Męskie zabawki

Jak kupić / Eksperci radzą

Autor: Wiesław Marnic

Liczba odwiedzin: 4255

Bywają panowie, którzy bardzo lubią zabawki. Dla niektórych jest to samochód sportowy. W istocie jest mało praktyczny, bo prawdziwej rodziny nie da się przewieźć, a pakunek też się nie zmieści. A jednak wielu panom się marzy, być choć raz w życiu zasiąść za kierownicą Astona Martina i jak James Bond pomknąć w świat wielkich przygód.

 

Wprawdzie na giełdach samochodowych Astona Martina trudno spotkać, ale może taki pojazd znaleźć w portalach internetowych. Aston Martin Vanquish AR1 Zagato z roku 2005 z silnikiem 6-litrowym, oczywiście benzynowym, został wystawiony na sprzedaż w Internecie za 1 mln 364 tys. 300 zł. Auto tej samej marki, a w dodatku młodsze, bo wyprodukowane w roku 2006, było do sprowadzenia przez krakowską firmę za 590 tys., czyli za połowę ceny, jaką żądają za wystawionego w Internecie Astona z Fot. Maciej Pobocha: Czeladzi.

Ale AR1 jest kabrioletem i za to się płaci ekstra. – Ludzie wydają majątek na kabriolet po to, by widziano, kto jeździ taką zabawką.

 

Na giełdach można spotkać Jaguara XK8. Ten kabriolet z roku 1998 wyceniono na 80 tys. zł. Mercedes CE Coupe z silnikiem 3-litrowym i pełnym wyposażeniem z roku 1992 kosztował tylko 25 tys. zł. Zdecydowanie droższe bywają Smarty Roadster z niewielkim silnikiem o pojemności niespełna 700 ccm, ale z jakże sportowym wyglądem. Auto z roku 2004 przyjechało ze Szwajcarii, gdzie miało jakąś niewielką przygodę i kosztowało niespełna 40 tys. zł. Dla miłośników niemieckiej motoryzacji zachęcający może być Audi TT w cenie 45 tys. zł za pojazd pochodzący z roku 2003 z przebiegiem około 60 tys. km. Miłośnikom starej motoryzacji polecano Triumpha z lat 60. cenionego, zdaniem sprzedającego, prawie symbolicznie - za 10 tys. zł.

 

Każdy może więc zrealizować swoje marzenia o pięknym i szybkim aucie, chociaż używanym.

       

Komentarze

    • Driwer (gość)
    • a przecietny kowalski i tak wybierze pande 1.1 z dodatkowym wyposarzeniem w postaci elektrycznych szyb...taki kraik mamy, tutaj raczej nigdy porschaki czy corvetty nie beda smigac po ulicach zbyt czesto...ba prawie wogole...natomiast stary zdezelowany golf II z przebiegiem 1000000000 km chyba przez nastepne 30 lat bedzie car of the year na polskich drogach
    • Ja (gość)
    • Zapomniałeś jeszcze o tandetnej S(z)kodzie Fabii 1.2HPT, którą oczywiście trzeba jeszcze na gaz przerobić, hahaha.
    • Wacek (gość)
    • hehe dobrze powiedziane z tą skodą 1,2 htp ! To jest taki syf że gorszy chyba ciężko by było znależć ! Trzeba być ostatnim ćwokiem żeby to kupić toczydełko
    • roco (gość)
    • A ja wolałbym nową fabię 1,2htp, niż jakieś 5-letnie gówno ze 150kM silnikiem, ponieważ w przeciwieństwie do snobów i szpanerów, mnie jest samochód potrzedny do przemieszczania się z miejsca na miejsce głównie po mieście a nie do SZPANOWANIA ( często powypadkowymie szrotami ).
    • przem (gość)
    • 5letnim golfem nie da się szpanować....hehe a fabię może i bym kupił ale z silnikiem 1.9TDI 130KM...
    • myszor (gość)
    • ten samochud jest odlotowy
    • Komentarz usunięty
    • Ja (gość)
    • Jaguary są brzydkie
    • k.m (gość)
    • do dupy te auto
    • maxio (gość)
    • roco ale wybacz ta fabia nie ma sie nijak na samochodu... to wózek na zakupy do sklepu oddalonego o 500m a nie auto do przemieszczania sie z miejsca na miejsce... w dodatku brzydki, awaryjny i niechlujnie wykonczony... total porazka... a za ta sama cene kupisz spokojnie 5 letniego niemca ktory lepiej bedzie sluzyl jako wozek na zakupy no i czasami wakacje ;P
    • szymon (gość)
    • maxio - fabia to tak naprawdę własnie "niemiec" a silnik 1.2 htp też jest zrobiony przez Niemców i montowany w VW i Seatach. Swoją drogą całkiem nieżle śmiga wbrew pozorom. Ale jak napisał roco u nas SZPAN nade wszystko. Ludzie nie znaja się na samochodach więc nie tylko 5-letni ale nawet 15 letni golf jest szpanem - byle tylko GOLF.
    • Ja (gość)
    • Ludzie, jaki szpan? Ja cenię sobie wygodę, dlatego wolę nawet 5-cio czy 10-cio letniego Citroena (XM, C5) niż śmieszną Fabię, którą miałem okazję jechać 300km - nigdy więcej. Totalna porażka, jazda tym samochodem to męczarnia. Polecam jakieś starsze, ale wygodniejsze auto, z lepszym silnikiem, ładniejszym wykończeniem i nie tak tandetne jak śmiechu warta Skoda.
    • Speed (gość)
    • Ja wolał bym Toyote Supre z silnikiem 3.0 949Km :) Ale mam Peugeota 405 Turbo Diesel 1996r i jest spoko wygodny elegancki puper.
    • mozart (gość)
    • nie narzekajcie, zawsze pozostaje alternatywna, niedroga i jakże dobra w swojej klasie Dacia Logan, hehe:P
    • max (gość)
    • mam okazje jeżdzic na co dzien w pracy 3 letnią fabią 1.4mpi u uważam że można ją porównac do wozu drabiniastego:))he,he.ciągle coś sie psuje-nagminnie ukręcają sie przeguby, zacierają łożyska,wyrabiają sie tuleje na wahaczach,cała lista usterek.poza tym jazda w cztery dorosłe osoby(o 5-ciu w ogóle nie wspomnę) a szczególnie z tyłu to koszmar,można przejechac co najwyżej 10km dalej do jak "szkoła przetrwania".Zdecydowanie wole mojego 15 letniego nissana 200sx.to jest cool bryka.
    • krychu (gość)
    • fabia to dobre auto jak ktoś chce jeździć z punktu a do b w ruchu miejskim to autko jak znalazł a dalsze trasy to już raczej nie kiedy będzie tak że kadero będzie staż na samuchód typu fabia do miasta i jakś limuzyne na trasę poza miejską bo jazda seicento i inny g poza miastem to sado maso i w dodatku samobójstwo
    • KOTLET (gość)
    • TEN odlotowy to napewno, zwłaszcza przez U OTWARTE!!
    • tomek (gość)
    • Ostro dajecie czadu. Mi Skoda się nie podoba i tyle. Mam Vectrę, jest super choć już "babcia", niezawodna,ekonomiczna (gaz), wygodna!!! Może ktoś ponarzeka???? :) :) :) :) :)
    • Luki (gość)
    • to zLom
    • rodriguez
    • Witam wszystkich, mowi sie, ze kobiety sie starzeja, a mezczyzni dojrzewaja, tylko zabawki robia sie coraz drozsze. Oczywiscie jest duzo samochodow, ktorych nikt nie potrzebuje, a kazdy chcialby miec, np. Volvo 480, 1,7 turbo (mam takie z gazem sekwencyjnym)) to auto jak dopasowana rekawiczka, zanim sie jej nie zalozy to sie jej nie chwali, ale potem to tylko sama przyjemnosc. Jak kogos na takie auto stac i nie traktuje go tylko jako urzadzenie do przemieszczania sie z punktu A do punktu B, to....., przeciez mamy w zyciu tak malo przyjemnosci. Pozdrowienia

Dodaj komentarz