Łódź: egzamin na prawo jazdy na drogach niepublicznych
Autor: Agnieszka Jasińska
Liczba odwiedzin: 2616
Szykują się kolejne zmiany w egzaminach praktycznych na prawo jazdy. Zgodnie z decyzją urzędu marszałkowskiego łódzki WORD będzie mógł sprawdzać kursanta na drogach niepublicznych.
Szykują się kolejne zmiany w egzaminach praktycznych na prawo jazdy.
Zgodnie z decyzją urzędu marszałkowskiego łódzki WORD będzie mógł
sprawdzać kursanta na drogach niepublicznych.
Jeśli
droga nie jest oznakowana, czyli np. jeśli przed wjazdem na osiedle nie
będzie znaku, że jest to droga wewnętrzna, to egzaminator może tam
przeprowadzić sprawdzian - mówi Łukasz Kucharski, dyrektor Wojewódzkiego
Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi. Oprócz nieoznakowanych dróg
osiedlowych egzaminy na prawo jazdy będą mogły odbywać się na drogach,
które nie są publiczne. To m.in. część ul.Maratońskiej i Armii Krajowej.
CZYTAJ TAKŻE
WORD: egzaminy dla egzaminatorów
WORD: analizuje oblane egzaminy
Żeby kursanci nie zblokowali ruchu na osiedlach władze spółdzielni mieszkaniowych będą musiały zadbać o odpowiednie oznakowanie.- Niestety bardzo często złomiarze kradną znaki drogowe i sprzedają na złom. To bardzo poważny problem i nie da się tego upilnować - wzdycha Wiesław Czekalski, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Zagajnik w Łodzi. - A samochody nauki jazdy są bardzo poważnym problemem na osiedlu. Uliczki są wąskie, jest ciasno, są problemy z parkowaniem. To bardzo zły pomysł, żeby jeszcze kursanci uczyli się tutaj jeździć. A z drugiej strony gdzieś się ci ludzie muszą nauczyć jeździć.
Nowe przepisy nie podobają się także Andrzejowi Kapelańskiemu, prezesowi spółdzielni Retkinia-Północ. - Kursanci powinni uczyć się gdzie indziej. Wśród bloków jest za ciasno. Tu na prawdę trzeba dobrze jeździć - podkreśla prezes Kapelański i zapewnia, że na terenie jego spółdzielni odpowiednie znaki drogowe będą na bieżąco sprawdzane.
Decyzja urzędu marszałkowskiego umożliwiająca prowadzenie egzaminów na terenie osiedli jest związana z wyrokiem naczelnego sądu administracyjnego w tej sprawie. Taki argument nie przekonuje Mieczysława Karbowańczyka, instruktora nauki jazdy i właściciela łódzkiej autoszkoły. Dlatego przygotowuje on w tej sprawie pismo do ministra infrastruktury i marszałka województwa łódzkiego. - Przepisy w Polsce nie mogą powstawać na podstawie orzeczenia sądu - mówi. - Zgodnie z rozporządzeniem egzaminy na prawo jazdy powinny odbywać się tylko na drogach publicznych. Jeśli odbywają się na innych, powinny zostać unieważnione. Potwierdza to Henryk Waluda, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Sieradzu. - U nas egzaminy odbywają się tylko na drogach publicznych - mówi Waluda.
Źródło: Dziennik Łódzki
Jeśli
droga nie jest oznakowana, czyli np. jeśli przed wjazdem na osiedle nie
będzie znaku, że jest to droga wewnętrzna, to egzaminator może tam
przeprowadzić sprawdzian - mówi Łukasz Kucharski, dyrektor Wojewódzkiego
Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi. Oprócz nieoznakowanych dróg
osiedlowych egzaminy na prawo jazdy będą mogły odbywać się na drogach,
które nie są publiczne. To m.in. część ul.Maratońskiej i Armii Krajowej.CZYTAJ TAKŻE
WORD: egzaminy dla egzaminatorów
WORD: analizuje oblane egzaminy
Żeby kursanci nie zblokowali ruchu na osiedlach władze spółdzielni mieszkaniowych będą musiały zadbać o odpowiednie oznakowanie.- Niestety bardzo często złomiarze kradną znaki drogowe i sprzedają na złom. To bardzo poważny problem i nie da się tego upilnować - wzdycha Wiesław Czekalski, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Zagajnik w Łodzi. - A samochody nauki jazdy są bardzo poważnym problemem na osiedlu. Uliczki są wąskie, jest ciasno, są problemy z parkowaniem. To bardzo zły pomysł, żeby jeszcze kursanci uczyli się tutaj jeździć. A z drugiej strony gdzieś się ci ludzie muszą nauczyć jeździć.
Nowe przepisy nie podobają się także Andrzejowi Kapelańskiemu, prezesowi spółdzielni Retkinia-Północ. - Kursanci powinni uczyć się gdzie indziej. Wśród bloków jest za ciasno. Tu na prawdę trzeba dobrze jeździć - podkreśla prezes Kapelański i zapewnia, że na terenie jego spółdzielni odpowiednie znaki drogowe będą na bieżąco sprawdzane.
Decyzja urzędu marszałkowskiego umożliwiająca prowadzenie egzaminów na terenie osiedli jest związana z wyrokiem naczelnego sądu administracyjnego w tej sprawie. Taki argument nie przekonuje Mieczysława Karbowańczyka, instruktora nauki jazdy i właściciela łódzkiej autoszkoły. Dlatego przygotowuje on w tej sprawie pismo do ministra infrastruktury i marszałka województwa łódzkiego. - Przepisy w Polsce nie mogą powstawać na podstawie orzeczenia sądu - mówi. - Zgodnie z rozporządzeniem egzaminy na prawo jazdy powinny odbywać się tylko na drogach publicznych. Jeśli odbywają się na innych, powinny zostać unieważnione. Potwierdza to Henryk Waluda, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Sieradzu. - U nas egzaminy odbywają się tylko na drogach publicznych - mówi Waluda.
Źródło: Dziennik Łódzki