Milion km od rozumu

Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 7586

Fiat Bravo reklamuje się trzyletnią gwarancją i milionem kilometrów. Jest to gwarancja bardzo daleka od rozumu. Gdyby potraktować ją poważnie, to aby dojechać do miliona trzeba by pokonywać tysiąc km dziennie!

Fiat Bravo reklamuje się trzyletnią gwarancją i milionem kilometrów. Jest to gwarancja bardzo daleka od rozumu. Gdyby potraktować ją poważnie, to aby dojechać do miliona trzeba by pokonywać 330 tys. kilometrów rocznie czyli prawie 30 tys. miesięcznie, a to oznacza tysiąc km dziennie!

 

Nawet gdyby cała rodzina jeździła bez przerwy, to i tak by nie przejechała tylu km. Najdłuższą chyba gwarancję w historii motoryzacji - 7-letnią, ogłoszono niedawno dla samochodu Kia cee’d. To jest gwarancja realna, chociaż samochodu może już co prawda nie być, ale będzie on jeszcze na gwarancji.

 

Fiat naśladuje Toyotę, na którą niedawno też dawno milion km gwarancji i to też było bez sensu. W reklamie i polityce wszystko jedno co się mówi, byle mówiono. Minister Roman Giertych też się cieszy jak o nim mówią, wszystko jedno co. Takie są współczesne realia.

 

Najlepszym hasłem reklamowym jakie pamiętam, była reklama prezerwatyw: „Prędzej serce ci pęknie”, w czym też nie było za dużo rozumu ale było wdzięczne. Prezerwatywy pewnej firmy reklamowane są teraz anonsem, że wytrzymują obciążenie 7 kg, chociaż chyba niezupełnie o to tu chodzi.

 

Podoba nam się również hasło pośrednio motoryzacyjne, a mianowicie wielkie bilboardy przy drogach: „Nie lekceważ zasiłku pogrzebowego, pal dalej”. Telefonia komórkowa reklamuje się hasłem „Możesz więcej” - nawet niezłym, ale to się źle kojarzy, bo rzeczywiście co chwila każą więcej płacić.

 

Opel ma hasło „Sztuka tworzenia” i pokazuje albo bagażnik do roweru zamocowany z tyłu nowej Corsy albo lubianego rzecznika firmy, który miewa fryzurę jeszcze ciekawszą od bagażnika.

Fiat reklamuje się z kolei długofalowym hasłem „Dalej niż myślisz” i to też się zgadza, bo wszyscy się cieszą, że dojechali.

 

Hasła reklamowe to zabawa dla zabawy. Milion kilometrów gwarancji na Fiata Bravo nie mieści się w rozumie, ale budzi zainteresowanie. Wszyscy mówią, że to bez sensu, ale jednak mówią.

Komentarze

    • Edouard
    • Alle o zzo chozzzii? Problem w tym ze fiat daje gwarancje na milion kilometrow lub 3 lata? to chyba dobrze, lepiej niz gdyby dawal na 3 lata i 100tys km? Polakowi nigdy nie dogodzisz. za krotka gwarancja to nie dobrze, za dluga tez nie dobrze...
    • juniores
    • bravo kradzionymi hasłami od corolli probuje pewnie się zmierzyć z kia cee'd i jej warunkami gwarancji. mysle, że polegnie w Polsce jak nowe punto i croma.
    • Piasek
    • Gwarancji mogą udzielić nawet i na 100 lat i 10 mln km... CO z tego skoro będzie ona tak "obwarowana", że bez względu na awarię i tak bedziesz musiał zapłacić za naprawę... Zawsze stwierdzą winę użytkownika nie zaś wadę produktu. Wystarczy spojrzeć na reklamację butó na któe dają 2 lata gwarancji... Co z tego skoro z każdej reklamacji producent się wykpi najbardziej durnym i niedorzecznym tłumaczeniem jakie jest w stanie wymyśleć człowiek. Dokładnie to samo jest i będzie z samochodami i ich "wiekowymi" gwarancjami. A jeżeli ktoś nie wierzy - to niech kupi i zacznie reklamować usterki...
    • Piasek
    • Sama zaś tak długa gwarancja ma bardziej na celu troskę o stały przypływ gotówki dla serwisów, które zawsze będą twierdzić "że albo pan serwisuje auto przez cały okres gwarancji w autoryzowanym (czyt. astronomicznie drogim) serwisie, albo nie ma pan gwarancji..."
    • Piasek
    • W ramach zaś ciekawostek mogę podać przykład znajomego który kupił 3-letniego Focusa TDCI od dealera Forda. Pierwszy właścicel pojazdy przejeżdżał nim 60 tyś rocznie i przez cały czas serwisował auto. Auto miało ks. serwisową i kpl faktur dokumentujących odbycie wszystkich wbitych przeglądó i napraw. Przez te 3 lata zostawił w serwisie prawie 17 tyś zł. Doliczając utratę blisko 40 tyś zł z wartości pojazdu daje to kwotę 57 tyś zł "w plecy" po 3-ech latach... A za nowego zapłacił 63 tyś wówczas... Takze wątpię aby ktokolwiek w pełni wykorzystał przysługującą mu 3 czy nawet 7-mio letnią gwarancj
    • Edouard
    • coz, posiadanie "nowego samochodu z salonu z gwarancja" kosztuje ;) moze i to sie nie oplaca, to kto by to liczyl?
    • Maryan
    • Jasne.Mozna kupić takiego troche używanego.Ale on już napewno nie przejedzie następnych 180 tys.km.A jeżeli tak to jakie koszty w tym czasie......przestoju również ,jeśli chodzi o firmę...
    • Piasek
    • No nie powiedziałbym... Obracam się trochę w środowisku "busiarzy", którzy zawodowo trudnią się przewozami ludzi "do i z" Niemiec, Holandii, Belgii a nawet Francji czy Włoch. I liczba kilometrów jakie te samochody przejeżdżają rocznie i przez cały okres użytkowania przez nich potrafi zadziwić. Ford Transit, VW T-4, Sharan - w 3 latka po 700 - 800 tyś km robią...(2x w tygodniu Toruń-Freiburg-Toruń 2400 km) A kupowane są już z przebiegiem ok 200 tyś km... A takie "cuda" jak popularne "kaczki" potrafią drugi raz przekręcić licznik na tym samym silniku!! Jednak stary wolnossący diesel to jest to.
    • maxiu
    • Co racja to racja. Stare samochody sprzed 96 roku sa duzo lepsze i bardziej niezawodne. Mam 3 auta - Transam 5.7 litra z 89 roku, omesie z 88roku z przebiegiem 415tys km (2.0benzyna) i passata 98rok sedan1.8. Najwiecej wydaje na passata, najczesciej stoi w serwisie, i mimo iz wygodny (to mu przyznam) to najczesciej zastanawiam sie nad jego sprzedaza...!!
    • Edouard
    • wszystko zalezy jak auto jest uzytkowane i serwisowane. dla silnika jeden zimny rozruch to jak 300-400km przejechanych na trasie. tak duze przebiegi aut jezdzacych prawie non-stop nie powinny dziwic. jezeli auto jest uzytkowane tylko w miescie, to mozna robic remont silnika juz po 80 tys km.
    • aston
    • Facet co ty piszesz, lepsza gwarancja taka niż np 3 lata lub 100.000 km Wujek ma firmową Skodę Octavię i rocznie robi ponad 100.000 km więc dla niego gwarancja np w Toyocie skończyłą by się po niecałym roku w w Facie miałby pełne 3 lata
    • Krychaj
    • Ale wydaje mi sie ze najczesciej tez jezdzisz passatem - bo cos srednio mi sie widzi silnik 5.7 na codzienny uzytek w polskich realiach.

Dodaj komentarz