Kiedy pojedziemy nową autostradą?

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: Barbara Ciryt

Liczba odwiedzin: 1313

Nie wiadomo kiedy pojedziemy do Szarowa. Inspektor zapowiada analizę pism i kontrolę.

Nie wiadomo kiedy pojedziemy do Szarowa. Inspektor zapowiada analizę pism i kontrolę.     Fot. Adam Wojnar

Wieliccy strażacy nie zgadzają się na oddanie do użytku 20 kilometrów autostrady Kraków-Szarów. - Zgłosiliśmy zastrzeżenia ze względu na brak wymaganych zabezpieczeń - potwierdza Jacek Ambrożkiewicz, komendant PSP w Wieliczce.

Autostradą mieliśmy jeździć już pod koniec września. Nie udało się, bo trzeba było poprawić źle położony asfalt. Październikowe otwarcie także stoi pod znakiem zapytania. - Brak zjazdów ewakuacyjnych i słupów alarmowych z telefonami, przejazdy alarmowe między pasami są za wąskie (powinny mieć 75 m, a mają 12) - wylicza usterki komendant Ambrożkiewicz. - Nie ma też zasuw, które powstrzymywałyby wycieki. Gdy substancje chemiczne wyciekną z cystern, to przenikną do wód gruntowych. Nie ma miejsc na rozbicie szpitala polowego, niezbędnego przy wypadkach autokarów.

Na całym odcinku są tylko dwa zjazdy - węzeł wielicki i węzeł w Szarowie. - A między nimi rodzaj tunelu - zaznacza komendant PSP. - Droga na długości 14 km jest osłonięta ekranami. Kierowca wjeżdża i nie wie, gdzie jest. Gdyby wzywał pomocy to mamy szukać, i zastanawiać się, z której strony wjechać na autostradę? - mówi.

Inwestor zaznacza, że budował zgodnie z projektem, ale zgodził się już na niektóre zabezpieczenia. Poszerza przejazdy alarmowe. - Nie zamierzam się upierać - tłumaczy Jacek Gryga, dyrektor krakowskiej GDDKiA. - Dwa zjazdy są, a jeden dodatkowy dorabiamy. Zasuw do zamykania ścieków nie było w projekcie, a słupy z telefonami to wyposażenie na autostradach płatnych. Jeśli wyłonimy koncesjonariusza, to zamontuje telefony, okablowanie do nich jest przygotowane - wyjaśnia Gryga.

Straż zaś mówi, że telefony do wezwania pomocy są nie tylko na płatnych autostradach, od lat są np. na zakopiance.

Dyrektor Gryga wciąż planuje otwarcie autostrady na 29 października. Strażacy wątpią. Zgłosili zastrzeżenia do Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego. - Będę sprawdzał zgodność inwestycji z projektami i przepisami przeciwpożarowymi - przyznaje inspektor Janusz Żbik. Wówczas wydam decyzję. Pozwolenie na użytkowanie może być bezwarunkowe lub warunkowe, czyli ze wskazaniem, co uzupełnić - mówi Żbik. Na przeprowadzenie kontroli potrzebuje 2 - 3 tygodnie. 

Komentarze

    • matias21
    • a może strażacy by sie zajeli innymi drogami bo sądze, że 99% jest w gorszym stanie niż ta właśnie wybudowana, po co jakieś telefony jak każdy ma komórke ? jak będą sie tak czepiać szczegółów to marnie widze te autostrady na euro, w co za durnym kraju my musimy żyć :(
    • eeerrr
    • Powariowali? Jaki szpital polowy?! Czy ktoś widział kiedyś w Polsce coś takiego? Jest kilka takich urządzeń, pochowanych nie wiadomo gdzie - zanim je znajdą, przywiozą, rozstawią, uruchomią to minie miesiąc - żaden ranny tego nie dożyje!!! Ratownictwo w Polsce polega na tym, że każdego rannego pakuje się do ambulansu i wio do szpitala! Poza tym ktoś chyba akceptował projekt tej drogi, nie? proponuję żeby teraz pokrył koszty jej dostosowania do przepisów...

Dodaj komentarz