Kto płaci za orkiestrę
Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz
Autor: Jerzy Iwaszkiewicz
Liczba odwiedzin: 2624
W konkursie „Auto Moto”, „Motoru” i „Twojego Stylu” podobały się głównie Mazdy i Alfy Romeo. Wytworny bankiet odbył się z tej okazji w hotelu Sheraton. W Sheratonie widoczny jest kryzys i oszczędzają na kelnerach. Stoły są zastawione, sztućce leżą. Jest elegancko, ale pożywienie trzeba sobie przynieść samemu z ogólnego stołu. Jest to pierwszy etap kryzysu, w drugim nie będzie co przynosić.
Alfę Romeo MiTo uznano za najładniejszy samochód roku, najlepszą premierę, a także wg czytelniczek „Twojego Stylu”, za najładniejszy samochód dla kobiet. Alfy zawsze się podobały, a dla uczczenia stulecia Alfy, co przypada za rok, nie będą się podobno psuły.
W hotelu Sheraton prezes Fiat Auto Poland Enrico Pavoni odebrał też nagrodę dla całej firmy za rozwój motoryzacji w Polsce i za wkład w rozwój polskiej gospodarki. Pavoni już przeszło 20 lat kieruje Fiatem w Polsce i cieszy się sympatią. O Fiacie mówi się różnie, ale jest to samochód, który w Polsce był w masowym użytku i wreszcie to uznano. Mówi się: „Dwa lata, nie ma Fiata”, ale podrzucają to ludzie od Forda, a z kolei ludzie od Fiata twierdzą, że „Ford g...o wort” i tak tworzy się zdrowa konkurencja.
W teatrze Capitol z kolei ogłoszono wyniki plebiscytu „Auto Świata” i tu się okazało, że Alfy w ogóle się nie podobają. Wszystko zależy od tego kto płaci za orkiestrę. Jak kapitał jest np. niemiecki to wiadomo, że bez względu na to co się podoba, to będą się podobały samochody niemieckie, w czym nie ma zresztą nic dziwnego. Od dawna mówi się, że samochody są dobre, bardzo dobre i niemieckie.
W teatrze Capitol wręczono więc nagrody dla Forda Ka, Opla Insignia, dla Mazdy ogólnie za profesjonalne wejście na rynek, dla Skody Superb za to, że oferuje dużo za małe pieniądze, ale główne nagrody ku ogólnemu zdziwieniu otrzymał Seat Ibiza. Seat na ogół nie plasował się w czołówce takich konkursów, aż tu nagle od Alfy Romeo MiTo też okazał się ładniejszy. Sukcesu oczywiście gratulujemy.
Na wręczeniu nagrody pojawił się od dawna nie widziany prezes, właściciel, przewodniczący (każda nazwa jest tu właściwa), pomińmy nazwisko, bo nie wiadomo czy pisze się jeszcze całe, czy już w skrócie. Jak opisał niedawno „Puls Biznesu”, toczy się postępowanie, ale szef (prezes, przewodniczący), po wpłaceniu wg pisma miliona złotych kaucji, będzie odpowiadał z wolnej stopy. Korzystając z dobrodziejstwa wolnej stopy przybył do teatru Capitol otoczony jak zwykle wysokimi hostessami wynajętymi na koszt firmy, aby dodatkowo upiększyć pana prezesa.
Wszelkiego rodzaju konkursy są zabawą, każdemu ma prawo podobać się co innego. Plebiscyt „Auto Świata” też był miłą zabawą, która o niczym nie świadczy tyle, że jak zwykle każdy klepie przy okazji własny interes.
