Kłopoty z rozruchem
Autor: (sw)
Liczba odwiedzin: 5340
Kłopoty z rozruchem to wina osłabionego akumulatora, rozładowywanego najczęściej przez niesprawne instalacje elektryczne i wpięte w nie urządzenia, jak na przykład prądożerne, złej jakości autoalarmy, wadliwe przekaźniki
.
W rozładowanym akumulatorze kwas zamienia się w wodę. W niskich temperaturach woda zamarzając rozsadza baterię. Takie awarie przydarzają się kierowcom pozostawiającym na wiele dni swe samochody na parkingach.
Sprawna bateria także potrafi sprawić niemiłą niespodziankę podczas porannego rozruchu. Warto spróbować metody stosowanej przez specjalistów. Po wejściu do samochodu n
ależy na dwie, trzy minuty włączyć światła postojowe.
Następnie, po wyłączeniu świateł postojowych, uruchomiamy silnik. Powinien zaskoczyć, jeżeli jedyną przyczyną słabej mocy był nocny mróz.
W temperaturze –18 stopni C sprawny, nowy akumulator traci w ciągu nocy 50 procent pojemności na skutek schłodzenia elektrolitu. Po włączeniu świateł postojowych wzrasta temperatura elektrolitu, a więc także moc baterii. Mówiąc krótko – bilans energetyczny jest wówczas dodatni. Więcej zyskujemy niż tracimy.