Kiedy wymienić olej?

Porady / Eksploatacja

Autor: (db)

Liczba odwiedzin: 19581

Mówi się, że olej w silniku trzeba zmieniać co dziesięć tysięcy kilometrów. Jak się okazuje – niekoniecznie.

Fot. Archiwum

Zmiany w tym zakresie nastąpiły na przestrzeni ostatnich lat. Kiedyś produkowano inne silniki i inne oleje. Te ostatnie trzeba było wymieniać częściej. Dziś – po pierwsze: należy zaglądać do zaleceń producenta i po drugie: zwracać uwagę na to, w jakich warunkach silnik jest eksploatowany.

CZYTAJ TAKŻE

Olej w Twoim silniku

Dobierz olej do silnika

Żeby zrozumieć, od czego tak naprawdę zależy prawidłowa częstotliwość wymiany oleju, należy odpowiedzieć sobie na zasadnicze pytanie – co napędza silnik. Napędza go paliwo – ta oczywistość to jest tylko połowa prawdy. Oprócz paliwa, silnik napędza powietrze. Przecież mieszanka tych dwóch składników trafia przez zawór do tłoka, tam jest sprężana, tam się zapala i daje energię, która powoduje, że koła się kręcą a samochód jedzie.

Mamy więc dwa składniki: paliwo i powietrze i dwa filtry – powietrza i paliwa. I znowu potrzebna jest generalizacja: jeśli częściej wymieniamy filtry, to nie musimy tak często wymieniać oleju. Silnikowi źle służy zanieczyszczone powietrze i brudne paliwo.

Zacznijmy więc od powietrza. Jeśli lubimy jeździć po bezdrożach, zapylonymi, wiejskimi drogami, przygotujmy się na częstsze wymiany filtrów powietrza i również – samego oleju. Powietrze zawiera w sobie cząstki, najczęściej nieorganiczne, na przykład pył, piasek. Jeśli przedostaną się przez filtr powietrza, wówczas trafią do silnika. Nie ulegną spaleniu i osiądą na cylindrze. Będą miały kontakt z olejem, który zabierze je ze sobą pomiędzy głębiej umiejscowione elementy silnika.

Łatwiej sobie wyobrazić zanieczyszczone powietrze niż zanieczyszczone paliwo. Rzeczywiście, to z renomowanych stacji nie powinno mieć w sobie żadnych brudów. W rafinerii przechodzi przez filtry, w stacji benzynowej przechodzi przez filtry, które są zamontowane również w dystrybutorach. Do baku trafia czyste, chyba że... Nie trafi do baku, lecz do kanistra. Kolejna generalizacja: dla silnika to niezbyt dobrze, jak używamy paliwa z kanistra. Stamtąd może potem zabrać ze sobą różne zanieczyszczenia. Podobnie kiedy kupujemy paliwo niewiadomego pochodzenia. Jeśli nie było dobrze przefiltrowane – będzie mogło psuć silnik. Nawet woda jest w tym przypadku zanieczyszczeniem.

Częstotliwość wymiany oleju zależy od sposobu eksploatacji silnika – zostało powiedziane we wstępie, a teraz wychodzi na to, że ów sposób eksploatacji w tym przypadku sprowadza się do kwestii czystości używanego paliwa i powietrza. A więc – im czystsza mieszanka powietrza i paliwa, tym rzadziej możemy wymieniać olej w silniku. Ale... jaki olej wlewać do silnika?

Zawsze musimy mieć na uwadze instrukcję producenta naszego auta. Tam powinniśmy zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Po pierwsze – klasa jakości oleju. Istnieją dwie klasyfikacje, API – amerykańska i ACEA – europejska. Czyli: lejemy do silnika olej zgodny z klasyfikacją. Drugą ważną informacją zawartą w takiej instrukcji są wymagania tak zwane lepkościowe.

– Są one związane z warunkami, w jakich silnik będzie eksploatowany – mówi Marek Dębiński, szef olejowego serwisu w Lotos Oil. – W naszych warunkach klimatycznych minimum lepkości daje olej oznaczany jako 15W/40. Optymalnym rozwiązaniem jest stosowanie oleju 5W/40. Ten drugi, chociaż droższy, o wiele lepiej zabezpieczy silnik, zarówno przy uruchamianiu – nie będziemy mieć problemów z odpaleniem auta na mrozie, jak i z jazdą w korku, kiedy temperatura w silniku jest bardzo wysoka.

Nie jest więc takie oczywiste, że co dziesięć tysięcy kilometrów naszemu pojazdowi należy się wymiana oleju. Ci, co dawno temu uczyli się sztuki prowadzenia i szerzej – eksploatowania pojazdu, zapewne słyszeli taką prawdę od instruktorów. Dziś już ta prawda się zdezaktualizowała, rzeczywistość zaś stała się nieco bardziej skomplikowana.

Zobacz także

Komentarze

    • Gorgias
    • Kurde - samo się kasuje... Sprawa jest dużo bardziej skomplikowana mociumpanie: a)opiłki metalu b) siarka i wanad odp. za korozję nisko- i wysokotemperaturową c) pozostałości po niezupełnym i niecałkowitym spalaniu (nie wszystek wachy ci poszło w gaz, hej..)-nagar trący tuleje d) olej sam się utlenia, i to tym szybciuej, w im trudniejszych warunkach pracuje. Hej !
    • Gorgias
    • Jeżeli komentarze o "nowinkach technicznych" mają serwować zulusi, którzy dostali wreszcie na Saharze długo oczekiwanego Chevroleta z lat '50, i dużo dobrego o nim słyszeli, to... tak jak pytać mechanika z ASO o teleskop...Hubble'a. Hej !
    • Gorgias
    • Jakie będzie nasze komentowanie - takie naszych dzieci na kierowców chowanie ! Niech wiedzą, co skutki "docierania silnika" (opiłki metalu - konieczna szybsza wymiana oleju), a co woda chłodząca i paliwo, które dostały się przez nieszczelności do oleju...Nie ukrywajmy tego przed nimi ! Niech wiedzą !!! A nie - dowiadują się o tym z grafitti na ścianach toalet...
    • citizen
    • Przy normalnej eksploatacji , gdy nie dochodzi do ekstremalnych przeciążeń silnika , jakoś paliwa ma małe znaczenie. To temperatura ma większe znaczenie. Ja wymieniam olej co 7 max 10 tyś. Lepiej wydać 250 zł na olej niż 2500 zł na remont.
    • Jarpoz
    • W nowych dieselkach jakość paliwa ma priorytetowe znaczenie. Z dobrych doświadczeń z przeszłości ( a początkowo chyba z powodu chyba wiary w jakość ) zawsze używam Mobile-1 0W40, po wstępnym przejechaniu ok. 2 tys km na oleju fabrycznym. Problem barania oleju nie jest mi dotychczas poznany i oby tak dalej ( nawet w 1.9 TDI / 110 km ). Oczywiście stosuje się również do wielu tzw. dobrych zasad eksploatacyjnych typu nie przekraczać 3 tys obrotów dopóki silnik się nie rozgrzeje, na odcinkach do 3 km niemal zawsze chodzę pieszo, przy większych zwykle korzystam z roweru ( nabijam km w trasie ).
    • Jarpoz
    • Przy takim sposobie eksploatacji zmieniam olej i filtry co rok / 15 tys km.
    • Jarpoz
    • No może jeszcze dodam że zwykle auto odpalane jest w tem powyżej ) st. C, chyba tylko kilkanaście razy zdarzyło mi się odpalenie po całej nocy na mrozie.
    • Jarpoz
    • temp. powyżej 0 st.C
    • Monthy
    • Nie dajmy się zwariować. Jeżeli silnik nie jest katowany i dobrym stanie te nie ma sensu zminiać oleju częściej niż co 15 000. Pamiętać należy że przy małych silnikach benzynowych obciążenia są dużo mniejsze niż w większych. Osobiście wumieniam olej co 25 000 w swoim saxo 1,1. Obecnie ma przebieg 260 000 i jest w bardzo dobrym stanie, nie bieże oleju, i do tej pory nie musiałem nic robić z silnikiem.
    • Monthy
    • A może wspomnieć o jakości oleju. Ludzie kupują przeterminowane oleje ale z niemiec bo lepsze, albo z beczki u pana Miecia, bo wymiana gratis, a nalepka na beczce nie ma nic wspólnego z producentem i parametrami.
    • grupa54
    • http://olejeismary.blog.onet.pl/
    • grupa54
    • www.olejeismary.blogspot.com - mam nadzieje że będę pomocny :)

Dodaj komentarz