Lepiej, ale może być gorzej

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: (mp)

Liczba odwiedzin: 1482

W 2008 r. sprzedano u nas 320 tys. nowych samochodów. To najlepszy wynik od pięciu lat. Zdaniem specjalistów z branży motoryzacyjnej, w tym roku może nie być już tak dobrze.

 

Zeszłoroczny popyt w większości krajów Unii Europejskiej zmniejszył się w porównaniu do 2007 r. W Hiszpanii, do której Polska jest często porównywana, zainteresowanie nowymi autami spadło o niemal 30 proc. We Włoszech i Wielkiej Brytanii sprzedaż wyniosła o kilkanaście procent mniej. Fot. Maciej Pobocha

 

Na tym tle 9-procentowy wzrost zanotowany w Polsce wygląda całkiem dobrze. W porównaniu do roku 2007 sprzedaż zwiększyła się o niemal 27 tys. samochodów. To najlepszy wynik uzyskany w Europie.

 

Zdaniem Wojciecha Drzewieckiego, prezesa Instytutu Samar, ocena dynamiki sprzedaży pozwala jedynie na analizę chwilowych trendów i nie odzwierciedla właściwego stanu rynku.

 

- Adekwatnym wskaźnikiem oceny jest liczba rejestrowanych/sprzedawanych samochodów na 1 000 mieszkańców. Niestety, w przypadku rynku polskiego wynosi ona zaledwie 8 aut i jest jedną z najniższych w Europie. Za Polską w rankingu krajów Unii Europejskiej znalazły się jedynie Bułgaria, Litwa i Łotwa, co nie jest raczej powodem do dumy. „Zbankrutowana” Irlandia osiągnęła wskaźnik w wysokości 40 samochodów, a Hiszpania - 28 samochodów – mówi Wojciech Drzewiecki.

 

Czy w 2009 roku sprzedaż utrzyma się na plusie? Przeszkodą może być podwyżka akcyzy dla samochodów z silnikami powyżej 2 litrów. Decyzję o zmianie stawek podjęto brew propozycjom Komisji Europejskiej, sugerującej chwilowe obniżenie podatków w związku z kryzysem.

 

- Również tzw. leasing konsumencki, który znalazł się w prezentowanym przez rząd pakiecie pomocy dla branży, nie jest panaceum na wszystko. Oczywiście jest jednym z elementów, który może pomóc, nie rozwiąże jednak wszystkich problemów. Co więcej, jako narzędzie ściśle powiązane ze stopami procentowymi oraz tzw. wartościami rezydualnymi, które zależą od sytuacji panującej na rynku wtórnym, może okazać się narzędziem o marginalnym znaczeniu – stwierdza Drzewiecki.

 

Jego zdaniem sprzedaż zacznie spadać, chociaż kreowanie prognozy jest trudne, bo wskaźniki wykorzystywane w „normalnych” warunkach nie zachowują się stabilnie. Niemożliwa do przewidzenia jest również polityka rządu, który w swoich decyzjach kieruje się raczej argumentami dalekimi od rynkowych.

 

Nikt nie jest w stanie również dzisiaj przewidzieć, jak kształtować się będzie kurs złotego wobec euro, który determinować będzie poziom cen. Utrzymujące się problemy w gospodarce oznaczać będą problemy dla firm, które stanowią dziś niemal 50 proc. klientów salonów samochodowych, co w efekcie będzie musiało doprowadzić nie tylko do odłożenia w czasie decyzji o wymianie lub zakupie nowych aut, ale także do ograniczenia posiadanych parków samochodowych.

 

Stan krajowej gospodarki i finansów nie pozostaje również bez wpływu na decyzje klienta indywidualnego, który bardzo ostrożnie podchodzi do kwestii tak dużego wydatku, jakim jest zakup nowego auta. Mając na względzie powyższe uwagi można przypuszczać, iż rok 2009 będzie z punktu widzenia sprzedaży gorszy niż ubiegły. Bez odpowiedzi pozostanie tylko pytanie, jak głęboki spadek zanotujemy. Pesymiści twierdzą, że może on nawet osiągnąć poziom 25 proc.

 

W porównaniu z ubiegłym rokiem na pierwszych czterech miejscach w rankingu sprzedaży utrzymały się te same marki: Toyota, Skoda, Fiat i Opel. Ich popularność wiąże się z jednej strony z zaufaniem do jakości, a z drugiej z cenami samochodów. Na 5. miejsce z 6. awansował Volkswagen wyprzedzając Forda.

 

Spośród 47 firm oferujących swoje auta w Polsce, tylko 12 wykazało mniejszą sprzedaż niż rok wcześniej, przy czym w czołowej dziesiątce są dwie takie firmy (Skoda i Peugeot), w drugiej dziesiątce – jedna (Seat), a w trzeciej – trzy (Land Rover, Jeep i Alfa Romeo). Rekordowe tempo wzrostu popytu w skali rynku zanotowały Hyundai (12. lokata, 10 069 sprzedanych aut, +104,8 proc.) i Hummera (43. lokata, 9 sztuk, +350 proc.).

 

Rok 2008 był też rokiem premier. Na polskim rynku po kilku latach nieobecności ponownie zagościła Mazda. Wprowadzono też japońskie samochody Infiniti i indyjskie Tata.

 

Sprzedaż nowych samochodów w 2008 r.

 

Styczeń

28 375

Luty

28 163

Marzec

30 387

Kwiecień

28 057

Maj

26 157

Czerwiec

27 507

Lipiec

23 460

Sierpień

20 408

Wrzesień

23 110

Październik

27 636

Listopad

27 126

Grudzień

29 654

Razem

320 040

 

Sprzedaż nowych samochodów w ostatnich latach

 

2003

2004

2005

2006

2007

2008

353 635

318 081

235 322

238 683

293 220

320 040

 

Najpopularniejsze marki

 

Marka

Sprzedaż 2008

Zmiana (%)

1. Toyota

34 855

+ 2,98

2. Skoda

32 887

- 0,24

3. Fiat

29 232

+ 5,09

4. Opel

27 940

+ 4,39

5. Volkswagen

23 704

+ 15,81

6. Ford

23 207

+ 7,65

7. Renault

19 466

+ 20,11

8. Peugeot

16 535

- 11,39

9. Honda

14 715

+ 12,98

10. Citroen

13 777

+ 0,75

11. Kia

11 356

+ 31,07

12. Hyundai

10 069

+ 104,82

13. Nissan

7 909

+ 4,35

14. Suzuki

7 801

+ 9,56

15. Seat

7 003

- 12,51

Pozostałe

39 584

+ 23,89

Źródło: Samar

Komentarze

    • lordofchaos
    • ha...ha...ha Panom dealerom marzy sie koncovka XX vieku ze sprzedaza ok.600tys. gdyby sprzedavcy nie chcieli robic nas v konia na kursie € i $ to pevnie viecej by sprzedali
    • mag
    • Naród i tak kupi w większości używane złomy z Niemiec, bo zawsze lepiej się czuje jak jeżdzi VW czy Audi , taka zbiorowa tarapia. Przecież na masce nie jest wypisany wiek auta, a często jest to autko pełnoletnie. Ale minie i to, i ludziska będą kierować się rachunkiem ekonomicznym i wtedy będą myśleć inaczej.Trzeba na to czasu a może pokolen...
    • Roger
    • sugerujesz, że ludzie dorosną do tego, że będą kupowali tylko funkielnówki? ;>
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • Nie jest najważniejszym to czy będą kupowali nowe czy starsze, ale to, by były to decyzje racjonalne, a prawo tej racjonalnosci sprzyjało. a poza tym: co mają znaczyć te określenia "lepiej","gorzej" ? z czyjego punktu widzenia ? Przyjmowanie z założenia punku widzenia dealerów i producentów może sie udzielić mniej świadomym czytelnikom, więc ponownie muszę zwrócić dziennikarzom uwage na nieprzemyślany dobór słów.
    • admgroup-pl
    • Jednym ratunkiem jest dywersyfikacji usług i działalności a wsparcie idealne niesie Unia. Środki są bardzo dobrym zastrzykiem na takie czasy i nasza gospodarka w znacznym stopniu dzięki tym środkom oprze się kryzysowi lub "upadki" zostaną zamortyzowane!
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • "idealne" to nieodpowiednie słowo, gdyz nie pasuje do sposobu rozdzielania tych pieniędzy, co mogę stwierdzić na własnym przykładzie. Strajac sie o marne kilkanascie tys zł na rozpoczecie produkcji oszczędnego autka byłem traktowany z założenia gorzej niz "zwykłe" biznesy (program ZPORR 2.5 humorystycznie zwany "promocja przedsiebiorczości" ). Urzędników nie interesuje potencjał danego przedsiewzięcia lecz minimalizacja ryzyka. Z takim podejściem nie ma szans na wyścig z najlepszymi. "Amortyzowanie upadków" to zaś bezczelne wyciąganie kasy "by sie zbytnio nie pogorszyło"
    • Wieryg
    • Slusznie Mag!idiotow jest wiekszosc w kazdym narodzie a co dopiero u POkomuszych paliaszkow+ Volksdeutchow jeszcze wiecej- wiec szwanzki bubel ma w kazdej (Wprawdzie jest coraz wiecej japcowych doskonalych samochodow ale % ...i wzrasta-taki palant przeciez nie kupi subaru- czy hondy bo jest zaglupi)wiec szwanzki bubel ma w POkomunie SOWIECKIEJ- zbyt zapewniony!A szwanzki zwiazek socjalistyczny =UE jest wlasnie PO to by zerowac na holocie posowieckiej!

Dodaj komentarz