Kubica zajedzie każdy silnik
Autor: Maciej Stolarczyk
Liczba odwiedzin: 4612
Kubica zajedzie nawet silnik od kosiarki – tak jeden z kibiców podsumował start polskiego kierowcy w Rajdzie Monte Carlo.
Jak informowaliśmy w środę, silnik w samochodzie Renault R3 Kubicy uległ awarii podczas prologu do legendarnego rajdu. Później okazało się, że uszkodzenia były niemożliwe do naprawy, a wymiana silnika jest niezgodna z regulaminem. Udział Kubicy w Rajdzie Monte Carlo skończył się, nim na dobre rozpoczął.
Po wczorajszym 1. etapie w imprezie prowadzi Fin Mikko Hirvonen (Ford Fiesta S2000) z 40-sekundowym prowadzeniem nad Brytyjczykiem Krisem Meeke (Peugeot 207 S2000 ). Zakończenie rajdu w piątek.
Kubica musi więc na dłuższy czas zapomnieć o swoim rajdowym hobby i skupić się na pracy, czyli startach w Formule 1. Na początku lutego ma rozpocząć testy bolidu Renault R30, którym jeździć będzie w sezonie 2010. Jego prezentacja ma odbyć się 31. stycznia. Tego samego dnia francuski zespół miał podać też nazwisko drugiego kierowcy.
– Nie jest to do końca pewne. Nie wykluczam, że Kubica testy zacznie w pojedynkę – powiedział wczoraj serwisowi Autosport.com szef zespołu Renault Eric Boullier . – Prowadzimy rozmowy z czterema kierowcami. Dwóch jest doświadczonych, a dwaj są początkujący. Wybór jest ograniczony, bo niewielu już ich zostało na rynku. Skłamałbym, gdybym powiedział, że jednym z kandydatów nie jest Nick Heidfeld – dodał Boulier.
Z niemieckim kierowcą Kubica współpracował przez trzy lata w zespole BMW Sauber. Obaj nie darzyli się sympatią, zdarzały im się nieporozumienia na torze. Chociażby w sezonie 2008, walczący o mistrzostwo świata Kubica miał do Niemca pretensje, że ten nie przepuścił go na finiszu GP Chin.
– Zadajemy sobie to pytanie, czy na pewno chcemy ich znowu łączyć – zakończył Eric Boullier.