Kradną auta w stolicy
Autor: IAR
Liczba odwiedzin: 1266
Po raz pierwszy od kilku lat w Warszawie rośnie liczba kradzionych samochodów. Złodzieje rozbierają je na części. Najłatwiej w stolicy można stracić toyotę lub volkswagena - alarmuje „Życie Warszawy”.
W tym roku ze stołecznych ulic złodzieje ukradli już 655 aut. To o ponad 20 procent więcej niż w pierwszym kwartale poprzedniego roku. Najwięcej samochodów zniknęło z Mokotowa i Ursynowa. Najczęściej z osiedlowych uliczek, tam, gdzie nie ma miejskiego monitoringu. Największy wzrost kradzieży - o blisko 50 procent - zanotowano w prawobrzeżnej Warszawie.
Nielegalnym biznesem trudnią się całe rodziny. Przestępcy najczęściej pochodzą z okolic Wołomina oraz Otwocka. Właśnie tam, jak podejrzewa policja, trafia większość pojazdów. Są rozbierane i sprzedawane na części na giełdach lub aukcjach internetowych. Sprawny złodziej potrafi uruchomić samochód w kilkanaście sekund.
Z policyjnych obserwacji wynika, że największe nasilenie kradzieży w stolicy jest od środy do piątku. - Auta kradzione są po to, aby części sprzedać na giełdach w Słomczynie i w Poznaniu - powiedział „Życiu Warszawy” ekspert zajmujący się motoryzacją.
Zdaniem znawców rynku, wzrost kradzieży aut wynika z tego, że części samochodowe kupowane w autoryzowanych sklepach są drogie.