Lola ponownie stara się o licencję Formuły 1
Autor: (pp) źródło: motorauthority.com
Liczba odwiedzin: 529
Lola Cars, brytyjski producent samochodów wyścigowych i bolidów, nie ustaje w staraniach o wejście do Formuły 1. Szefowie marki liczą na to, że FIA przyzna im licencję na starty w tej serii.
Przypomnijmy, że Lola ma już za sobą debiut w "Królowej sportów motorowych". W sezonie 1997, za namową głównego sponsora, firmy MasterCard, Lola rozpoczęła starty na rok przed planowanym debiutem. Bolid T97/30 został przywieziony na tor w Melbourne bez wcześniejszych testów na torze, lub w tunelu aerodynamicznym.
CZYTAJ TAKŻE
Vettel zwycięzcą Grand Prix Indii F1
F1: Kolejny team chce zmienić nazwę
Rezultat był łatwy do przewidzenia. Pojazd Loli był wolniejszy od bolidów startujących w niższej serii Formuła 3000. Po części było to także spowodowane słabym silnikiem V8 produkcji Forda. Do zwycięzcy kwalifikacji, samochody Loli traciły ponad 10 sekund! Choć pierwotnie firma planowała start w następnym wyścigu, ostatecznie wycofała się z dalszej rywalizacji, nie wracając już do Formuły 1.
Mimo to, brytyjska marka nie dała za wygraną i starała się o wejście do Formuły 1 w 2009 roku, kiedy to z rywalizacji odpadł zespół USF1. Jednak wtedy propozycja Loli została odrzucona. Jednak w tym roku Robin Brundle, właściciel Loli, ponownie stara się o przyjęcie do elitarnego grona zespołów Formuły 1.
W rozmowie z portalem Autoweek, Brundle powiedział: "Jesteśmy gotowi i czekamy. Jeśli FIA znów ogłosi konkurs na 13. licencję, jesteśmy w stanie wziąć w nim udział".
Wydaje się, że plany Brundle'a nie są bezpodstawne. Obecnie firma nie skupia się wyłącznie na produkcji aut, lecz również lotnictwie, dzięki czemu Lola jest znacznie bardziej stabilna finansowo. udział w wyścigach Formuły 1 byłby traktowany więc jako możliwość rozwoju marki na polu biznesowym, a nie tylko sportowym.
Jednak obecna stawka zespołów F1 nie zwiększy się przynajmniej do 2014 roku, kiedy to zostaną ogłoszone nowe przepisy regulujące tę serię wyścigową.
Przypomnijmy, że Lola ma już za sobą debiut w "Królowej sportów motorowych". W sezonie 1997, za namową głównego sponsora, firmy MasterCard, Lola rozpoczęła starty na rok przed planowanym debiutem. Bolid T97/30 został przywieziony na tor w Melbourne bez wcześniejszych testów na torze, lub w tunelu aerodynamicznym.CZYTAJ TAKŻE
Vettel zwycięzcą Grand Prix Indii F1
F1: Kolejny team chce zmienić nazwę
Rezultat był łatwy do przewidzenia. Pojazd Loli był wolniejszy od bolidów startujących w niższej serii Formuła 3000. Po części było to także spowodowane słabym silnikiem V8 produkcji Forda. Do zwycięzcy kwalifikacji, samochody Loli traciły ponad 10 sekund! Choć pierwotnie firma planowała start w następnym wyścigu, ostatecznie wycofała się z dalszej rywalizacji, nie wracając już do Formuły 1.
Mimo to, brytyjska marka nie dała za wygraną i starała się o wejście do Formuły 1 w 2009 roku, kiedy to z rywalizacji odpadł zespół USF1. Jednak wtedy propozycja Loli została odrzucona. Jednak w tym roku Robin Brundle, właściciel Loli, ponownie stara się o przyjęcie do elitarnego grona zespołów Formuły 1.
W rozmowie z portalem Autoweek, Brundle powiedział: "Jesteśmy gotowi i czekamy. Jeśli FIA znów ogłosi konkurs na 13. licencję, jesteśmy w stanie wziąć w nim udział".
Wydaje się, że plany Brundle'a nie są bezpodstawne. Obecnie firma nie skupia się wyłącznie na produkcji aut, lecz również lotnictwie, dzięki czemu Lola jest znacznie bardziej stabilna finansowo. udział w wyścigach Formuły 1 byłby traktowany więc jako możliwość rozwoju marki na polu biznesowym, a nie tylko sportowym.
Jednak obecna stawka zespołów F1 nie zwiększy się przynajmniej do 2014 roku, kiedy to zostaną ogłoszone nowe przepisy regulujące tę serię wyścigową.