Lublin: ratusz chce zmian na Al. Zygmuntowskich
Na drogach / Wiadomości drogowe
Autor: JAXA
Liczba odwiedzin: 284
Miało być rozwiązaniem na kilka miesięcy, tymczasem od pięciu lat utrudnia życie kierowcom - mowa o braku możliwości bezpośredniego skrętu z al. Zygmuntowskich w Trasę Zieloną czy ul. Lubelskiego Lipca 80. W końcu się to zmieni. Ratusz czeka z wykonaniem prac na poprawę pogody.
- Dlaczego tak długo to trwało. Przecież to oczywiste rozwiązanie. Nie rozumiem, co kierowało urzędnikami, że przez tyle lat upierali się, że nie da się tam nic zrobić - mówi Leszek Daniewski, radny PO, który od kilku lat domagał się zmian na tym skrzyżowaniu.
Obecnie jadąc al. Zygmuntowskimi w kierunku Bronowic nie możemy skręcić w prawo w ul. Lubelskiego Lipca 80. - W efekcie trzeba objechać całe rondo dookoła, stając po drodze na kilku światłach. To absurdalne - podkreśla Daniewski.
CZYTAJ TAKŻE
Lublin: opóźnienia w remoncie ul. 3 maja
Ratusz od 2007 r. mówił, że nic się nie da z tym zrobić. - Tam po prostu nie ma miejsca na wykonanie bezpiecznie tego manewru. Promień skrętu jest zbyt mały, porównywany do wjazdu na prywatną posesję, a nie zjazdu z jednej ulicy w drugą - tłumaczyła Kurierowi jeszcze w 2010 r. Anna Adamiak, ówczesna z-ca dyrektora Wydziału Dróg i Mostów UM Lublin.
Na zmianę sytuacji urzędnicy kazali czekać do zakończenia przebudowy Trasy Zielonej, czyli "wyprostowania" ul. Lubelskiego Lipca w rejonie ronda na klinie.
Teraz okazało się, że utworzenie prawoskrętu z al. Zygmuntowskich w ul. Lubelskiego Lipca jest możliwe. I to praktycznie "od ręki" - Po wystąpieniu odpowiednich warunków atmosferycznych łuk poziomy jezdni zostanie przebudowany - zapowiada Stanisław Kalinowski, z-ca prezydenta Lublina.
- Chodzi o takie wyprofilowanie jezdni, aby mogły skręcać auta osobowe. Z rozpoczęciem prac musimy poczekać aż rozmarznie ziemia. Nie potrwają one długo, najwyżej kilka dni - mówi Adam Borowy, z-ca dyr. Zarządu Dróg i Mostów.
Na zmianach skorzystają m.in. kibice zawodów sportowych rozgrywanych w hali MOSiR przy al. Zygmuntowskich. - Chodzi o tych, którzy własnymi autami jadą np. na Dziesiątą, Za Cukrownię. Obecnie spotykają ich niepotrzebne utrudnienia. I dobrze że się to zmieni - dodaje Daniewski.
Źródło: Kurier Lubelski
- Dlaczego tak długo to trwało. Przecież to oczywiste rozwiązanie. Nie rozumiem, co kierowało urzędnikami, że przez tyle lat upierali się, że nie da się tam nic zrobić - mówi Leszek Daniewski, radny PO, który od kilku lat domagał się zmian na tym skrzyżowaniu.Obecnie jadąc al. Zygmuntowskimi w kierunku Bronowic nie możemy skręcić w prawo w ul. Lubelskiego Lipca 80. - W efekcie trzeba objechać całe rondo dookoła, stając po drodze na kilku światłach. To absurdalne - podkreśla Daniewski.
CZYTAJ TAKŻE
Lublin: opóźnienia w remoncie ul. 3 maja
Ratusz od 2007 r. mówił, że nic się nie da z tym zrobić. - Tam po prostu nie ma miejsca na wykonanie bezpiecznie tego manewru. Promień skrętu jest zbyt mały, porównywany do wjazdu na prywatną posesję, a nie zjazdu z jednej ulicy w drugą - tłumaczyła Kurierowi jeszcze w 2010 r. Anna Adamiak, ówczesna z-ca dyrektora Wydziału Dróg i Mostów UM Lublin.
Na zmianę sytuacji urzędnicy kazali czekać do zakończenia przebudowy Trasy Zielonej, czyli "wyprostowania" ul. Lubelskiego Lipca w rejonie ronda na klinie.
Teraz okazało się, że utworzenie prawoskrętu z al. Zygmuntowskich w ul. Lubelskiego Lipca jest możliwe. I to praktycznie "od ręki" - Po wystąpieniu odpowiednich warunków atmosferycznych łuk poziomy jezdni zostanie przebudowany - zapowiada Stanisław Kalinowski, z-ca prezydenta Lublina.
- Chodzi o takie wyprofilowanie jezdni, aby mogły skręcać auta osobowe. Z rozpoczęciem prac musimy poczekać aż rozmarznie ziemia. Nie potrwają one długo, najwyżej kilka dni - mówi Adam Borowy, z-ca dyr. Zarządu Dróg i Mostów.
Na zmianach skorzystają m.in. kibice zawodów sportowych rozgrywanych w hali MOSiR przy al. Zygmuntowskich. - Chodzi o tych, którzy własnymi autami jadą np. na Dziesiątą, Za Cukrownię. Obecnie spotykają ich niepotrzebne utrudnienia. I dobrze że się to zmieni - dodaje Daniewski.
Źródło: Kurier Lubelski