Mamo ja wariat

Wiadomości / Felietony

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 7680

Sytuację na drogach mamy coraz bardziej ciekawą. Nie ma autostrad, ale jest już za to policja autostradowa, która jeździ Alfami Romeo i dogoni każdego. Fot. Archiwum Polskapresse Na autostradach, których nie ma, podwyższono prędkość i można jeździć z szybkością 140 km/h, a z tolerancją błędu nawet 150 km/h. Wszyscy na świecie obniżają szybkość, w USA można jeździć po autostradach maksymalnie 113 km/h, a u nas się podwyższa. Nie można powiedzieć jednak, aby nie było troski o bezpieczeństwo. Aby zgodnie z nowymi przepisami nie można było jeździć szybciej, rozbijać się, zabijać itd., ogranicza się wyraźnie budowę autostrad, aby nie było po czym jeździć.

Minister Cezary Grabarczyk z właściwą sobie nonszalancją oświadczył, że zamiast 1800 km autostrad do roku 2012, co planowano i szumnie obiecywano, będzie 1500 km - w sumie z tymi, co już istnieją. Natomiast zamiast 2 tys. km dróg ekspresowych powstanie tylko 1300 km. Stosuje się też ochronę wielkich miast przed samochodami i słusznie, bo już i teraz się nie mieszczą. Do Warszawy z Łodzi będzie można dojechać na Euro 2012, ale wjechać do miasta już się nie da. Nie wiadomo jak autostrada ma się połączyć z drogami dojazdowymi. Tadeusz Drozda od dawna twierdzi, że gdyby wybuchła wojna, to najeźdźcy i tak nigdy nie zdobędą Warszawy, bo utkną w Jankach w korku.
Wygląda na to, że przyjęto generalne założenie aby w dużych miastach nie budować obwodnic ani dróg wjazdowo- wyjazdowych, tak jest np. w Lublinie i Krakowie. W Warszawie ludzie się wściekli, masowo podpisywali protesty i nowy wyjazd obok Janek ma być jednak budowany - w drodze wyjątku. Dalej nie wiadomo kiedy Warszawa będzie miała obwodnicę. Sytuacja jest jak ze złego snu. „Mamo ja wariat, kup mi komisariat”. Z Janek do centrum, parę kilometrów, jedzie się 1,5 godziny, tyle samo co 100 km do Warszawy z Radomia.

Minister Cezary Grabarczyk ma ładny krawat i zero wyobraźni. W Polsce jest już 20 mln. samochodów i motocykli i wszystko to coraz bardziej staje w korkach. Rządowi brakuje pieniędzy, autostrady mieli budować prywatni inwestorzy, teraz musi płacić rząd, ale kiedy dziesiątki tysięcy samochodów stoi i przepala na zero czas i pieniądze, to kosztuje to znacznie więcej aniżeli budowa dróg.

Podwyższenie prędkości na autostradach, których nie ma, nastąpiło na wniosek senatora PO Stanisława Iwana. Wyliczył, że jak będzie jechał szybciej, to o pół godziny wcześniej dojedzie z Zielonej Góry do Warszawy. W Polsce jest tak, że jak senatorowi coś przychodzi do głowy, to wszyscy są tak przejęci, że od razu zatwierdzają i Sejm ochoczo też zatwierdził. Mamy więc najwyższe dopuszczalne prędkości jazdy po autostradach, ale na szczęście nie mamy autostrad, a także w trosce o bezpieczeństwo, poważnie ogranicza się ich budowę.

Zobacz także

Komentarze

    • ernwopr
    • Jak zwykle błyskotliwie...Nic dodać nic ująć, szkoda , że tak mało ludu czyta Pana twórczość Panie Jerzy...:) ... Tadeusz Drozda też błyskotliwy facet, toteż w tej zidiociałej TV publicznej już go nie widać.. ... Minister Cezary Grabarczyk ma ładny krawat ... i na tym jego przymioty się kończą (podobnie jak tego całego Platformerskiego "rządu pozerskiego")
    • and2
    • To prawda, "Minister" C.Grabarczyk ma ładny krawat.... :)
    • Jarpoz
    • Zabawny tekst i z treścią. Prosimy o więcej. Niestety "żyjemy w czasach ekspansji urzędniczej głupoty na niespotykaną dotąd skalę" a to już wesołe nie jest.
    • Roger
    • w krakowie zauważyłem tylko problem z wjazdem lub wyjazdem na północ, pozostałe drogi są w miarę spoko- miasto zakorkowane nie jest (po za paroma miejscami w godzinach szczytu jak aleje czy remontowana nowohucka). a pisze Pan w podobnym stulu co clarkson. tylko znacznie delikatniej.
    • siapek
    • Roger to przyjedź do Warszawy w piątek po południu! 1.Co do artykułu to nie uważam, że podwyższenie prędkości na autostradzie zmniejszy bezpieczeństwo. To jest absurd.To, że można jechać szybciej nie oznacza, że naglę będą same wypadki. Skąd wy bierzecie te informacje? Słuchacie tych polityków i tej telewizji i wam piorą mózg. W Niemczech nie ma ograniczeń na niektórych drogach i jakoś ludzie jeżdżą i nie ma samych trupów. 2. Każdy narzeka na rządy tylko nikt nic nie robi. Jest coraz gorzej i drożej i większość to akceptuje
    • Mecenas
    • popieram podniesienie limitów prędkości, tylko autostrad szkoda ... wprawdzie nowych dróg powstaje bardzo dużo i korki się minimalizują(mówię o Śląsku gdzie mieszkam) ale nad morze nadal muszę się wlec 12 godzin zamiast 6 jak być powinno!
    • noras
    • USA i limity szybkosci to ksiega!
    • tusiek
    • Jak zwykle Wielce Szanowny Pan Redaktor pisze bzdury. Wiem, Pan ma swoje lata a dziadkowie jeżdżą 40km/h lewym pasem i to m.in jest powodem korków. Może czas przesiąść się na taxi?. Dla mnie te 140km/h na autostradach to i tak za mało... Kiedyś był taki wielki autorytet motoryzacyjny- chyba nazywał się Richter. Dziadek ten twierdził że trzecie światło stop będzie powodem wypadków bo przecież może przestraszyć rozmarzonego kierowcę. Dzisiaj takie światło to standart... Czas na emeryturkę Panie Redaktorze- świat pędzi do przodu szybciej niż 140km/h...
    • max44
    • Z praktyki wiem,że po autostradach 50% jedzie szybciej niż 140 km/h i mimo tego wypadków jest mało.Wracając do sieci dróg,to dawno powinny być wybudowane podstawowe A1,A2 i A4 do granicy a resztę,ze względu na braki w kasie budować ekspresowe.Czy to takie trudne?
    • eugen30
    • No tak drogi Panie. Pisze Pan bzdury. Mam 57 lat , jeżdżę również autostradami (tymi które są) i denerwuje mnie,że jedzie jakiś dziadek lewym pasem z prędkością 100km/h i pokazuje mi coś palcem jak go muszę w końcu przegonić prawym pasem. Pan jak sądzę też należy do tej ekipy. Właśnie przez takie zakały na drogach dochodzi do tragedii. Inni, sprawniejsi kierowcy chcą w końcu takiego zawalidrogę wyprzedzić i ryzykują różne manewry. Tak drogi Panie świat pędzi szybciej niż Pan myśli.
    • kawol
    • jak czytam w pierwszych zdaniach "nie mamy autostrad" to pierwsze co myślę - warszawiak pisze. pozdrawiam ze śląska :)
    • kawol
    • a prędkości zostały podniesione, bo mamy panie XXI wiek i we współczesnych samochodach lusterka już się nie składają powyżej 120km/h. prawda jest taka że większość osobówek i tak przemieszcza się na autostradzie prędkościami rzędu 100-130km/h, 150-160 jeździ może 15-20%, zaś już nieliczni przekraczają 170. jednak jakby nie patrzyć, panuje pełna dowolność i każdy porusza się jaką prędkością jaką chce i ten przepis tego nie zmieni. żałuję tylko, że nikt nie pomyślał o wprowadzeniu zakazu wyprzedzania dla ciężarówek na odcinkach o 2 lub mniej pasach ruchu na autostradach i drogach ekspresowych.
    • emikr
    • Zgadzam się z kowolem, na Śląsku mamy autostrady i ciesze się ze można jeździć 140 km/h. A szanowny pan redaktor to pewnie chciałby prędkość na drogach ograniczyć do 0 km/h w wtedy pisałby jak to jest bezpiecznie na drogach.
    • olono
    • Jezdze przez cale Niemcy regularnie - niebezpieczne zdarzenia jakie mnie spotkaly to tylko polskie sam. Typowe jest gwaltowne hamowanie, raz jakis prawdziwy dupek wyprzedzal ciezarowke jechalem za nim, po wyprzedzeniu przy predkosci chyba 150km/g wyhamowal do 50 bo minalby zjazd, to sa nagminne przypadki... Przynajmniej pare razy to hamowanie przy zjezdzie na parking, polscy kierowcy hamuja autostradzie po czym dopiero zjezdzaja na pas sluzacy do hamowania... Niemcy jezdza bardzo dobrze i plynnie. Zanim Polacy naucza sie tak jezdzic minie pare? lat i lepiej poczekac do tego czasu...
    • gabsiu
    • ....... no jeszcze jest przystojny.........
    • gabsiu
    • Ale jesteś światowiec, nie każdy może jeździć codziennie autostradą, więcej tolerancji.
    • olono
    • nie jezdze codziennie, regularnie znaczy od 2 d 6 razy w roku od paru lat. Opisuje sytuacje prawdziwe a nie domniemane. Tolerancji dla kogo? Jesli chce sie cos umiec nalezy sie uczyc i przestrzegac przepisow - minimalna predkosc tez obowiazuje o czym niektory moze nie wiedza...

Dodaj komentarz