Mieszkańcy Gdyni chcą kolejnych stref płatnego parkowania

Na drogach / Wiadomości drogowe

Autor: Szymon Szadurski

Liczba odwiedzin: 939

Krytycznie dawniej oceniany przez wielu gdynian system płatnego parkowania w centrum miasta zyskuje coraz więcej zwolenników. Latem 2009 roku, tuż przed startem strefy, protestowali przeciwko niej sklepikarze i część mieszkańców Śródmieścia. Minęło 1,5 roku i dziś wprowadzenia płatnych miejsc parkingowych chcą gdynianie z kolejnych dzielnic przy Śródmieściu. fot. archiwum - Do prezydenta Gdyni wpłynęła prośba w tej sprawie od mieszkańców przylegającego do centrum Wzgórza Świętego Maksymiliana - przyznaje Maciej Karmoliński, wicedyrektor gdyńskiego Zarządu Dróg i Zieleni . - Zainteresowani rozszerzeniem strefy są przede wszystkim mieszkańcy ulicy Partyzantów, najbliżej położonej przy Śródmieściu.

Zwolennicy takiego właśnie rozwiązania argumentują, iż ustawienie parkomatów na ul. Partyzantów ukróci proceder masowego parkowania przez kierowców w tej okolicy, często nawet w niedozwolonych miejscach.

- Aby uniknąć opłat za parkowanie i jednocześnie zostawić auto blisko Śródmieścia, kierowcy parkują pod naszymi oknami, gdzie się tylko da, nierzadko na trawnikach i zakazach - tłumaczy Roman Szymanik z ul. Partyzantów. - Bywa i tak, że ulica jest z tego powodu nieprzejezdna i wzywać trzeba policję. Tak dalej być nie może.

CZYTAJ TAKŻE

Wałbrzych powiększa strefę płatnego parkowania

Strefy płatnego parkowania na Pomorzu - zestawienia


Zresztą identyczne argumenty padały w ubiegłym roku, gdy mieszkańcy Kamiennej Góry żądali poszerzenia strefy na ich dzielnicę. Radni Gdyni podjęli w efekcie pozytywną dla lokalnej społeczności decyzję. Jeszcze w tym roku na Kamiennej Górze ustawionych ma zostać 27 nowych parkomatów, trwają właśnie procedury przetargowe. Wiceprezydent Gdyni Marek Stępa nie wyklucza, iż w przyszłości takie same rozwiązanie zastosowane zostanie na ul. Partyzantów i w okolicach. Natychmiast dodaje jednak, iż jeśli nawet, to stanie się to nieprędko.

- Najpierw po rozszerzeniu strefy na Kamienną Górę będziemy obserwować, jak się zachowują kierowcy - mówi Stępa. - Interesowało nas będzie przede wszystkim, czy się zwiększy liczba samochodów parkujących w Śródmieściu i okolicach. Potem ewentualnie podejmiemy decyzję o rozszerzaniu strefy.

Pomysł władz miasta na takie rozwiązanie problemów parkingowych w Śródmieściu spotkał się początkowo z lawinową krytyką opozycyjnych radnych Gdyni, właścicieli lokali handlowych, a także wielu mieszkańców. Kupcy argumentowali, iż zbyt wysokie, ich zdaniem, opłaty za parkowanie doprowadzą ich do bankructwa, bowiem prowadząc działalność gospodarczą, parkować muszą w Śródmieściu nawet po kilka samochodów.

- Nie mogę zrezygnować z samochodu, bo dowożę nim towar do sklepu przy ulicy Świętojańskiej - tłumaczył Mariusz Donikowski, jeden z handlowców. - 300 złotych comiesięcznego abonamentu to dla mnie duży wydatek.

Kupcy napisali nawet protest do prezydenta Gdyni, na niewiele jednak to się zdało. Z kolei opozycja w Radzie Miasta podkreślała, iż władze Gdyni rozpoczęły nie tak, jak należy, porządkowanie problemów parkingowych w Śródmieściu.

- Nie powinno się rozpoczynać budowy takiego systemu od represji polegających na nakładaniu opłat na kierowców - uważa Marcin Horała (Prawo i Sprawiedliwość). - Najpierw należało zbudować sieć bezpłatnych parkingów przesiadkowych na obrzeżach Śródmieścia. Parkingów takich jednak nie ma.

Władze Gdyni są jednak zadowolone z efektów wprowadzenia strefy płatnego parkowania. Z danych wynika, iż główny cel, czyli wymuszenie rotacji miejsc parkingowych w Śródmieściu, został osiągnięty. Według ZDiZ, codziennie w centrum wolnych jest co najmniej 10 proc. miejsc do parkowania.

Źródło: Dziennik Bałtycki

Zobacz także

Brak komentarzy - napisz pierwszy