Kto uratuje Amerykę
Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz
Autor: Jerzy Iwaszkiewicz
Liczba odwiedzin: 2652
Sprawy zaczynają być mniej więcej klarowne. Amerykańską motoryzację ma uratować Fiat, który łączy się z Chryslerem oraz ostatecznie kanadyjska grupa Magna International związana z kapitałem rosyjskim, która ma uratować General Motors, a szczególnie Opla.
Szykują się w ogóle generalne zmiany. Prezydent Obama oświadczył, że do roku 2016 amerykańskie samochody będą spalały średnio 6,6 l na 100 km i to dopiero będzie rewolucja.
Trudno przyjąć, aby Fiaty Panda jeździły przez Amerykę 4 tys. km z Chicago do San Francisco. Pracowałem tam kiedyś jako kierowca i snułem się tygodniami od morza do morza z szybkością maksimum 90 km/h, ale małe i elektryczne samochody, których produkcja masowo się teraz rozpocznie, trafią do miast i taki jest cel. Zmieni się wiele innych układów. Ludzie spacerują piechotą po kosmosie, a nie można ciągle wyprodukować dobrego akumulatora. Teraz pójdzie to szybko.
Do Opla pretendował również Fiat oraz inwestor chiński, który zresztą szybko się wycofał. Amerykanie zaakceptowali Fiata dla Chryslera, ale nie przyjęli tego Niemcy dla Opla. Mało kto w Europie może sobie wyobrazić, aby Włoch rządził Niemcem.
Zaczną się teraz bankructwa. Takie są prawa amerykańskie, że najpierw trzeba upaść, aby się podnieść i odrzucić wszystko co złe. Eksperci twierdzą, że bez względu na to, co się będzie dalej działo, to fabryka w Gliwicach nie powinna być zagrożona. Wszystko jedno jakie, ale samochody gdzieś przecież muszą być produkowane. Nie ma również kłopotów z pozycją handlową Chryslera w Polsce. Jak mówi Maciej Ratyński szef Chryslera w Warszawie, fabryki stoją, wstrzymano produkcję, ale mamy wystarczającą ilość zapasów. Handel idzie normalnie. To nie samochody się popsuły, ale system.
Tak to się wszystko przekręciło. Fiat ratuje Amerykę, a z kanadyjską grupą Magna związany jest rosyjski Sberbank a także producent samochodów GAZ. Tu także świat się przewraca. Rosjanie, którzy mają raczej średnie doświadczenie w produkcji dobrych samochodów, mają ratować Opla. Nie ma teraz żadnego znaczenia kto co potrafi, byleby miał pieniądze. FSO też przecież kupiła Ukraina.