Lancer Evo X – pogromca prędkości

Pojazdy / Wrażenia z jazdy

Autor: Tomasz Szmandra

Liczba odwiedzin: 23966

Mitsubishi wprowadza na rynek dziesiątą ewolucję jednego z najszybszych seryjnych sedanów. Niemal 300-konny Lancer Evo ma powalczyć z najlepszymi.

Fot. Mitsubishi

 

Podobnie jak klasyczny Lan­cer, model Evolution powstał na zaprojektowanej wspólnie z Chry­­­s­lerem nowej płycie podłogowej, którą wykorzystano także w Outlan­derze.

 

W porównaniu z po­d­sta­wowym modelem auto wyróżnia się usportowionym nadwoziem, które posiada: chromowane elementy grilla, wlot powietrza na masce, otwory i przetłoczenia w przednich błotnikach, dwie końcówki układu wydechowego oraz duży spoiler na pokrywie bagażnika.

Fot. Mitsubishi  

Pod maską pracuje 2-litrowy, benzynowy silnik z turbosprężarką o mocy 295 KM (poprzednik rozwijał 280 KM). Blok silnika i pokrywę głowicy wykonano z aluminium, dzię­ki czemu jest on o 12 kg lżejszy niż w Lancerze Evo IX.

 

W wersji MR moc jest przenoszona za pośrednictwem 6-biegowej zautomatyzowanej skrzyni Twin Clutch SST na wszystkie cztery koła, a ręczna zmiana przełożeń może się odbywać za pomocą łopatek przy kierownicy. Dzięki współpracy z układem sterowania silnikiem i podwójnym sprzęgłem Fot. Mitsubishi obsługiwanym bez użycia pedału zmiana biegów jest płynna i bardzo szybka.

 

Lancer rozpędza się do 100 km/godz. w 6,3 s i maksymalnie do 242 km/godz. W ofercie pojawi się także wersja GSR z manualną, 5-biegową przekładnią (5,4 s do setki i 240 km/godz.).

 

O kontrolę nad mocą silnika i siłą hamowania dba nowoczesny system kontroli trakcji połączony z napędem wszystkich kół S-AWC (Super All Wheel Control). Uzupełniają go systemy ACD (aktywny centralny mechanizm różnicowy), AYC (aktywna kontrola znoszenia) i ASC (aktywna Fot. Mitsubishi kontrola stabilizacji toru jazdy). Kierowca za pomocą przycisku na panelu pomiędzy siedzeniami może wybrać jeden z trzech trybów pracy: dla suchej i utwardzonej nawierzchni, dla mokrej i szutrowej oraz na śnieg.

 

Wykonane w czarnym kolorze ze srebrnymi akcentami wnętrze Lancera zostało zdominowane przez sportowe fotele Recaro. Zapewniają one znakomite trzymanie tułowia na zakrętach, zarówno kierowcy, jak i pasażerowi z przodu. Fot. Mitsubishi

 

Na wyposażeniu tego modelu znalazło się m.in. dziewięć poduszek powietrznych (w tym poduszka kolanowa kierowcy), reflektory adaptacyjne, wycieraczki z czujnikiem deszczu, immobiliser, autoalarm oraz multimedialny system komunikacyjny, w skład którego wchodzi system audio i nawigacja z 30-gigabajtowym twardym dyskiem i 7-calowym wyświe­tlaczem LCD.

 

Na rynku Lancer Evolution już tradycyjnie zmierzy się ze swoim odwiecznym rywalem Subaru Imprezą WRX STI (300 KM; ok. 170 tys. zł), ale Japończycy mają jeszcze wyższe aspiracje i chcą odebrać klientów BMW M3 (420 KM; 290 tys. zł) oraz Audi S4 (344 KM; 278 tys. zł). Do polskich salonów auto trafi w czerwcu. Na razie jego cena nie jest znana. Kosztujący 151 tys. zł poprzedni Lancer Evo IX sprzedał się w liczbie 51 egzemplarzy.

Zobacz także

Komentarze

    • Roger
    • bestia :) chociaż z wymienionego grona najsłabszy to góruje nad nimi urodą i pewnie jak się okaże- ceną.
    • morpheus07
    • Zobaczymy jak spisze się w RSMP :)
    • quon
    • ponoć Dytki już mają przygotowanego...
    • morpheus07
    • A tego jeszcze nie wiem :) Niewykluczone, że niedługo się przekonamy, Rajd Polski już blisko.
    • GeTe
    • Teraz widzę, że czarny kolor bardziej do niej pasuje niż czerwony... Mocny i szybki, ale nie do jazdy w mieście, no chyba że na 3/4 mili... :)
    • bl4d3
    • hmm 6,4 do setki.. to nie powala.. i te ograniczenie do 240 pomimo tego ze ma 3 stowy na liczniku.. :/ ale i tak fajna fura:)
    • Yasiumitsu
    • Przód wydaje mi sie znakomity ale tył dość przyciężkawy. Ten ze starszej wersji imo dużo lepszy.
    • karoolek
    • Fura świetna. Osobiście chciałbym się tym przejechać. Sam prowadziłem kiedyś Lancera Evo VII. Te auta trzymają się drogi jak przyklejone, i zryw mają jak samolot. Ale cena jest zaporowa i nic nie poradzimy

Dodaj komentarz