Kupujemy mały samochód

Jak kupić / Eksperci radzą

Autor: Sebastian Imielski

Liczba odwiedzin: 23974

Kupić czy nie? Małe auto jest ekonomiczne, zwrotne, doskonale sprawdza się w mieście i kosztuje niewiele, niestety, nie zaspokoi potrzeb wszystkich użytkowników.

Kupić czy nie?  Małe auto jest ekonomiczne, zwrotne, doskonale sprawdza się w mieście i kosztuje niewiele, niestety, nie zaspokoi potrzeb wszystkich użytkowników.
Fot. Fiat Kupujących małe auta miejskie możemy podzielić na trzy grupy. Do pierwszej zaliczają się osoby, dla których małe auto jest kolejnym w rodzinie, najczęściej drugim – użytkowanym przez kobietę. W tym przypadku gabaryty samochodu i ilość miejsca w środku nie grają dużej roli, bowiem funkcję pojazdu rodzinnego spełnia najczęściej  ten pierwszy. Dokonując zakupu bierzemy więc pod uwagę spalanie, zwrotność oraz oczywiście wygląd. Mały – nie znaczy jednak całkowicie pozbawiony miejsca. 

Bagażnik musi pomieścić co najmniej kilka siatek z zakupami, a miejsca dla pasażerów powinno być tyle, by bez problemu, na krótkim dystansie, przewieźć cztery osoby. Jako że właścicielką będzie pani, niebagatelną rzeczą są odczucia estetyczne. Wiedzą to producenci, konstruując swoje „maleństwa” z dużym poczuciem stylu i elegancji. 

Fot. Peugeot Kłopot pojawia się, jeśli takie auto staje się samochodem rodzinnym – jedynym, na jaki nas stać.  Nie ma co ukrywać, że podstawową zaletą małych aut jest ich cena. Są to najtańsze auta na rynku, stąd chętnie kupowane. Niestety, za tę cenę otrzymujemy samochód, w którym bardzo trudno pomieścić rodzinę, na przykład na wakacyjnej wycieczce. Sprawy nie ułatwia również silnik – najczęściej są to silniki o małych pojemnościach i mocach. Wynikającą z tego zaletą jest niskie spalanie, wadą zaś bardzo słabe osiągi.

Zakup pojazdu z segmentu A jest więc karkołomnym rozwiązaniem – zapewne nie wydamy więcej niż 30 tys. zł, ale szybko przekonamy się, że producent przeznaczył takim autom zupełnie inną funkcję.

Zdecydowanie lepiej jest w przypadku samochodów z segmentu B. Te ostatnio znacznie urosły, co daje nadzieję na wygodniejszą podróż rodzinną. Również gama silników jest szersza, możemy wybrać bardziej dynamiczne jednostki. W takim przypadku niestety trzeba wysupłać z portfela przeszło 40 tys. zł, a to może być barierą nie do przebicia. Fot. Toyota

Trzecia grupa nabywców małych aut miejskich to ludzie samotni: single, studenci, emeryci. Dla nich to auto do szybkiego przemieszczania się po mieście i sporadycznych wypraw poza metropolię. Przestrzeń bagażowa i pasażerska są przeważnie wystarczające a niskie spalanie i cena zakupu satysfakcjonujące.

W przypadku studenta,  taki samochód zapewne szybko się znudzi. Młody człowiek, który skosztował uroków bycia kierowcą, zapewne  szybko będzie rozglądał się za większym, szybszym autem. Za to stateczny emeryt pojeździ nim znacznie dłużej. Pojazd musi jednak spełniać jego oczekiwania. Starszy człowiek będzie wymagał, aby do auta łatwo się wsiadało, pozycja za kierownicą była wygodna, a duże szyby i lusterka powinny zapewniać odpowiednią widoczność. Jeśli te wymagania zostaną spełnione – miejski maluch może służyć przez wiele lat.

Małe auta

Jako drugi w rodzinie

1. Hyundai i10 – od  29,9 tys. zł
2. Citroen C1 – od 34,4 tys. zł
3. Peugeot 107 – od 34,4 tys. zł
4. Toyota Aygo – cena od 35,5 tys. zł
5. Mitsubishi Colt – od 41 tys. zł

Jedyny w rodzinie

1. Fiat Panda – od 27,9 tys. zł
2. Renault Clio – od 35,6 tys. zł
3. Toyota Yaris – od 40,6 tys. zł
4. Peugeot 207 – od 42 tys.zł
5. VW Polo - od 42,2 tys. zł

Dla singli

1. Kia Picanto – od 31,4 tys. zł
2. Suzuki Splash – od 38,9 tys. zł
3. Fiat 500 – od 42,5 tys. zł
4. Toyota IQ –  od 54,8 tys. zł
5. Mini – od 64,7 tys. zł

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Moto.Gratka.pl

Komentarze

    • cristofw
    • Nie zgadzam się w pełni, że małe auta są takie ekonomiczne... Użytkuję tymczasowo Kia Picanto 1.0l tylko i wyłącznie po mieście i żużywa 8l na 100 km. To jest ekonomicznie? Biorąc pod uwagę ograniczony komfort, małą przestrzeń w środku, niemalże brak bagażnika, niewielką mase pojazdu... Z Fiatem Panda jest podobnie bardzo... w tej chwili auta klasy wyższej spalają tyle samo przy znacznei większych gabarytach, lepszych osiągach itp. itd. W dodatku tak naprawdę małe autka miejskie nie są tanie. Gdyby doposażyć je do aut z klasy wyżej i biorąc pod uwagę jak małe sa to autka i jaki ograniczony jes
    • cristofw
    • t komfort to wyjdzie na to, że kupowanie takich małych autek jest średnio opłacalne. Pozdrawiam.
    • Bart3kk
    • cristofw nie wiem jak ty jeździsz tym picanto ale 8l w mieście to ja w życiu takiego spalania nie miałem w tym aucie bo takie posiadam i oscyluje ono w granicy ok.6 max,6,5l.
    • Bart3kk
    • 8 l to mi palił sedan z silnikiem 1,4l i mocą 100 koni ,więc chyba musisz ostro "butować" tym Picanto innej przyczyny nie widzę ;)
    • cristofw
    • Dla mnie też to był szok, że tyle to pali, zwłaszcza, że ja właśnie nie butuje... Picanto jeżdżę tylko tymczasowo i spodziewałem się znacznie mniejszego spalania i jeżdżę "normalnie", bez butowania. Teraz widzę po wskażniku, że jest szansa na znacznie mniejsze spalanie, być może kwestia stacji benzynowej i paliwa, teraz zatankowałem na innej stacji niż dotychczas.. może to jest to, się zobaczy...
    • astra
    • Moja żona i córki użytkują volvo . Wolałem im kupić kilku letni smochód niż nową , słabo wyposarzoną ,małą trumnę. Poza tym za kilka lat volvo jeszcze sprzedam do jazdy a małego wypierdka słabej firmy to na złomie będę musiał dopłacić.
    • agehhsen
    • no to C3 http://www.citroen.pl/citroen-c3-first/
    • opoka
    • [quote=]Moja żona i córki użytkują volvo . Wolałem im kupić kilku letni smochód niż nową , słabo wyposarzoną ,małą trumnę. Poza tym za kilka lat volvo jeszcze sprzedam do jazdy a małego wypierdka słabej firmy to na złomie będę musiał dopłacić.[/quote] Jedno i drugie można połączy tj. markę i mały miejski samochód, wystarczy po warszawskich ulicach się rozejrzeć ile chociazby C30 jeżdzi.
    • Mecenas
    • Rozważałbym tylko Clio lub Polo. Clio za potwierdzoną niezawodność i dobra cenę, Polo za poziom bezpieczeństwa i jakość materiałów
    • Bart3kk
    • Polo bym odrzucił nigdy bym nie zapłacił za wersję golas ponad 40 tysięcy ,a żeby złożyć coś sensownego trzeba wydać dużo więcej,a za ponad 50 tysięcy można mieć wygodniejsze kompakty typu i30/ceed/focus.
    • AEQtIsXlPJmnXAJ (gość)
    • Swietny wpis. Mam nazdieje, ze bedziesz kontynuowal dyskusje z panem Brachowiczem. Nawet jesli przekonasz chociaz kilku czytelnikow DP (co latwe i tak nie bedzie) to juz bedzie wielki sukces.

Dodaj komentarz

MOTOINTEGRATOR Grupa Inter Cars

Znajdź części do swojego samochodu!