Koniec FSO!?

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: Mikołaj Krupiński

Liczba odwiedzin: 4549

W 60-letniej historii żerańskiej firmy było wiele przełomowych momentów. Wszystko wskazuje na to, że fabryka musi zmierzyć się kolejnym, tym razem najtrudniejszym.


Po 60 latach obecności na rynku żerańska fabryka kończy swoją działalność. Tak przynajmniej wynika z dokumentów przedstawionych związkom zawodowym, przez zarząd zakładu. Od listopada zaczną być wręczane wymówienia dla pracowników bezpośrednio zatrudnionych przy produkcji, pracownikom produkcji pośredniej oraz pozostałej części kadry. W sumie, do marca przyszłego roku wypowiedzenia otrzyma blisko 1800 osób, czyli cała załoga. Szacuje się, że pieniądze na odprawy mogą pochodzić z potencjalnej sprzedaży 110 ha gruntów należących do spółki. Teren, pod którym znajdę się fabryka wyceniany jest na ok. 1 – 3 mld zł – informuje PAP.

- Ubolewam z żalu nad zakładem, który współtworzył historię stolicy i był z nią nierozerwalnie związany przez dziesiątki lat - komentuje Roman Kantorski, prezes Polskiej Izby Motoryzacji, który w latach 60. zaczynał przygodę z motoryzacją na Żeraniu, przy produkcji modelu Warszawa.

Powody decyzji zarządu FSO upatrywane są w nienajlepszej kondycji finansowej spółki, która ubiegły rok zakończyła pod kreską z wynikiem 189 mln zł. Sytuacji z pewnością nie poprawi fakt, iż z końcem marca 2011 roku dobiega licencyjna produkcja Chevroleta Aveo. Montaż zestawów modelu Lanos na rynki wschodnie może nie być na tyle opłacalny, by poprawić kondycję finansową firmy.

Od dłuższego czasu spekulowało się, iż ratunkiem dla FSO, kontrolowanego przez ukraiński UkrAwto może być podpisanie nowego kontraktu na produkcję lub montaż aut z którymś z producentów z Chin. Jednak do tej pory nie padły żadne deklaracje kooperacji z nowym partnerem.

Żerańska Fabryka Samochodów Osobowych została zbudowana na przełomie lat 40 i 50. Zajmowała się produkcją i montażem pojazdów osobowych i specjalistycznych. Z linii montażowych zjeżdżały m.in. Warszawy, Syreny, Polskie Fiaty 125p/FSO, Polonezy, a także szeroka gama modeli Daewoo: Tico, Espero, Nubira, Tacuma, Leganza, Matiz, Lanos i obecnie Chevrolet Aveo.

Fot. Archiwum Fot. FSO Fot. FSO

Komentarze

    • matias21
    • podziękujmy związkom zawodowym :)
    • mag
    • A ponoć na początku lat 90 chciał zakład kupić VW....Szkoda firmy. Zostaną nam jedynie importowane auta :(
    • linea
    • Fabryka to nie tylko montownia. To także myśl techniczna i tradycja. A obydwie te domeny przestały istnieć w chwili, gdy daewoo zaczęło montować swoje samochody w halach FSO. Gdy FSO zgaśnie, nikt po nie płakać nie będzie... może poza sentymentalistami rozpamiętywającymi Warszawy i Polonezy...
    • Roger
    • coś tam na pewno powstanie, zmieni się właściciel (który kupi lokal wówczas po kosztach) zmieni się marka. oby tylko nie skośni.
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • .a proponowałem im zainteresowanie się produkcją aut naprawdę potrzebych [i](zdrowym psychicznie do zwykłego przemieszczania )[/i], i pomoc w tym, ale cóż, błąd ten sam od niepamiętnych czasów -nawet przdwojennych, czyli dążenie do naśladowania "zachodu", co przy słabości kapitałowej prowadzi zawsze do karykatury tego co się chce naśladować
    • SylwesterR
    • Autor chyba zapomniał o montowanym swego czasu na Żeraniu Oplu Vectra - była to wtedy nagradzana przez GM najlepsza montownia GM na świecie. Inna sprawa, to bezmyślność i nieudolność zarządu i bezmyślny upór związków zawodowych, którzy to zamiast próbować "uderzać" do dużych zachodnich koncernów, wchodzili we współpracę z takimi egzotycznymi firmami jak Daewoo, UkrAwto itp. Teraz to wszystko upadnie i może rzeczywiście ktoś to kupi, wypie... stary "betonowy" zarząd, wstawi ludzi myślących rynkowo i nagle się okaże, że jednak można dochodowo produkować na Żeraniu auta.
    • Lukeathome
    • Spółka sprzeda 110 ha ziemi po to by dac odprawe prezesowi i zarządowi. Dlaczego zaś nikt nie wpadnie zeby wmurować cegiełkę w postumencik przed fabrykę? Prezes w betonowych butach wraz z zarżondem stanowiłby niezły pomnik. Dlaczego nie zwolnic prezesa i zarzadu?

Dodaj komentarz