec wiem, jak trudne są takie chwile. Dziękuję im za dwa dni wspaniałych emocji.

Kolejna runda Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski odbędzie się za dwa tygodnie na Słowacji podczas Rajdu Koszyc.

Komentarze

    • jeepik
    • Tak, Fiesta Sołowowa sama uderzyła w drzewo, acha. Nazwijmy rzecz po imieniu, kierowca popełnił błąd. Podczas ostatnich dwóch eliminacji szykuje się ostra walka, szczególnie między dwoma pierwszymi kierowcami. A swoją drogą Kajetanowicz pokazuje w tym roku swój talent. Inna sprawa, że auto ma świetnie przygotowane, szczególnie ten egzemplarz od Makinena. I rzecz ciekawa, przecież n-ka to przecież seryjne auto tyle tylko, że przygotowane do startów, a więc to auto, z którym auto cywilne ma najwięcej wspólnego. I każdy kto kiedykolwiek jeździł Subaru potwierdzi to.

Dodaj komentarz