Mieści się 6. trzeźwych
Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz
Autor: Jerzy Iwaszkiewicz
Liczba odwiedzin: 2982
Bagiński trafił kiedyś w drzewo, trochę się połamał ale Fiatowi nic się nie stało. Doblo ma opinię samochodu dobrze zaprojektowanego i jak na Fiata, wyjątkowo trwałego. Jeździ po puszczy jak po ulicy.
W Łodzi pokazano właśnie nowy model. W porównaniu do starego jest w nim podobno wszystko nowe, poczynając od systemu Stop - Start, który Fiat wprowadza we wszystkich swoich samochodach. Na czerwonych światłach silnik gaśnie, a jak się doda gazu, to zapala. Nowe Doblo ma też podwozie na zawieszeniu wielowahaczowym i można go dowolnie zabudować. Ma też największą ładowność w klasie, samochodów dostawczych - 1000 kg, podczas gdy konkurencja np. Ford czy Volkswagen - 750 kg.
Łódź w przepiękny sposób odbudowuje swoje zabytki. Hotel w kompleksie Manufaktura (inwestor z Austrii ) zbudowano w dawnych zakładach włókienniczych Poznańskiego. Architekturę zostawili jak było, tylko cegłę odświeżono i świeci się na rudo. Fiat Doblo w wersji osobowej mieści 7 osób.
W wersji bazowej ten mini - autobusik kosztuje 56 900 zł, a z silnikiem diesla - 68 tys. Dla firm z odliczeniem VAT - 53 tys. zł.
Niewiele się o tym mówi, ale warto wiedzieć, że Fiat zdecydowanie prowadzi w rankingu sprzedaży samochodów dostawczych. Sprzedaje rocznie 10 tys. sztuk i ma aż 23 procent udziału w rynku aut dostawczych. Żadna inna firma nie oferuje zresztą aż tylu modeli samochodów dostawczych: Fiorino. Doblo, Scudo, Ducato, a także pick-up Strada.
Kiedyś stare Fiaty przypominały podstarzałego playboya, który ma kłopoty z erekcją i też z trudem zapalały, a teraz to wszystko jeździ. Pytamy ludzi z Fiata, jaki wpływ na rynek mogą mieć obecne kłopoty Toyoty - defekty pedału gazu. Odpowiadają, że nie będą tego komentować, bo wszystkim się to może zdarzyć (właśnie ogłoszono, że w 500 tysiącach Hond trzeba wymienić poduszki powietrzne). Fiat liczy wszakże na utrzymanie drugiej, po Skodzie, pozycji na rynku. Nie będzie to łatwe.
W Niemczech skończyły się dopłaty i nie będą dalej kupować u nas małych samochodów. Polska motoryzacja w dodatku ciągle choruje „na starość”, o czym ciągle piszemy, bo jest to problem. Na cztery noworejestrowane w Polsce samochody tylko jeden jest nowy, a trzy to są używane „trupy” zbierane po złomowiskach Europy.
