Mandat od straży pożarnej - za co możesz go dostać?
Autor: Piotr Orzechowski
Liczba odwiedzin: 3903
Kierowcy, którzy przez złe parkowanie utrudnią akcję ratowniczo-gaśniczą, muszą się liczyć z ryzykiem zapłacenia mandatu nawet do 500 złotych. Taką możliwość za łamanie przepisów przeciwpożarowych daje strażakom nowe ministerialne rozporządzenie.
- Wcześniej również mieliśmy prawo karać mandatami, odbywało się to w czasie kontroli budynków czy działań rozpoznawczych. Obecne przepisy znacznie rozszerzają zakres przewinień podlegających karze - wyjaśnia kpt. Wojciech Miciuła, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej PSP.
CZYTAJ TAKŻE
Za mandat zapłacimy kartą
Fiskus z nadpłaty potrąci zaległy mandat
Teraz mandatu może się spodziewać właściciel samochodu, który zastawił drogę pożarową i w ten sposób utrudnił akcję gaśniczą lub ewakuację zagrożonej ludności. Strażacy dość często spotykają się z taką sytuacją. W lutym 2010 roku jednostki straży miały duży problem z dojazdem pod blok przy ul. Śliwińskiego, gdzie paliło się mieszkanie.
- W takich sytuacjach samo ukaranie mandatami nie wystarcza, bo auto nadal tarasuje nam wjazd. Dlatego będziemy współpracować z policją i Strażą Miejską - dodaje kpt. Miciuła.
Na baczności będą musieli się mieć administratorzy budynków. Strażacy będą mogli również karać za niedopełnienie obowiązku ochrony przeciwpożarowej. W kodeksie wykroczeń znalazło się m.in. brak sprawnych gaśnic, brak instrukcji ich obsługi czy nienależyte zabezpieczenie dróg pożarowych.
Przepisy określają, że za wykroczenie możemy być ukarani mandatem od 20 do 500 złotych. W przeciwieństwie do policjantów i strażników miejskich, strażacy nie będą mieli taryfikatora. Kary będą nakładać według własnego uznania. Jednak to nie koniec różnic. Mandatu nie otrzymamy od każdego strażaka, mogą to robić jedynie funkcjonariusze pionu prewencji.
- Wcześniej również mieliśmy prawo karać mandatami, odbywało się to w czasie kontroli budynków czy działań rozpoznawczych. Obecne przepisy znacznie rozszerzają zakres przewinień podlegających karze - wyjaśnia kpt. Wojciech Miciuła, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej PSP.
CZYTAJ TAKŻE
Za mandat zapłacimy kartą
Fiskus z nadpłaty potrąci zaległy mandat
Teraz mandatu może się spodziewać właściciel samochodu, który zastawił drogę pożarową i w ten sposób utrudnił akcję gaśniczą lub ewakuację zagrożonej ludności. Strażacy dość często spotykają się z taką sytuacją. W lutym 2010 roku jednostki straży miały duży problem z dojazdem pod blok przy ul. Śliwińskiego, gdzie paliło się mieszkanie.
- W takich sytuacjach samo ukaranie mandatami nie wystarcza, bo auto nadal tarasuje nam wjazd. Dlatego będziemy współpracować z policją i Strażą Miejską - dodaje kpt. Miciuła.
Na baczności będą musieli się mieć administratorzy budynków. Strażacy będą mogli również karać za niedopełnienie obowiązku ochrony przeciwpożarowej. W kodeksie wykroczeń znalazło się m.in. brak sprawnych gaśnic, brak instrukcji ich obsługi czy nienależyte zabezpieczenie dróg pożarowych.
Przepisy określają, że za wykroczenie możemy być ukarani mandatem od 20 do 500 złotych. W przeciwieństwie do policjantów i strażników miejskich, strażacy nie będą mieli taryfikatora. Kary będą nakładać według własnego uznania. Jednak to nie koniec różnic. Mandatu nie otrzymamy od każdego strażaka, mogą to robić jedynie funkcjonariusze pionu prewencji.