Łańcuchy na koła

Porady / Samochód zimą

Autor: pim

Liczba odwiedzin: 36603

W niektórych warunkach nie dają sobie rady nawet najlepsze zimowe opony. Trzeba sięgnąć po łańcuchy.

Wybierając łańcuchy trzeba znać wielkość kół. Łańcuchy są produkowane w kilku rozmiarach i trzeba dobrać właściwy, żeby nie spadały. Dotyczy to także łańcuchów samonapinających się. Mechanizmy napinające mają zlikwidować niewielkie luzy, które pojawiają się po założeniu łańcucha, a nie dostosowywać go do wielkości koła. W innych łańcuchach po przejechaniu kilkunastu metrów trzeba się zatrzymać i naciągnąć łańcuchy.

Coraz rzadziej spotyka się łańcuchy najazdowe, które trzeba rozłożyć na śniegu przed samochodem i najechać na nie, a potem zapinać. Obecnie głównie spotyka się je w przypadku samochodów ciężarowych. Do samochodów osobowych stosowane są łańcuchy do szybkiego montażu. W tym przypadku łańcuch rozkładamy przy kole, a potem spinamy na nim.

Gruby i chudszy
Dobierając łańcuch warto także przyglądać się wielkości ogniw. Zwykle stosuje się ogniwa dwunastomilimetrowe. Właściciele samochodów z dużymi kołami, ledwo mieszczącymi się w nadkolach mogą wybrać łańcuchy z ogniwami o przekroju 10, a nawet 9 mm. Wyglądają delikatniej, ale są zrobione ze stali o większej wytrzymałości. Z kolei posiadacze samochodów terenowych czy dostawczych, większych aut o większych naciskach na oś, powinni wybierać mocniejsze łańcuchy (14 - 16 mm), bo cieńsze mogą zostać zerwane przy gwałtowniejszym dodaniu gazu.

Na skuteczność łańcuchów wpływa kształt ogniw i wzór splotu. Wielkość oczek decyduje z kolei o komforcie jazdy - im mniejsze, tym mniej je odczuwamy. Ogniwa z okrągłego drutu gorzej wrzynają się w nawierzchnię niż płaskie ogniwa o ostrych krawędziach.

- Bardzo ważna jest także stal, z jakiej zrobiono łańcuchy. Część dalekowschodnich producentów stosuje materiały o zbyt małej wytrzymałości, co zwiększa ryzyko pęknięcia łańcucha - mówi Marek Senczek z firmy Taurus, importującej łańcuchy od 10 lat.

Romb czy drabinka?
Najprostsze łańcuchy mają tzw. układ drabinkowy. Łańcuchy biegną tylko w poprzek bieżnika. Stosuje się je głównie do niewielkich samochodów, mających małe, słabe silniki. Tego typu splot sprawdza się głównie podczas jazdy po kopnym śniegu. Z takimi łańcuchami trudno także trawersować, czyli jechać w poprzek stoku - samochód może zacząć się ześlizgiwać, bo drabinkowe łańcuchy nie zapobiegają poślizgom bocznym. W takich warunkach lepiej sprawdza się splot "diamentowy", gdzie poprzeczne łańcuchy są jeszcze połączone wzdłużnymi, biegnącymi przez środek bieżnika.

Łańcuch drabinkowy
Łańcuch rombowy
Łańcuch diamentowy

Opasuj napędzające
Z montażem łańcuchów nie trzeba czekać do ostatniej chwili. Może się okazać, że trzeba będzie męczyć się w głębokim śniegu, mając za plecami kolejkę zniecierpliwionych kierowców, czekających na możliwość przejazdu. - Zanim pierwszy raz będziemy montowali nowe łańcuchy, lepiej w garażu czy przed domem przećwiczyć zakładanie ich - radzi Marek Senczek. Łańcuchy zakładamy na koła napędzające. Nie wolno długo jeździć po asfalcie i przekraczać prędkość 50 km/h. Kiedy zjedziemy z powrotem na asfaltową nawierzchnię, łańcuchy należy zdjąć. Po pierwsze zmniejszają komfort jazdy, powodując większe wibracje. Po drugie - taka jazda prowadzi do szybszego zużycia łańcuchów i opon. Nie należy gwałtownie przyspieszać, czy energicznie hamować, bo grozi to zerwaniem. Jeżeli już do tego dojdzie, trzeba szybko zdjąć łańcuchy, żeby uniknąć zniszczenie samochodu. Nawet jeżeli przerwie się tylko jeden, to zdejmujemy oba. Niektórzy producenci przewidzieli możliwość serwisowania łańcuchów. Można dokupić zapasowe ogniwa. Poza naprawą zerwanych ogniw, jedynymi czynnościami obsługowymi są: czyszczenie i suszenie łańcuchów po zimie. Odpowiednio wykorzystywane łańcuchy mogą przetrwać kilka sezonów.

Patrz na znaki
W Polsce wprowadzono niedawno znaki nakazujące założenie łańcuchów. - Takie znaki pojawiają się często zimą na górskich drogach. Łańcuchy można też stosować na drogach, gdzie nie ma takich znaków, o ile są pokryte śniegiem lub lodem - mówi podinspektor Zygmunt Szywacz, z Wydziału Ruchu Drogowego Śląskiej Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. W przypadku narciarskich wyjazdów w Alpy, o łańcuchach nie wolno zapominać, bo w niektórych regionach Szwajcarii są znaki nakazujące założenie ich, a we włoskim regionie Val d'Aoste są nawet obowiązkowe.

Do początku artykułu

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Moto.Gratka.pl

Zobacz także

Komentarze

    • zibij (gość)
    • Ważny jest dobrór do konkretnego rozmiaru opony Edytowany przez moderatora

Dodaj komentarz

MOTOINTEGRATOR Grupa Inter Cars

Znajdź części do swojego samochodu!