Kto się dorobił

Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 2800

Zaglądanie ludziom do kieszeni jest ulubionym zajęciem całego świata. Jak my nie mamy, to dobrze jest popatrzeć, że inni mają.

Tygodnik Wprost opublikował doroczną listę najbogatszych Polaków. Na liście znalazło się siedem osób, które dorobiły się  na motoryzacji. Siedem na sto to nie jest dużo, ale to i tak jest zaskakujące.

 

Zbigniew Drzymała (31.miejsce na liście Wprost) produkuje słynne fotele samochodowe w giełdowej spółce Inter Groclin Auto. Montowane są m.in. w Volvo i Mercedesach; otworzył ostatnio fabrykę na Ukrainie.

 

Sobiesław Zasada (38. miejsce), kiedyś twarz Mercedesa, handluje obecnie Volkswagenami. Kontroluje produkcję ciężarówek i autobusów w Jelczu. Zatrudnia 1800 osób. Pływa jachtem po morzu Śródziemnym i lubi cumować w Monte Carlo.

 

Z małych warsztatów, zupełnie jak pucybuci w Ameryce, dorobili się pieniędzy Bogdan Flota (44. miejsce) i Krzysztof Oleksowicz (66. miejsce). Flota stworzył sieć 650 warsztatów, w których można naprawić samochód każdej marki (zaczynał od Forda). Oleksowicz z kolei, filozof z wykształcenia, długo myślał, aż wymyślił firmę Inter Cars, największego w Polsce dystrybutora części samochodowych. Oferuje 160 tys. części do 120 modeli samochodów. Notowania jego akcji na giełdzie wzrosły przez rok o 77 procent.

 

Pozostałe miejsca na liście najbogatszych Polaków zajmują związani z motoryzacją Piotr Buchner (74. miejsce) - firma leasingowa Clif oraz Krzystof Olszewski (85. miejsce) - produkcja autobusów Solaris. Clif Buchnera albo upada albo powstaje, ale tysiące samochodów zabranych klientom dalej niszczeje na parkingach. Bucher jeździ czerwonym Ferrari i Clif-em się specjalnie nie przejmuje. Olszewski odniósł wielki sukces. Najpierw produkował autobusy Neoplan, a teraz polskie Solarisy. W ubiegłym roku sprzedał 489 autobusów i zawarł kontrakt na dostawę 260 do Berlina. Inni może mają więcej pieniędzy ale Olszewski może mieć satysfakcję, że wjechał polskimi autobusami na niezwykle wymagający rynek europejski.

 

Charakterystyczne, że wśród najbogatszych nie ma żadnego dilera. Na sprzedaży samochodów już się w Polsce nie zarabia. 98. miejsce z majątkiem 165 mln. zajął Sergiusz Martyniuk. Jego firma Pronar Narew jest największym w Polsce producentem ciągników, montuje również motocykle.

Komentarze

    • Jack (gość)
    • Prawda jest taka że w motoryzacji nie liczymy w tej chwili na świecie, więc i nie ma w Polsce ludzi którzy na niej zarabiają. Opel czy Fiat nie należą do Polaków. Może to i dobrze bo po co brac się za cos na czym się nie znamy. Chociaż dziwne to trochę że w tak wielkim kraju dzieje się tam mało, a Groclin wyprowadza produkcję na Ukrainę. Z pzryjemnością wspominam polski boom gospodarczy na początku lat 90-tych. W każdej szopie coś się produkowało; na każdym chodniku czymś handlowało.Jak w Chinach. Ludzie którzy teraz mają kasę zaczynali wtedy. Teraz jest to nie do pomyślenia. Biurokracja, koszty, podatki, papiery, zezwolenia, kontrole skutecznie zniechęcają do robienia czegokolwiek. Kochani ministrowie i posłowie dajcie nam w końcu święty spokój a będzie tutaj piękny kraj.
    • Abra (gość)
    • W Pronarze się chyba nie produkuje ciągników z jedynie montuje ciągniki białoruskie.
    • weczi (gość)
    • a czy sa jakies madre kobiety??
    • polip (gość)
    • ja też tak kcem zarabiać
    • z JELCZa (gość)
    • Apropos ZASADY - koleś sie dorobił na złodziejstwie- jestem pracownikiem tego Zakładu i powiem ze nie spodziewałem się że można tak wyłożyć taki zakład!!! Jelcz pada przez Pana Z.!!!! Pozdrawiam- w poszukiwaniu innej pracy :)bo tu tylko SYF, KOMUNA, banda czerwonych komunistycznych lolków!
    • ted61 (gość)
    • Jack, to mądry gość. 100% trafna wypowiedż- POPIERAM !!!

Dodaj komentarz