Mądry Polak po szkodzie

Przepisy / Ubezpieczenia

Autor: Mieczysław Teer

Liczba odwiedzin: 14075

Każda kolizja jest sytuacją stresującą dla jej uczestników, niezależnie od tego czy mowa o sprawcy czy o poszkodowanym. Stres bywa tak duży, że niekiedy sprzyja podejmowaniu działań i decyzji nieracjonalnych.

 

Zdarza się m.in. że będący pod presją bardziej wymownego kierującego uczestnik kolizji przyznaje się do winy niepopełnionej, pisząc w oświadczeniu - na przykład - iż nie ustąpił pierwszeństwa, choć w rzeczywistości to on miał pierwszeństwo przejazdu.

 

Obserwowaliśmy niedawno taką sytuację na rondzie z dwoma pasami ruchu. Jadący skrajnym, zewnętrznym pasem zderzył się z kierującym, który jechał pasem wewnętrznym i z tego właśnie pasa usiłował opuścić rondo. Poszkodowany dał sobie wmówić, że jadąc zewnętrznym pasem Fot. Maciej Pobocha ruchu miał obowiązek skręcić w najbliższy zjazd z ronda, nie zaś kontynuować jazdę do kolejnego zjazdu.

 

Tak naprawdę, sprawcą szkody był kierujący, który przed opuszczeniem ronda był zobowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi, na którego pas ruchu wjeżdżał. Takie kolizyjne sytuacje na rondach są bardzo częste, choć od sprecyzowania zasad przez prawo o ruchu drogowym minęło już wiele lat.

 

Podobnie rzecz się ma ze skrzyżowaniami oznaczonymi znakiem A 5 (czyli tzw. X). Większość kierowców pamięta z kursu na prawo jazdy (sprawdziliśmy wśród znajomych), że oznacza on „skrzyżowanie dróg równorzędnych”. 

 

Tymczasem już od wielu lat minister nowelizujący rozporządzenie o znakach i sygnałach drogowych usunął – jak sądzimy przez pomyłkę – słowo „równorzędne” i obecnie znak ten informuje wyłącznie o tym, że zbliżamy się do skrzyżowania dróg, nie przesądzając o niczym więcej. Znak ten może więc stać nawet przed wyjazdem z drogi wewnętrznej! Ale wielu starszych stażem kierowców ma zakodowane w pamięci dawne rozstrzygnięcie i łatwo da sobie wmówić, że wyjeżdżający z prawej strony z pewnością ma pierwszeństwo na tak oznakowanym skrzyżowaniu.

 

Takich sytuacji drogowych jest naprawdę sporo, że wspomnimy już tylko na koniec o tzw. lejku, gdy z trzypasmowej jezdni pozostaje tylko pas środkowy. Nie ma żadnej wątpliwości, że kierujący, który poruszał się skrajnym lewym pasem musi w takim wypadku ustąpić temu, który wjeżdżał na środkowy pas ze skrajnego prawego pasa ruchu, a kodeks drogowy przesądził to jednoznacznie jakiś czas temu.

 

Jednak widzieliśmy kiedyś sprawcę kolizji, który zapierał się, że on jest niewinny, bo poruszał się lewym, a więc szybszym pasem ruchu więc wjeżdżający z pasa najwolniejszego miał obowiązek mu ustąpić. I nawet policjant z drogówki miał spore kłopoty, by wytłumaczyć mu, że jest w błędzie...

 

Tymczasem standardowo wypisywane oświadczenie „sprawcy szkody” zazwyczaj nie zawiera (choć powinno) szkicu z usytuowaniem uczestników kolizji, lecz ogranicza się do obarczonej niekiedy błędem konstatacji „nie ustąpiłem pierwszeństwa przejazdu”.

 

Dlatego, choć obowiązek wzywania policji do każdej kolizji był krótkotrwały i ustawodawca szybko się z niego wycofał, radzimy mimo wszystko, aby w każdej, choć trochę wątpliwej sytuacji jednak policję wzywać. Jeżeli byliśmy sprawcą, ryzykujemy co najwyżej mandat.  Jeżeli jednak wina nie leżała po naszej stronie – nie będziemy musieli naprawiać samochodu na własny koszt lub ze swojego AC i nie stracimy zniżek za bezszkodową jazdę.

 

Policjant, prócz wskazania winnego kolizji (nie przesądza to o uznaniu szkody przez ubezpieczyciela, ale stanowi poważny atut w ewentualnych sporach) sprawdzi także trzeźwość jej uczestników, ich ubezpieczenia, prawa jazdy etc., co pozwoli nam uniknąć różnych perypetii.

Komentarze

    • melnet
    • Artykuł jest trochę nieprecyzyjny. Dotyczy opisanej kolizji na rondzie. Po pierwsze co to jest rondo? Jest to pewnie potoczna nazwa skrzyżowania z ruchem okrężnym. A jak wiadomo na skrzyżowaniach nie wolno skręcać z prawego pasa w lewo. A zakładam, że w przykładzie z artykułu tak właśnie było więc sprawcą kolizji są OBAJ!!! kierowcy. Jeden bo, tak jak w artykule, nie ustapił pierwszeństwa zmieniając pas ruchu a drugi bo skręcał na skrzyżowaniu z prawego pasa w lewo. Zakładam również, że nie było to np. rondo mimośrodowe bo tam to winę w całości ponosi ten z zewnętrznego pasa skręcający w lewo.
    • melnet
    • Druga sprawa. W Polsce obowiązuje kodeks drogowy który wyraźnie mówi jak należy zachować się na skrzyżowaniu. Należy "ustąpić piuerwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony" chyba, że znaki mówią inaczej a znak A5 (X)nie mówi nic w tej kwestii. No i trzecia sprawa. Co to jest szybszy pas? Wyprzedzać z prawej strony można w terenie zabudowanym na drodze dwupasmowej a w obszarze niezabudowanym na drodze z co najmniej 3 pasami ruchu. Z tego przepisu wynika tzw. szybszy pas. Na dwupasmówce poza miastem musisz zjechać na prawy pas i ustąpić. W mieście i na 3pasmówce nie musisz ustępować.
    • melnet
    • Sa to trzy tematy, które mnie trochę dotknęły czytając ten artykuł. Tak dużo ludzi, uważających się za znawców przepisów drogowych, nigdy nie miało kodeksu drogowego w rękach, więc pozwoliłem sobie na sprecyzowanie kwestii, które moim zdaniem, zawsze wymagają precyzyjnego omówienia. Tego zabrakło mi w artykule. Mam nadzieję, że parę osób uniknie przez to kłopotów. Pozdrawiam wszystkich.
    • szeryf
    • czlowieku! czy ty wiesz na co odpisywales? bo czytajac twoje komentarze mozna pomyslec, ze odpisywales na to co chcialbys przeczytac a nie przeczytales. dla twojej informacji kontynujac jazde po rondzie NIE SKRECA SIE W LEWO, jesli dojezdzas do skrzyzowania z droga wewnetrzna jadacy po tejze drodze MUSI USTAPIC PIERSZENSTWA i na koniec PRAWIE ZROZUMIALES, to o czym pisales dotyczy WYPRZEDZANIA a nie ZMIANY PASA RUCHU. to tyle w temacie, zapoznaj sie z tematem zanim zaczniesz wypisywac brednie.
    • cyki
    • "W mieście i na 3pasmówce nie musisz ustępować" - chłopie jak ty zdałeś prawo jazdy?!!!! Przecież za jazdę lewym pasem po mieście oblewa mnóstwo osób. Jeśli chodzi o rondo, to koleś może co najwyżej zostać ukarany mandatem za to, ze skręcając na rondzie w lewo nie ustawił się do wjazdu na wewnętrzny pas i nie jechał nim, ale powiedz mi co to ma wspólnego z kolizją. Skąd wiesz, gdzie koleś jadący zewnętrznym pasem wiechał na niego i dokąd jedzie? Ty jesteś na wewnętrznym pasie i masz mu ustąpić.
    • melnet
    • Zawsze znajdzie się taki co wie lepiej bo mu kolega powiedział. Cyki przeczytaj sobie art.24p10.2 Kodeksu Drogowego a nie bedziesz zdobywał wiedzę na targu. Ale Ty pewnie nie wiesz co to jest Kodeks Drogowy a już na pewno nigdy go nie miałeś w ręku. A nie daj Boże jesteś instruktorem nauki jazdy!
    • PZ-
    • Hmmm ... wydaje mi się, że na rondzie dość ciężko jest skręcić w lewo ... przynajmniej w Polsce ;-) Przeważnie wjazd na "parking w kwiatkach" jest zagrodzony jakąś formą betonowej bandy ;-) Pozdrawiam ;-)
    • oli
    • Już w podstawówce uczą czytania ze zrozumieniem. Nie trzymaj w ręku kodeksu i go nie czytaj. Czytaj człowieku ze zrozumieniem!!!
    • cyki
    • Melnet widzę, że ty także cudem skończyłeś podstawówkę, bo nie rozumiesz co czytasz. W art.24p10.2 Kodeksu Drogowego jest mowa o WYPRZEDZANIU (że można prawą stroną w obszarze zabudowanym jak masz dwa pasy ruchu), ale nie oznacza to, że możesz sobie jeżdzić lewym, bo ktoś ma akurat prawo wyprzedzić cię z prawej. Żeby cię wyprzedzić, musi zmienić 2 razy pas ruchu, a to stwarza niepotrzebne zagrożenie i za to oblewają na egzaminach-za stwarzanie zagrożenia dla ruchu. PS. Kodeksu nigdy nie trzymałem w ręku-mam go w wersji elektronicznej hehehe
    • Nomik
    • Datego własnie najlepszym wyjscie m jest zrobić to co Kuzaj - usiasc za konsole http://video.interia.pl/obejrzyj,film,61710 odjazd ;-)
    • tatar
    • Melnet, skoro pryncypialnie wytknąłeś autorowi używanie słowa rondo zamiast "skrzyżowanie o ruchu okrężnym) to czemu używasz terminu "kodeks drogowy" zamiast poprawnego "ustawa Prawo o ruchu drogowym"? Co do meritum Tweych wypowiedzi, przez grzeczność nie będę się wypowiadał tat

Dodaj komentarz