Kwiaty w puszce
Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz
Autor: Jerzy Iwaszkiewicz
Liczba odwiedzin: 6769
W Bielsku Białej uruchomiono produkcję nowoczesnych silników Fiata TwinAir i każdy z gości dostał na pamiątkę kwiatka zamkniętego w puszce. Trzeba otworzyć i podlewać trzy razy dziennie i ma wyrosnąć.
Znane są doskonałe silniki 1,3 Multijet stosowane m.in. przez Opla i Forda, a obecnie rozpoczęła się produkcja dwucylindrowego silnika o pojemności 900 cm3 z turbodoładowa-niem, który też zapowiada się na sensację. Emisję CO2 obniżono do 95 gram na kilometr.
Nowa fabryka w przebudowanej starej hali wygląda sterylnie, jak przychodnia u ginekologa, albo fabryka w Japonii. Obróbka jest prawie całkowicie zautomatyzowana i człowiek nie jest tu w stanie niczego popsuć. Fabryka Fiat Powertrain Technologies, zbudowana kosztem 300 mln. euro, produkować będzie 450 tys. nowych silników rocznie, a wraz z silnikiem 1,3 Multijet (silnik roku 2003) przeszło 1,2 mln. i będzie jedną z największych na świecie.
Warto przypomnieć, że w Bielsku była kiedyś Fabryka Samochodów Małolitrażowych, produkowano malucha - Fiata 126 p oraz wiele innych rzeczy m.in. kosy oraz maczety do ścinania trzciny cukrowej. Polscy kosynierzy są sławni od czasów Kościuszki, a kosy z Bielska też cieszyły się powodzeniem i licencję na ich produkcję do celów pokojowych kupiła Austria. Do dziś w Szczyrku działa dom wczasowy FSM Centrum w którym są dwie sale telewizyjne, jedna dla Programu I, a druga dla Programu II.
Uznanie dla polskiej załogi wyraził natomiast osobiście Alfredo Altavilla, prezes wszystkich fabryk części Fiata na świecie.Na tym koniec radości. Tego samego dnia, kiedy z taśmy zjechał pierwszy silnik TwinAir podano oficjalnie, że od przyszłego roku produkcja Pandy przeniesiona zostanie z Tych do Włoch.
Pisaliśmy już wielokrotnie, że Fiat sam sobie strzela w stopę, nikt nie zrobi lepiej tego samochodu aniżeli polscy robotnicy, ale wygrały tu względy pozagospodarcze. Ludzie od Fiata pospiesznie zapewniają, że nie wpłynie to w żaden sposób na zatrudnienie w Tychach, nie będzie zwolnień, a na miejsce Pandy uruchomiona zostanie produkcja Lancii Ypsylon, z której dyr. Zdzisław Alert zrobi na pewno cacko, ale to będzie inna klasa - ani masowa, ani tania.
W firmach dostawczych pracuje obecnie 20 tys. ludzi i co się z nimi stanie, kiedy produkcja części zostanie przeniesiona do Włoch? Fiat zapewnia, że tu też nic się nie zmieni i w Tychach dalej produkowanych będzie 500 tys. aut, ale niepokoje zostają. Rząd polski jakby w ogóle nie interesował się, co się tu dzieje, poza wicepremierem Pawlakiem, który przesłał pozdrowienia, ale bał się deszczu i nie przyjechał.
Od 18. lat Fiat zwolniony jest w Polsce z podatku dochodowego i korzysta z wielu innych ułatwień. Do Fiata należy fabryka i wszelkie decyzje, ale Polacy powinni mieć jednak coś do powiedzenia we własnym kraju.