Koncepcyjne S60

Wiadomości z rynku / Premiery

Autor: (mp)

Liczba odwiedzin: 3102

Volvo zaprezentowało zdjęcia koncepcyjnego S60, którego premiera planowana jest na styczniowy salon motoryzacyjny w Detroit.

 

Do napędu auta przewidziano m.in. turbodoładowany silnik 1,6 l mocy 180 KM, który zużywa średnio 5,0 l benzyny na 100 km. Współpracuje z nim sześciobiegowa,  dwusprzęgłowa skrzynią biegów. S60 ma system start/stop, który wyłącza silnik przy dłuższym postoju np. na światłach, co pozwala zaoszczędzić paliwo.

Fot. Volvo Fot. Volvo

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fot. Volvo Fot. Volvo

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

.

Komentarze

    • nabaam
    • Gdyby nie drobne zmiany stylizacyjne powiedziałbym, że to... blizniak Opla Insigni.
    • nabaam
    • 1.6 l silnik w takim aucie? Toż to niedługo zaczną tam montować silniczki od kosiarek. W sedanach od dlugości 4,75m dolną granicą powinno być 3.0l.
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • Czy mamy powtarzać dyskusję o optymalnych pojazdach ? Jezeli chodzi o te model to na oko widać że jest opływowy więc przy rzeczywiscie potrzebnych prędkościachpobór mocy nie powinien przekraczać 20 kW
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • przy okazji :bardzo ciekawe jak ludzkość walczy coraz bardziej skomplikowanymi sposobami z problemami które można wyeliminować u źródła. mowa o start&stop i postojach przed światłami.
    • Chevy Suburban
    • Nie podoba mi się. Przód jest wstrętny. Gdzie to stare dobre Volvo. 5l na 100km?? Akurat. 20 kW... Rysiek, ale ty jesteś zakręcony na tym punkcie... Powiem ci tak-spać można na podłodze, ale jednak kupujemy wygodne łóżka. Analogicznie jest z samochodami. O ile w ogóle to nie jest przesada, nie jestem w stanie sprawdzić tych twoich wyliczeń. Może przy jeździe ze stałą prędkością tak, jednak są też inne warunki drogowe. Twoje wymarzone samochodziki by się sprawdzały na równych, pustych, szerokich drogach, gdzie nic się nie dzieje. Na pewno nie np. w Polsce...
    • Chevy Suburban
    • Zresztą dalej tak dywagując, po co w ogóle samochody?? Jest kolej, autobusy, samoloty... (też się ich czepiają ostatnio strasznie-ludzkość się nalatała, jak cholera...) A zresztą po co i to?? Wróćmy na konie!! O przepraszam koń wydala za dużo C02! Trzeba by go dusić z przodu i nie pozwalać uwalniać "gazów" z drugiej z strony. Na nogi!! Też sobie jakoś poradzimy... A po co się przemieszczać? Tak chyba myślą ekolodzy... Na forach tych ekowariatów przeczytałem parę razy, że samochód to najgorszy wynalazek ludzkości... Bez komentarza.
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • Chodzi tylko o projektowanie urządzeń, w tym urzadzeń do przemieszczania, do rzeczywistych potrzeb i odpowieni dobór rodzajów urządzeń do określonych zastosowań . By żyło się lepiej i taniej. Wszystkim Wracając do Volva: dla chcących szpanować (rozumiem, bo też chcę ) można budować takie wózki z tworzyw i optymalizować do prędkosci ok 100 km/h P.S. 1)Proszę nie poruszać ponownie kwesti wygody. W tym temacie nie są potrzebne żadne kompromisy. 2) pustość i szerokość dróg nie są warunkami koniecznymi płynności 3)używajac "argumentów" o powrocie do koni sam sie kompromitujesz.
    • Chevy Suburban
    • Koń został przytoczony jako przykład absurdu współczesnych pseudo-ekologów, którzy by się nawet do niego z czasem przyczepili z powodu emisji CO2. Nie chodzi tylko o wygodę, ale o przyjemne wrażenia estetyczno-zmysłowe. Większość ludzi przy robieniu zakupów się tym tak na prawdę kieruję albo inaczej bez tego nie kupiliby danego produktu. Twoich autek przez to nikt by nie kupił. "By żyło się lepiej i taniej. Wszystkim" Zalatuje mi to komunizmem. Niech wszyscy jeżdżą żałosnymi smarcikami i nikt się wyróżnia... Na szczęście tak się nie da...
    • Chevy Suburban
    • "Szpanować do 100km/h" to mnie rozbawiło. Jestem przeciwnikiem piractwa na drogach, ale są nawet legalne odcinki, gdzie można jechać szybciej... Poza tym tu nie chodzi o szpan (przynajmniej większości, szpan i udowadnianie, ile się ma koni pod maską prowadzi do wypadków, więc uważaj), ale o frajdę z jazdy w granicach limitów prędkości na drodze. Pewnie za to też mnie skrytykujesz...
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • tu wyjatkowo zgzdzamy sie na poziomie konkretów. mówiąc o szpanie miałem na myśli nie szybką jazdę ale wyłącznie wygląd, więc nie ma tu mowy o rezygnacji ze względów estetycznych. Przypominam że mój pierwszy wpis w tym temacie nie był namawianiem do rezygnacji ze "sportowych" aut,a tylko reakcją na tezę nabaama jakoby 3.0 L to minimum dla tego typu pojazdów (nietórzy mogą to potraktować poważnie ). Co do konia (roweru, hulajnogi i.t.p.) to przykład swiadomości ale "antyekologów" którzy nie dostrzegają opcji pośrednich..i nie chodzi głównie o CO2, ale o inne szkodliwe oddziaływania.
    • Chevy Suburban
    • Mnie właśnie to denerwuje,że nie mówi się o tych innych szkodliwych oddziaływaniach.Cała współczesna ekologia skupiła się na bzdurnej emisji CO2... Zupełnie zapomniało się o znacznie ważniejszych problemach,jak np.składowanie i segregacja śmieci, ochrona wód i środowisk naturalnych dzikich zwierząt, wycinka lasów deszczowych...Jeżeli to prawda, że emitujemy (ludzie) w skali globalnej tylko 5% CO2, to w czym problem!!!Prędzej zaleją nas śmieci niż ocean, szczególnie,jak znikną spalarnie przez limity CO2...
    • Chevy Suburban
    • Jedyne pocieszenie, że redukując tą polityczną bzdurę,ograniczamy inne szkodliwe substancje (miejmy nadzieję...),które na pewno nie są bez wpływu na nasze zdrowie. Nie myśl sobie, że jestem egoistą, który nie widzi niczego poza wożeniem własnego tyłka w wygodnym V8. Po prostu myślę racjonalnie i nie daję się zapędzić w ekologiczną paranoję. Wg mnie obecne silniki spalinowe są już wystarczająco dopracowane i ekologiczne. Chodzi o to, żeby większość ich używała, a nie jak w Polsce, że 75% porusza się pojazdami, które nie spełniają żadnych norm. O "kupowaniu" przeglądów i stanie pojazdów ZKM...
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • Miałem na myśli inne oddziaływania samochodów jak hałas, pyły, oraz inne niż CO2 składniki spalin. Współczesne spalnówki są "wystarczająco ekologiczne" pod warunkiem że uzyskują swe maximum sprawności co się jednak nie dzieje, już pisałem dlaczego. Zgadzam sie natomiast ze są znacznie gorci truciciele. na mojej prywatnej liście pozycję nr.1 zajmują Ci co ztruwają otoczenie kominami własnych domów bo n.p. wpakują kilka łopat wegla, dorzucą kilka plastikowych butelek i zamkną drzwiczki "by lepiej trzymało" i ,co jest największym skandalem, straż miejska nie może ponoć zrobić im zrobić nalotu
    • Hod
    • Naprawdę bardzo ładne Volvo – ja mam to poprzednie S60, kupiłem nowe i stwierdzam że to najnowsze jest bardzo ładne i całkiem ciekawe stylistycznie.
    • mikep90
    • Jednakze przydaloby sie troche wiecej oryginalnosci Volvo
    • Roger
    • UTNĘ sobie torbę, jeżeli ten kształt 'przejdzie' u Volvo. będize jak z serią 7, że zrobili z limuzyny estetycznego dziwoląga i po za Ormianami to nikt się tym nie chce toczyć.
    • nabaam
    • Jakie kilowaty? Przypominam że jak na razie 90% samochodów ma silniki spalinowe więc trzymajmy się koni mechanicznych - KM. 20 Km to może wystarcza na jazdę w hali, pod dachem na hamowni ale takiej co stalowe bębny toczą się bez oporów (chyba bez łożysk co? w powietrzu?). Technika poszła tak do przodu że doświadczeni konstruktorzy potrafią zrobić silnik dużej pojemności spalający mniej paliwa od swojego poprzednika. Nie przekonuje mnie downsizing. Turbiny mają to do siebie że nie mają takiej wytzrymałości jak reszta silnika. Nieumiejętnie używane rozsypują się już przed 100 000km.
    • nabaam
    • Do silników benzynowych z turbo trza lać benzynę 98 oktan. Do nowoczesnych turbodiesli też powinno się lać ten droższy olej napędowy. A silnik benzynowy, wolnossący zadowala się benzyną 95 oktan. Jeśli ktoś jezdzi z turbo w typowym stylu miejski: start silnika, jazda bez rozgrzewki, dojazd do celu (średnio do 5km odleglości), zatrzymanie i zaraz zgaszenie silnika, w taki sposób rozpadają się turbiny w samochodach które jeszcze są na gwarancji. Turbo jest dobre ale na dluższe trasy. Warunkiem jest po wlączeniu silnika przynajmniej 5 min spokojnej pracy na luzie na jalowych obrotach (latem)
    • nabaam
    • po to żeby olej dotarl wszędzie tam gdzie powinien w turbinie. Przez pierwsze kilometry jazdy nie można wysilać silnika i turbiny do momentu aż silnik rozgrzeje się do swojej optymalnej temperatury pracy. Po dojechaniu na miejsce trzeba pamietac że turbiny osiągają ponad 100 000 obr/min. Jeśli zaraz zgasimy silnik olej nie będzie pompowany, wtryskiwany na oski wirnika i turbina kręci się na sucho. Potrzebuje o wiele dluższego czasu od samego silnika do wy...owania i ostudzenia. Polecam fajną stronkę (Turbo - Service, Warszawa, Marek Sadowski). Silnik bez turbo < 3.0 l jest lepszy.
    • nabaam
    • Takim V-8 o pojemności 3, 4 lub 5l jesli się go nie zarzyna pseudotuningiem można nim zrobić nawet 2-3 miliony kilometrów. Zadne malutkie silniczki z turbo czegoś takiego nie wytrzymają. A co do prędkości? Zdarza mi się wyprzedzać ciężarowkę poza miastem, blyskawicznie rozpędzić się do 200 km/h i jak odjadę 200-300m do przodu zwalniam do dozwolonej tam prędkości. Duża moc silnika, duża pojemność to bezpieczeństwo przy wyprzedzaniu albo ucieczce nawet na skrzyżowaniu przed kimś kto wymusza pierwszeństwo przejazdu. Duża pojemność nie pozwala zdusić (zatrzymać ) silnika.
    • nabaam
    • A jest też komfort. Kto slyszal silnik dużej pojemności zna piekny, basowy pomruk lub raczej mily dla uszu ryk przy wcisnięciu gazu na maksimum. A te silniczki malej pojemności> Drażnią uszy i przeszkadzają mieszkańcom miast. jakieś odglosy jak sokowirowka, brzęczenie etc. . A wracając do turbo. Jak już muszę jechac takim autem po dojezdzie daję mu (silnikowi/ turbinie) dobre 5 min czasu pracy na jalowych obrotach. Sprężarka zwolni obroty, ostygnie troszkę.
    • nabaam
    • Oryginalność? Kiedyś jeden rzut oka pozwalal odgadnąć markę samochodu. Dziś to już nie tylko problem obniżania oporów powietrza, że wszystkie mają niby ten sam ksztalt. Grzechem choć jednoczesnie zaletą są wspólne plyty podlogowe kilku modeli różnych marek. Ale dla chcącego.... . Dobry projektant, designer potrafi zrobić coś co odróznia go od innych. Czyli dążyć do tego żeby każda marka miala swój niepowtarzalny styl, tylko odrobinę uzalezniony od niezbędnych wymagań technicznych. No skoro hiszpanie potrafią zrobić Seata z Audi A4 poprzedniej generacji to takie rzeczy są mozliwe.
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • Takie są skutki niepotrzebnych kompromisów między aerodynamiką a stylistyką i właśnie dlatego uważam ze jest miejsc na rynku na pojazdy zaprojektowane głównie dla wyglądu, byle nie jeździły za szybko. w temacie poboru mocy: radzę przeliczyć sobie opory przy 100km/dla przykładu jakieś 1tonowe autko o Cx 0,35 ( czyli niezbyt zoptymalizowane n.p. z powodu stylistyki ) i wyciągnąć wnioski. i okaże się turbo ani 3L nie trzeba.Okaże się że an Kilowatów używajmy zaś by sobie takie obliczenia ułatwić. i nie rozpatrujmy jak pokonywać skutki niepłynności jeżeli ją samą mozna wyeliminować

Dodaj komentarz