Koniec z unikaniem kary za zdjęcie z fotoradaru

Aktualności / Nowości

Autor: (pp) źródło: Gazeta Prawna

Liczba odwiedzin: 5610

Jak podaje "Gazeta Prawna", tylko faktyczny brak wiedzy na temat kierującego pojazdem zwolni właściciela z zapłacenia mandatu za wykroczenie. Od 31 grudnia 2010 roku obowiązują bowiem nowe przepisy. Jak podaje "Gazeta Prawna", tylko faktyczny brak wiedzy na temat kierującego pojazdem zwolni właściciela z zapłacenia mandatu za wykroczenie. Od 31 grudnia 2010 roku obowiązują bowiem nowe przepisy.

Fot. Archiwum Polskapresse Do tej pory właściciele aut, którym fotoradar wykonał nieczytelne zdjęcie, wykorzystywali ten fakt, by podawać funkcjonariuszom fikcyjne dane dotyczące kierującego. Nie zniechęcała ich nawet groźba kilkuset złotowego mandatu za celowe wprowadzenie funkcjonariusza w błąd.

CZYTAJ TAKŻE

Fotoradar przyczyną tragedii?

Sposoby na fotoradar


Jednak zgodnie z nowym zapisem w kodeksie wykroczeń, grzywnie podlega ta osoba, która wbrew obowiazkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu osoby, której powierzyła pojazd do kierowania lub użytkowania. Z tego obowiązku zwolnieni są tylko ci właściciele, których pojazdu użyto wbrew ich woli oraz wiedzy, a czynności tej nie mogli zapobiec.

Przypomnijmy, że zdjęcie z fotoradaru nie jest podstawą do wystawienia mandatu, gdy:

- nie widać na nim wyraźnie sprawcy wykroczenia, a właściciel pojazdu nie jest w stanie wskazać kierowcy
- fotoradar, którym zostało zrobione zdjęcie, nie miał legalizacji
- są na nim uwidocznione dwa auta jadące obok siebie
- od czasu popełnienia wykroczenia uwiecznionego na fotoradarze upłynął rok i nie wszczęto postępowania.

Zobacz także

Komentarze

    • poul
    • bzdury, obwinionemu trzeba przypisać winę. Jeżeli właściciel auta podaje kilka osób jako potencjalnych kierujących bo po prostu nie pamięta to nie można go ukarać.
    • Tadeusz
    • Zgadza się, według kodeksu karnego trzeba udowodnić winę, a nie wskazywać osobę do wykazania niewinności. Gniot prawny i tyle.
    • eugen30
    • To jest zwyczajna nauka donosicielstwa a wręcz kolaboracji z Policją. Wsyd mi, za naszych głupawych prawników. Nie widac kto jedzie - trudnoa nie zmuszac do donosicielstwa. Inna sprawa jeżeli chodzi o śmierc ,czy ciężkie uszkodzenie ciała.

Dodaj komentarz