Kia Optima

Pojazdy / Wrażenia z jazdy

Autor: Jerzy Dyszy

Liczba odwiedzin: 4823

Koreański koncern Kia, osiągający w Polsce nawet lepsze wyniki od macierzystego Hyundaia, wprowadza na nasz rynek sedana segmentu D o nazwie Optima. Auto obiecuje wiele swym wyglądem i po analizie rozwiązań technicznych. Jednak z kilku powodów będzie mu trudno być hitem rynkowym w swojej klasie. Żeby wszystko było jasne – Optima, określana jako „całkowicie nowy sedanKia Optima, Fot: Jerzy Dyszy koncernu Kia”, pojawiła się na rynku koreańskim (pod nazwą Kia K5) i niedługo później amerykańskim, jesienią roku 2010. I nie pojawiła się znikąd. Po pierwsze była wtedy następcą dobrze znanego modelu Magentis, ponadto jest ona siostrzanym modelem mającego znacznie dłuższe tradycje (pięć generacji od roku 1985) reprezentanta klasy średniej spod znaku Hyundaia – Sonaty.

Obecna, szósta odmiana Sonaty nosi na naszym i innych europejskich rynkach nazwę Hyundai i40, i pod takim właśnie symbolem została zaprezentowana kilka miesięcy temu w wersji kombi. Jednak w Korei Sonata szóstej generacji pojawiła się już w końcu 2009 roku, a w USA dostępna jest od początku roku 2010.

Bohater naszej prezentacji czyli Optima prezentowana teraz w Europie, powstała na tej właśnie platformie konstrukcyjnej wspólnej z Hyundaiem, opracowywanej dużym nakładem od roku 2005. Szkielet nadwozia charakteryzuje się rozstawem osi 2795 mm, zastosowano napęd przedni o ustawieniu poprzecznym, zawieszenie kolumnowe MacPherson z przodu i rozbudowane, wielodrążkowe z tyłu. Można więc powiedzieć, że Optima jest nowością jako Kia, natomiast korzystając z wielu doświadczeń Hyundaia pozostaje bardzo dojrzałym i dopracowanym projektem, co zresztą powinno wszystkich jej przyszłych nabywców tylko cieszyć.

CZYTAJ TAKŻE

Volkswagen Passat (2005 - 2010)

Peugeot 508

Kia Optima, Fot: Jerzy Dyszy Rozwiązania techniczne zastosowane w platformie Optimy/i40 nawiązują do najlepszych i najbardziej popularnych propozycji europejskich, na czele z VW Passatem, Citroenem C5/Peugeotem 508, czy Fordem Mondeo/Mazdą 6. Koreańczycy stosują typowy w tym segmencie system zawieszenia umożliwiające pogodzenie dobrego komfortu jazdy z wyjątkowo pewnym prowadzeniem, mają też nowoczesną konstrukcję nadwozia, z bardzo sztywną „klatką” kabiny, wykonaną z użyciem znacznej ilości elementów stalowych z blach o najwyższej wytrzymałości. Co wyróżnia koreańską konstrukcję, to nieco większe wymiary nadwozia niż kilku ważnych konkurentów z Europy. O ile rozstaw osi Optimy jest tylko o ok. 2 cm większy niż Passata czy 508, to cały samochód jest dłuższy o około 10 cm. To daje spore możliwości swobodnej konfiguracji przestrzeni w kabinie i bagażniku. A taka swoboda jest potrzebna głównemu styliście Kii Peterowi Schreyerowi, który z dużym powodzeniem stara się nadać nowym autom tego producenta swoisty, wyraźnie sportowy i dynamiczny charakter. Pod tym względem Optima może być zwycięzcą, choć oczywiście stylizacja to zawsze kwestia gustu.

Warto też zauważyć, że Koreańczycy, choć stosują wiele nowoczesnych rozwiązań celując w pogranicze europejskich marek standardowych i premium segmentu D, unikają elementów, które podnosiłyby nadmiernie cenę samochodu. Nie znajdziemy tu zatem egzotycznych, lekkich materiałów w nadwoziu i podwoziu, kadłuby silników są tradycyjnie żeliwne, w elektronice i Kia Optima, Fot: Jerzy Dyszy wyposażeniu znajdziemy komponenty dobrze wypróbowane już przez wiodące firmy. Pozostawanie w tym względzie o pół kroku za awangardą zwykle dobrze służy – można w ten sposób zminimalizować ryzyko kłopotów technicznych, umożliwiając rozsądne pozycjonowanie cenowe samochodu. W tym przypadku, jak dowiadujemy się od polskiego importera, celem jest poziom cen o ok. 10 proc. niższy od największych graczy na rynku sedanów segmentu D w Polsce, oczywiście po uwzględnieniu wersji auta i poziomu jego wyposażenia. To ostatnie może być w Optimie wyjątkowo bogate i Kia właściwie niczym nie ustępuje pod tym względem najlepszym konkurentom.

Zauważmy, że koreańska oferta w segmencie D, pojawiała się już w Polsce wcześniej, ale nie odniosła sukcesu nawet po części podobnego to odnotowanego wcześniej np. w USA. Ale Kia stara się nie popełnić błędu, który wcześniej był udziałem Hyundaia – samochód w specyfikacji koreańskiej lub USA, nawet gdy tam jest obiektywnie doskonały, nie będzie się zapewne sprzedawał w Europie. Ważne jest wiele szczegółów - właściwy dobór silników i układów napędowych, kalibracja zawieszenia, wyposażenie (choćby radio i nawigacja zgodne z europejskimi wymaganiami), także estetyka nadwozia i wnętrza kabiny. Dlatego wersja europejska Optimy pojawia się ze znacznym opóźnieniem wobec koreańskiej/USA. I trzeba przyznać – nie Kia Optima, Fot: Jerzy Dyszy można jej wiele zarzucić, detale „lokalizacyjne” zostały dopracowane z dużą starannością. Optima prowadzi się bardzo pewnie, wzorowo reaguje na ruchy kierownicy, a jednocześnie imponuje jej stosunkowo niewielki promień zawracania (biorąc pod uwagę długość auta wynoszącą 4845 mm). Zawieszenie można uznać nawet za nieco zbyt twarde, choć to może być efektem użycia w prezentowanych egzemplarzach 18” kół z oponami o profilu 45 proc. Bardziej standardowe rozwiązanie (koła 16” lub 17”, profil opon 60 proc lub 55 proc.) sprawdzi się lepiej nie tylko w Polsce, ale nawet i we Francji.

Do ilości miejsca w kabinie (także dla pasażerów z tyłu) nie można mieć także zastrzeżeń ale… nie dotyczy to osób o dużym wzroście i w samochodach wyposażonych w okno dachowe. Ponad „dwumetrowy” zauważą tu konflikt pomiędzy „sportową” stylizacją, a techniką napędu elektrycznego szyberdachu i elektrycznego ustawiania foteli kierowcy oraz pasażera. Niestety – idealny świat nie istnieje.

Wnętrze wystylizowano całkiem przyjemnie, a przy tym bez przesady w którąkolwiek stronę. Brak jest udziwnień, ergonomia jest całkiem dobra. Może się podobać rozwiązanie kokpitu „zwróconego w stronę kierowcy” (zapożyczenie z BMW?). Materiały i wykonanie – na średnio dobrym poziomie, uwzględniając klasę cenową auta. A więc zapytajmy – Optima pokona Passata czy Insignię? Nie pokona. Nie ma najmniejszych szans. Bo nie mówiliśmy dotychczas o dostępnych wersjach nadwozi i silników.

Nadwozie jest jedno – sedan. Nie ma kombi, nie ma liftbacka. I nie będzie w Kia Optima, Fot: Jerzy Dyszy dającej się przewidzieć przyszłości. A to tak, jakby zrezygnować z co najmniej połowy rynku w tym segmencie. Powód? Optima najwyraźniej nie miała trafić do Europy. Potem, na wniosek importerów i kierując się zainteresowaniem potencjalnych klientów zmieniono decyzję, ale zabrakło mocy przerobowych (i zapewne odpowiedniej kalkulacji), aby produkować inne nadwozia. Może, w przyszłości…

Silniki są dwa, a w zasadzie będą. Bo na razie jest jeden – turbo diesel 1,7 o mocy maksymalnej 136 KM przy 4000 obr/min i momencie maks. 325 Nm przy 2000 obr/min. Znany z innych modeli Kii. Brzmi dobrze, ale w praktyce… Nie chodzi o czas przyspieszania do 100 km/h w ponad 10 sekund. Z tym można żyć. Chodzi np. o szybkie ruszanie pod górę. Najpierw trzeba silnik „napompować”, a potem ruszyć. Ostro, bo inaczej się nie uda. To po prostu nie przystoi w aucie tej klasy. I nic nie zmienia fakt, że manulana sześciobiegowa skrzynia działa bez najmniejszych zastrzeżeń.
Powie ktoś – w zamian mamy zużycie paliwa, a raczej jego wąchanie. Teoretycznie średnio 5,1 l/100 km, z układem start – stop (działa bardzo dobrze) 4,9 l/100 km, a z sześciobiegową skrzynią automatyczną (też bez zastrzeżeń, zmiana biegów może być łopatkami przy kierownicy) 6,0 l/100 km. A w praktyce? W zwariowanym ruchu między Niceą a Monako, przy naprawdę niewielkich prędkościach i w konkretnych korkach – w okolicach 9 l/100 km albo więcej. Komentarz jest zbyteczny. Auto o masie ponad półtorej Kia Optima, Fot: Jerzy Dyszy tony nie da się napędzać za darmo. I co gorsza tego diesla słychać w kabinie. Może nie tragicznie i nie nużąco, ale słychać. A więc wybieramy silnik benzynowy…

W amerykańskiej ofercie Optimy są różne jednostki. Także doładowane i o pojemności większej niż dwa litry, lub z bezpośrednim wtryskiem paliwa. W Europie rozsądna podatkowo jest dwulitrówka, więc taką wybrano. Z normalnym wtryskiem wielopunktowym, wolnossącą, o mocy maksymalnej 170 KM. Pewnie da radę, ale pojawi się dopiero na wiosnę 2012 roku, a więc na razie nic o niej nie wiemy.

Może optymalnym rozwiązaniem będzie hybryda? W planach na koniec 2012 roku jest kombinacja benzynowego silnika 2.0 dm3 150 KM i elektrycznego 40 KM. To może być coś, ale polski importer obawia się, że cena przekroczy rozsądne granice. A więc, po prostu, wobec oferty wszystkich europejskich konkurentów, Optima prawie nie ma silników.

Czas na posumowanie. Polski importer Kii bardzo liczy na Optimę. Firma, Kia Optima, Fot: Jerzy Dyszy której prawie połowa odbiorców to floty, na aucie tego segmentu może dużo zyskać. Szczególnie przy rozsądnej cenie, bogatym wyposażeniu i prawdziwej, siedmioletniej/150 000 km gwarancji. Optima wyposażona w benzynowy silnik 2.0 wyceniona zostanie na 82 900 zł. 1.7-litrowy, turbodoładowany silnik diesla wymagać będzie dopłaty 5 000 zł. To ceny podstawowe dla wersji wyposażenia M, która dla wielu okaże się zupełnie wystarczająca. Są jeszcze wersje L i „wszystko mająca” XL. Ta ostatnia kosztuje 107 900zł (benzyna) lub 112 000 zł (diesel).

Pierwsza partia Optim właśnie płynie do Europy, w salonach pojawią się na początku przyszłego roku.

Wybrane dane techniczne Kii Optima i konkurentów:


marka / model Kia Optima diesel 1,7 136 KM wersja L VW Passat TDI 2.0 140 KM Comfortline Blue Motion Peugeot 508 2.0 HDI 140 KM FAP Active
Cena (zł) 98 900 108 890 91 300
Silnik wysokoprężny turbodoładowany VGT, DOHC 16V wysokoprężny turbodoładowany VGT, DOHC 16V wysokoprężny turbodoładowany VGT, DOHC 16V
Pojemność (l) 1,7 2,0 2,0
Moc maks. (KM/obr/min) 136 / 4000 140 / 4200 140 / 4000
Moment obr. (Nm/obr/min) 320 / 2000 - 2500 320 /1750 - 2500 320 / 2000
Czas przysp. 0 - 100 km/h (s) 10,3 (11,6) 9,8 9,8
Prędkość maks. (km/h) 202 (197) 211 210
Śr. zuż. paliwa (l/100 km) 5,1 (6,0) 4,6 4,9
Średnia emisja CO2 (g.km) 133, ze start - stop 128 (158) 119 129
Skrzynia biegów, napęd Manualna 6b (automat 6b), przedni Manualne 6b, przedni Manualna 6b. 6b przedni
Pojemność bagażnika 505 565 - 1090 515


Zobacz także

Komentarze

    • Jarpoz
    • Stylizacja w mojej ocenie rewelacyjna, zapewne Audi żałuje straty takiego stylisty (Petera Schreyera), kolejny model po Sportage który może należeć do stylistycznej ekstraklasy w segmencie. Co do wersji kombi to szkoda że jej nie będzie, ale widziałem już zdjęcie na jakiejś z zachodnioeuropejskich stron internetowych ( wygląda gorzej ), ale brak takiej wersji to faktycznie oddanie połowy potencjalnego rynku. Zgadzam się że silniki też ograniczą zainteresowanie, po pierwsze nawet jeżeli 136 km można uznać za wystarczające, to
    • Jarpoz
    • 1.7 litra raczej nie. Tylko wspomnę o braku wersji mocniejszych ( np CRDI 2.0 / 180 km ). Zapewne nastawienie pro-ekonomiczne wyklucza użycie wielu doskonałych silników o pojemności ponad 2.0 litra dostępnych w USA. A więc teoretycznie model skazany na sukces, a w praktyce t.j. sugeruje autor artykułu niestety go nie osiągnie, a szkoda, bowiem w mojej ulubionej kategorii w motoryzacji "DUŻO SAMOCHODU ZA ROZSĄDNE PIENIĄDZE" Kia jest w ścisłej czołówce. W mojej oceni KIA powinna od razu wejść z szeroką gamą silników i
    • Jarpoz
    • zapowiedzą kombi za rok, wówczas wielu osobom nie przeszkadzałoby że i tak kupią diesla 136 km, ale za to w wyobraźni pozostaje że można mieć lepszy silnik, co dodaje modelowi animuszu. Niestety jeżeli KIA uzupełni wersje silnikowe i nadwozie kombi zbyt późno, model zestarzeje się, a wtedy będzie liczyć się wyłączenie cena. na koniec dodam że Mazda Takeri zapowiada się dużo lepiej, ale to raczej nie będzie ekonomiczny model.
    • Jarpoz
    • Optima kombi ? http://www.thisweekinmotors.com/2012-kia-optima-magentis-sporty-wagon-rendered/
    • Robbi
    • Auto jest b. fajne i dobrze zrobione. widac koreańcy ciagle pra do przodu. Ale cene mimo wszystko troche za wysoka.
    • ondraszek
    • Jakość, materiały, rozwiązania kosztują. Zatem jeśli jak autor sugeruje walczyć z Passatem czy Insignią musieli się podciągnąć a to kosztuje. Nawet któryś z szefów KIA (co pisało na necie), chce wzorować się na VW. Coś za coś, albo cena, albo technologia. Na razie Optimie jeszcze sporo brakuje do zaawansowanych rozwiązań, systemów oferowanych w takim choćby Passacie, ale jakby zaoferowali (o ile są w stanie) to cena byłaby porównywalna, oby nie większa niż za VW. Kto by kupił? Trzeba czasu.
    • Jarpoz
    • Nie zmienia to faktu że "szmelcwagen" kosztuje zbyt dużo za brak jakości.
    • Mecenas
    • No pięknie ładnie, auto wygląda mocno atrakcyjnie ale dlaczego od razu musi aż tyle kosztować??? Rozumiem że Kia chce w ten sposób dać do zrozumienia że jest już autem na europejskim poziomie i nie gorszym od np. Passata czy Mondeo ale czy napewno tędy droga? Czy podniesienie ceny na wstępie (zanim się klient przekona ża warto zapłacić) jest mądre? Wątpię
    • ciekawy (gość)
    • Autor porównuje optimę z pasatem ale różnica w mocy niewielka w pojemności spora. biorąc pod uwagę silnik diesla to na starcie pod górkę liczy się moment obrotowy a i optima i pasat mają go sporo. Pasat okazuje się demonem przyśpieszenia mając 4 konie więcej??? Chyba ktoś dobrze posmarował miodkiem żeby nadać taką opinię na starcie autu trochę lepiej wyposażonemu i tańszemu o 10 tysięcy zł od passata.
    • Surffuks (gość)
    • ,,Ciekawy'' napisał ,,biorąc pod uwagę silnik diesla to na starcie pod górkę liczy się moment obrotowy a i optima i pasat mają go sporo. Pasat okazuje się demonem przyśpieszenia mając 4 konie więcej??? " Tak moment obrotowy, ale dostępny już od znacznie niższych obrotów- co ma przełożenie na wynik do 1ookm/h , a i odczucie lepszego zbierania się. Jeśli do tego dodamy skrzynię DSG to wynik przesądzony.Koncern VW oferuje już 204KM z 2.0 więc różnica jest ogromna. Jako tzw. intensywny użytkownik samochodu szukam alternatywy dla Passata od jakiegoś czasu, bo po 4 z rzędu od nowosci do 200tys. znudził mi się trochę. Jakoś nie znajduję alternatywy. 508? Optima?Insignia? Poczekamy,zobaczymy.
    • Mecenas
    • Zauważam też że do porównania wzięto najdroższą wersję Passata 2,0 TDI - Bluemotion która od zwykłego TDI różni się wieloma rozwiązaniami obniżającymi zużycie paliwa. Czy Optima L też to wszystko ma i spala ok. 4,5 litra na 100 km? (Passat 2,0 TDI Bluemotion spalił w polskim Ekoteście 2010 na trasie Warszawa - Augustów - Warszawa średnio 3,18 litra na 100 km)

Dodaj komentarz