Milion w rozumie

Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 4842

Ciekawie reklamuje się ostatnio Toyota. Można przeczytać i usłyszeć, płatne rzecz jasna, anonse, że po raz pierwszy na świecie udziela gwarancji na milion kilometrów.

Ciekawie reklamuje się ostatnio Toyota. Wszędzie otóż można przeczytać i usłyszeć, płatne rzecz jasna, anonse, że po raz pierwszy na świecie i to właśnie w Polsce Toyota udziela gwarancji na milion kilometrów. Tyle można przejechać 5-drzwiowym modelem Corolla, a jakby się w razie czegoś coś popsuło, to natychmiast, za darmo, gwarancyjnie zreperują .

 

Toyota zawsze miała wybitnych specjalistów od reklamy. Dwa lata temu obwieszono góry w Beskidach wielkimi tablicami, na których narysowana była Toyota i było napisane, że każdy, kto ma ten samochód, może być dumny, bo w pierwszej trójce najmniej usterkowych samochodów świata mieszczą się cztery Toyoty. Takie cuda im wyszły, w pierwszej trójce zmieściły się cztery samochody.

 

Obecnie Toyota znowu uznała, że w Polsce jest tak wysoki poziom frajerstwa, że ludzie uwierzą w ten milion kilometrów na gwarancji. Tu nie ma w co wierzyć, to jest po prostu nieuczciwa reklama. Warunkiem jest, aby ten milion przejechać przez cztery lata, czyli wychodzi na to, że gdyby ktoś chciał dojechać do miliona, to musiałby jeździć 250 tys. kilometrów rocznie, czyli prawie 700 km dziennie, czyli przez cztery lata musiałby jeździć bez przerwy, bez wysiadania. Taka jest prawda o tej reklamie. Uznano, że jak pójdzie hasło milion na gwarancji, to ludzie to kupią i będą się Toyotą zachwycać. Ot, taki sobie milion w rozumie.

 

W reklamie możliwe są wszelkie hasła, byle by był to ten stopień ogólności, aby do wszystkiego pasowało. Piszą np. że Fiatem dojedziesz „Dalej niż myślisz”, u Opla jest „Twórcze myślenie”, a Ford reklamuje się ostatnio hasłem „Jedziesz pierwszą klasą”, co akurat jest prawdą, bo nowe modele S-Maxy i Galaxy są rzeczywiście samochodami wysokiej klasy. Specjaliści od reklamy w Toyocie chcieli by natomiast, abyśmy uwierzyli, że w trzech samochodach mieszczą się cztery, a teraz, że przejedziemy milion.

 

Zastanawiamy się, po co to robią. Toyota ma świetne samochody, doskonale się sprzedaje, prowadzi wręcz w rankingu sprzedaży w Polsce i wcale nie musi robić takich głupot.

Komentarze

    • Peppek (gość)
    • Bardzo się cieszę że Pan redaktor wraca do formy. Ostatnie felietony były do ...... tzn. takie sobie, ale tutaj ma Pan w 100 % rację. Reklama Toyoty to żenada. A tak na marginesie to hyundai jest o niebo lepszy bo daje 3 lata bez limitu kilometrów czyli np można 200 tys przez 3 lata przejechać i cały czas mieć gwarancję. Taki przebieg w ciągu 3 lat jest jeszcze możliwy do zrobienia ale 1 mln km w 4 lata ???
    • Johny (gość)
    • Też uważam że ta reklama to żenada i po prostu adresowana przez tempaków i dla tempaków
    • otis (gość)
    • panie Jerzy - nareszcie coś mądrego
    • jr (gość)
    • widze, że Panu redaktorowi płacą za reklame FORDA nie antyreklame Toyoty
    • czesiek (gość)
    • A czy to ważne czy się przejedzie czy nie? Najważniejsze jest że w psychice pozostanie świadomość że tylko toyota jest taka super fajna że jest to możliwe. I "Kowalski" jeżeli będzie miał do wyboru wspomnianego opla forda czy golfa którzy z biedą i wielkimi bólami dają dwa lata podczas gdy toyota 1000000 km to chyba wybierze toyote. A tak na marginesie nawet w największym kłamstwie jest cięń prawdy bo gdy toyota dawała 3 lata albo 100000 km to ople i fordy max 1 rok
    • jurex (gość)
    • Peppek ty przejedz sie Hyundaiem do ASO na przeglad!To zostawisz 3y razy wiecej niz gdzie indziej (w innym ASO) i jeszcze do tego Cie oszukaja.Hyundaie to fakt ladne samochoday,TANIE ale BARDZO DROGIE w eksploatacji!!!
    • kibic (gość)
    • A pan Jerzy uparcie za Fordem ...
    • adar (gość)
    • Nie jestem fanem ani przeciwnikiem Toyoty ale nie rozumiem co pan redaktor chce od tej reklamy? Przesłanie Toyoty jest jasne jesli ktos chce moze caly czas jezdzic nawet w dzien i w nocy i przez cztery lata ma gwarancje.Uwazam ze raklama ta jest bardziej prawdziwa niż przytoczone w artykule hasła innych marek.
    • flotowy (gość)
    • czy ta gwarancja to bez dopłaty?
    • jmj (gość)
    • Nie protestuję ale ktoś tu podłapał dokładnie moje wyliczenia z przed 4 tygodni.OK. Ta reklama jest mało szkodliwa,ogólnie oddaje stan faktyczny .. i działa na ludność. Jest prosta i kulturalna czego nie można powiedzieć np o MM.Tam potencjalny klient to idiota....
    • Peppek (gość)
    • Nie chodzi mi o sama markę Hyundai bo jej nie znam ale o warunki gwarancji. I to tyle.
    • Adam (gość)
    • Faktem jest że masz milion, jeśli wyjeździsz, gratuluję, jeśli nie, przynajmniej przez 4 lata masz spokój.. co do Fordów.. jest takie powiedzenie.. nie muszę chyba cytować.
    • kierowca (gość)
    • Tyle że oni reklamują tylko że dają milion i wcale nie mówią że tylko na cztery lata. Pozatym założę się że ten milion to dotyczy tylko niektórych części, które i tak się nie psują w ciągu 4 lat, a wszystko co się zwykle szybciej psuje już nie obejmuje ta gwarancja. No i moga spokojnie dawać tem milion skoro wiedzą że i tak nikt nie jest w stanie go wyjeździć. To tak samo jak z darmowymi telewizorami LCD w MM jak Polska wygra w mistrzostwach, dobrze wiedzieli że nie ma szans więc niewiele ryzykowali.
    • noname (gość)
    • re: [i]kierowca[/i] Wiesz - "MM nie dla Idiotów" - natomiast w Toyocie przez 4 lata może wiele części pierdyknąć - gwarancja obejmuje chyba całe auto a nie jego elementy składowe, co?
    • AP
    • Nie wiem czy to nie jest tak jak z zabezpieczeniami antykorozyjnmi w CC. Otóż w Cinquecento można było uzyskać wieczystą gwarancję na blachy, był tylko jeden warunek - co roku należało zakonserwować CC, co kosztowało około 400zł (jakieś dziesięć lat temu). Przy regularnej konserwacji auto raczej nie gnije. Jeżeli już się zdarzy korozja to pokaże się ona po jakiś 10 może 15 latach, czyli na konserwację w tym czasie wydaliśmy już 4000-6000zł - za tą kwotę na pewno każdy chętnie zrobi nam poprawki blacharskie i lakiernicze. Może ktoś wie czy w przypadku Corolli nie ma podobnego zjawiska.
    • mpj (gość)
    • Nie wiem o co chodzi. Reklama jak to reklama, coś tam pewnie wyolbrzymia ale, co najważniejsze, nie kłamie. A Toyota to jest to, wiem bo używam.
    • majki (gość)
    • witam ja tez uleglem reklamie a raczej promocji renault zawsze bezpieczne 5 gwiazdek wyposazenie itd itp a teraz po 5 tys kilometrow mam klopot bo serwis bamarko w bytomiu nie potrafi usunac usterki twierdzac ze co 4 wozik ma ten klopot coja wiec ja sie pytam czy auto za 53 tys zloty ma dodatkowe atrakcje czyt wyposazenie za ktore doplacilem nie wiedzac mam megana i dalem sie naciac leszczom teraz strzelilem pismo do wawy a z tamtad jest echo wiec przypuszczam ze sprawa predzej czy pozniej znajdzie final w sadzie i tak nacinaja frajerzy frajerow wiec wedlug mnie nie ma tak zle z ta sprzedaza nowych aut skoro RENAULT nabija w butelke swoich klientow MATOLY Z RENAULTA szykujcie sie na wojne
    • diablo (gość)
    • Toyota znalazła wspaniały sposób na zarobienie kasy na serwisie! Żeby miec gwarancje na auto trzeba wykonywać przeglądy zgodnie z zaleceniami producenta. I tak przy przebiegu np 200 tyś wymienią Ci sprzęgło i coś jeszcze, bo tak przewidział producent, ze ta część przy takim przebiegu musi byc wymieniona. To jest biznes a nie gwarancja. Jak człowiek policzy koszty przeglądów to zapewne uzbiera nowe auto przez 4 lata. Zreszta kto jeździ w Polsce 250 tyś rocznie??!!
    • DRIVER (gość)
    • [quote="diablo"]Toyota znalazła wspaniały sposób na zarobienie kasy na serwisie! Żeby miec gwarancje na auto trzeba wykonywać przeglądy zgodnie z zaleceniami producenta. I tak przy przebiegu np 200 tyś wymienią Ci sprzęgło i coś jeszcze, bo tak przewidział producent, ze ta część przy takim przebiegu musi byc wymieniona. To jest biznes a nie gwarancja. Jak człowiek policzy koszty przeglądów to zapewne uzbiera nowe auto przez 4 lata. Zreszta kto jeździ w Polsce 250 tyś rocznie??!![/quote] Dokładnie tak jak mówisz serwis ASO to kosmos ładuja ci do auta zamienniki bo tak teraz można a kasują za oryginały mało tego w czasie gwarancji musisz wszystko robić zgodnie z zaleceniami ASO innaczej stracisz gwarancję jak np. spóźnisz się z wymiana oleju i padnie ci silnik to sam sobie jestes winien i tyle. Dla tego zawsze kupuję auta 3-4 letnie za 50% ich wartości kupuję sobie części gdzie mi się podoba i naprawiam tam gdzie chcę a nie gdzie muszę przez okres 3-4 lat jestem sporo kasy do przodu...
    • AMON (gość)
    • Szkoda, że żaden z Was nie napisał, że tak czy inaczej klient dostaje po kieszeni. Dla mnie nie ważne czy firma się reklamuje czy nie, zwracam uwagę na opinię użytkowników bo to oni są źródłem niedocenionej wiedzy. Dilerzy, serwisy, a przede wszystkim nasze kochane państwo to złodzieje. Gdyby nie narzuty i podatki, mam namyśli całokształt motoryzacji nikt z nas nie przejmowałby się usterkami, spalaniem, itd. Samochód to tylko zespół mechanizmów i jako taki ma prawo do usterek, tym bardziej, że tendencja pcha sprawę w stronę – piękne i taniusie. No niestety tak się nie da. Pytanie od majki – o co chodzi z tym „co czwarte auto” co to za usterka? Jeżeli możesz napisać coś na ten temat.
    • m (gość)
    • Iwaszkiewicz to stary cap. A na dodatek agent koncernów "mało atrakcyjnych" technicznie. Nie potrafi czytać i analizować tabel. Popatrz sobie agencie na przedziały wiekowe aut i pojmiesz , a może i nie... !
    • maciej
    • Prosimy o merytoryczną dyskusję dotyczącą poruszanych przez deraktora Jerzego Iwaszkiewicza tematów. Obrażanie autora taką dyskusją nie jest i źle świadczy wyłącznie o osobie obrażającej.
    • On_pn (gość)
    • Jestem wlascicielem dwoch Toyot Yaris (1,0 i 1,3, poprzednia wersja nadwozia). Auta sa swietne ! 100% bezawaryjnosc po przejechaniu odpowiednio 65 i 50 tys km. Wykonanie, wyposazeniem... co tu duzo pisac - wiesz za co placisz i nie przeplacasz! // A tak na marginesie, zastanawiajace bylo dla mnie, ze podczas rutynowej kontroli na Autobanie pani policjantka miala wskazanie 176 km/h z mojego auta... a jechalem modelem 1,0 litra (max. na wyswietlaczu jaki sie pojawil podczas calej eksploatacji wskazywal 183km/h... ale wierzyc w to nie chcialem).
    • On_pn (gość)
    • A propos serwisu... oczywiscie korzystam z ASO. Jednakze nie odczulem bycia 'naciaganym' i nie odnotowalem zjawiska 'ladowania tanich zamiennikow' w cenie oryginalow... chociaz mam swiadomosc, ze roznie z tym moze byc.
    • rasw@op.pl (gość)
    • Jeden w czasie trzech lat przejedzie 50tys km, inny 150tys, jeszcze inny 300tys. Pokażcie mi europejską markę która daje gwarancję choćby na 150tys km. Z gwarancją zawsze jest tak, że niektóre elementy trzeba w ramach eksploatacji wymieniać a pomimo tego producentom ciężko jest udzielić jej na okres dłuższy niż 100 tys km. Poza tym warunki gwarancji są jasne, jeżeli ktoś jeździ mało niech kupi używany (to mu się znacznie bardziej opłaci). Poza tym reklama Toyoty jest chociaż konkretna, mówi ona użytkownikowi, że przez trzy lata może jeździć do woli i niespodzianka na drodze raczej go nie spotka. To jak prawie każda promocja oferta nie dla każdego, ale dla użytkowników którzy przejeżdżają choćby 110 tys rocznie będzie ona atrakcyjna (moja Sierra miała po roku użytkowania w Niemczech 130tys). A jaki bonus zawiera w sobie hasło "zajedziesz dalej niż myślisz" albo "twórcze myślenie"? Jaka dla potencjalnego użytkownika jest zaleta tego, że autem jeżdzi Janusz Gajos albo Małgorzata Foremniak (tak reklamuje się VW)? ŻADNA!!! Dlatego wolę promocję która faktycznie coś daje (Toyoty), nawet jeżeli nie będę w stanie do końca tego wykorzystać.
    • maxi (gość)
    • Toyota ma sie czym pochwalic w materii bezawaryjnosci i chodz milion to chyba zbyt wiele ale niech np VW od naszych zachodnich "przyjaciol" da chodz 10% tego.
    • stefan (gość)
    • W Hiszpani wiekszosc firm daje gwarancje bez limitu km, na 2-3 lata. 1 rok gwarancji to rzadkosc. Wszystko zalezy od rozwoju rynku i konkurencji.
    • Kaziu (gość)
    • Do moderatora Masz rację, że przywołujesz internautów do porządku, ale ... Ja regularnie czytam Motofakty i stwierdzam, że "m" ma więcej niż trochę racji zarzucając Redaktorowi stronniczość jeśli chodzi o poszczególne marki i modele. Kto czyta uważnie, zaobserwuje tę stronniczość.
    • Tomek (gość)
    • Szczerze mówiąc to nie rozumiem redaktora. Pisze on wprost że reklama jest nieuczciwa i tylko frajerzy w to uwierzą. Jeżeli to sprawdził to może złożyć doniesienie do prokuratury. Nie wolno stosować nieuczciwej reklamy. Ja spotkałem już samochód który miał 16 miesięcy i 380 tys km. Czyli robił 795 km/dziennie. I to nie była ciężarówka tylko osobówka. Jeśli redaktor nie miał co napisać w tym tygodniu to mógł sobie odpuścić. Bo ileż to można pisać o dziurawych drogach i autostradach - że ich nie ma. Bicie piany o nic. Są ludzie którzy normalnie robią 100 tys rocznie i która firma im da gwarancje po 3,5 roku jak coś nawali w silniku? Ano tylko Toyota. W reklamie nie mówią aby zrobić milion, ale do miliona jest gwarancja. DO, czyli przy 400 tys, 500tys itd. w ciągu 4 lat oczywiście
    • Tajpan (gość)
    • Oj redaktorku tym razem artykułem nie przypadłeś do gustu internauto. Bo i piszesz bez sensu. A tak może sam byś napisał coś konkretnego: kiedy i w jakich mediach(nazwa raia, tytuł gazety) była reklama Toyoty że w pierwszej trójce rankingu bezawaryjności zmieścili 4 auta? Ja sobie czegoś takiego nie przypominam. Może któryś z inernałtów mi podpowie.... Jak widać nasz ulubiony prześmiewca zarzuca innym niekonretność, ale sam wiele konretniejszy nie jest. Taką szkołę dziennikarstwa zapoczątkowa J.Urban, a teraz kontynuuje ją Fakt i Super Ekspres. A ja za bardzo cenię swój czas aby takie bzdury czytać. Pozdrawiam
    • Piotr (gość)
    • A może to nie w pierwszej trójce a w pierszej piątce?
    • snuks (gość)
    • Ja napisze tak!!! Wkurwia mnie ta reklama.Wszystko jest piekne 4 lata gwarancji lub milion kilometrów w 4 lata, tylko jak bedziecie kupować Toyote to nie zapomnijcie spytać sprzedawcy, Co ta gwarancja obejmuje.Moze inaczej- "Czego ta gwarancja nie obejmuje?' Wtedy sie zdziwicie!!!! Ja osobiście jeźdze Corolla z 2003 i nie zamieniłbym na nic innego, ale te zegrania reklamowe mnie wkurwiają troche i tutaj pierwszy raz zgodze sie z refaktokiem. Toyocie nie potrzebna jest taka ściema.Podam wam mój przykład Jestem drugim właścicielem mojego samochodu Toyota z 2003r. W 2005 przy przebiego 150 tys. zaczęła brac olej.Zgłosiłem sprawe do Toyoty, a oni kazali mi zgłosić sie w najbliższym serwisie.Przyznaje nie miałem samochodu przez 1,5 mies(dostałem zato zastępczy)I wiecie co zrobili??????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????/????????????? No No No Wymienili mi silnik na nowy!!!!!!!!!!!!!!!!!!Stwierdzili wade produkcyjną!!!! I teraz powiedzcie mi która europejska marka by tak zrobiła VW,Audi,Skoda, Seat - w których silniki diesla po 5 tys biorą olej a Producent uwywa ręce i twierdzi,że to norma 1l na 1000km. Mój dyrektor jeździ Passatem z 2004r i w bagązniku wozi bańke z olejem zeby mu nie zabrakło jak jedzie na delegacje Kpina kurwa Znajomy ma polo 1.4 z 2001r przebieg 67tys km bierze 0,6 litra na 1000 km - VW twierdzi że to w granicach normy.Zajebiste mają granice normy co? Ford - który umywa ręce od strzelających samoczynnie poduszek lub korozji tylnych drzwi(fokus 2003) Peugeot, który sie zapala Mercedes - który nie może poradzić sobie z elaktroniką w samochodach Podsumowując TOYOTA I TAK JEST SPOKO
    • niko (gość)
    • Poseł Łyżwiński, jak tylko zrobi prawo jazdy, powinien kupić Toyotę. Milion kolometrów w trzy lata, to dla dla niego pryszcz. Posrtafiam sympatyków koalicji ;)
    • Trynity (gość)
    • Ja tam nie wiem mam 6 vw i ani jeden nie brał oleju. Obecnym zrobiłam 12 tyś km od zmiany oleju i nie ubyło nawet mm na bagnecie. Do zadnego nie dolewałam oleju. A sąsiad miał toyote corolle i tak jak piszesz woził bańkę w bagażniku. Sprzedał bo stwierdził że to padło. Nie jestem zwolennikiem jakiejś jednej marki bo mąż często zmienia samochody i na różne, w czasie naszego małżeńswta było ich już ok.15. Tak pisze tylko bo zdziwiło mnie to najeżdżanie na vw. Ale to normalne chyba u właścicieli toyoty. Chociaż ja jak miałam (corolle i avensisa) jakiegoś szczególnego zachwytu u mnie nie budziły i nie powodowały chęci obrażania innych marek samochodów. Śmieszy mnie to. Pozdrawiam włascicieli Toyoty, którzy nie są zaślepieni swoimi autami bo to jednak tylko auto, jak wiele innych. Coś o tym wiem.
    • grzech (gość)
    • milion km podzielic przez 20 tys km równa sie 50 przeglądów, kazdy po ok. 700-900 zl. wychodzi jakies 40tys zl. Może żle coś liczę ale chyba toyota az tak w plecy nie będzie. ps. a ja mam auto na F (Francuza) i dzielnie sobie radzi na naszych drogach/dołach pozdrawiam
    • robnie (gość)
    • najwyższy czas obalić mit o bezawaryjności toyoty Avensis z 2003 r przebieg 68 tys. "bierze olej" , udało się po 3 miesiącach wymóc na serwisie kapitalny remont silnika oprócz tego docisk sprzęgła, łożyska kół, wcześniej wymieniono reflektory bo zaparowywały. pozdrawaiam zaślepionych zwolenników toyoty, auto jak każde inne równie awaryjne w końcu podzespoły do różnych samochodów produkowane są w tej samej fabryce.
    • Japan car rulez! (gość)
    • [quote="robnie"]najwyższy czas obalić mit o bezawaryjności toyoty Avensis z 2003 r przebieg 68 tys. "bierze olej" , udało się po 3 miesiącach wymóc na serwisie kapitalny remont silnika oprócz tego docisk sprzęgła, łożyska kół, wcześniej wymieniono reflektory bo zaparowywały. pozdrawaiam zaślepionych zwolenników toyoty, auto jak każde inne równie awaryjne w końcu podzespoły do różnych samochodów produkowane są w tej samej fabryce.[/quote] A ja siedzę w warsztacie i wiem więcej od Ciebie człowieku. To, że jeden samochód się taki zdażył, to przypadek, a nie reguła. Japońskie auta (oprócz nowych nissanów, bo we współpracy z renault) są bez dwóch zdań najlepsze. Nie ma z nimi żadnych problemów, a przyjeżdżają tylko na wymianę oleju, filtrów i rzadziej innych materiałów eksploatacyjnych. Honda, Toyota, Subaru, Daihatsu, Mazda, Mitsubishi... to jest reklama sama w sobie. Bezawaryjność i dopracowana myśl techniczna. Reszta może co najwyżej pozazdrościć. http://www.simr.pw.edu.pl => tu się uczę i wiem co w "trawie piszczy". Popytaj mechaników, tyle Ci doradzę. Na dowód tego przykład: http://www.hondapl.org
    • japan ty pan (gość)
    • niestety czytasz kolego propagandowe wypociny.toyota jest ok ale avensis to wyjątek.zwykła kaszana.przyjmij to do wiadomości ty pan.
    • burus (gość)
    • No! to Pan Iwaszkiewicz dla tu czadu! he!he! sam sobie dowcipkuje a nie skumal dowcipu Toyoty....?? to jest po amerykansku:"musi byc prawdopodobne i zabawne"- no ale widac Pan Iwaszkiewicz za duzo przestaje ze szwanzami - stad zgubil swoj polot! jemu sie wydajez,e TYLKO ON POTRAFI BYC DOWCIPASNY...??? - no coz bywa ! =========================================================== ja zas uwazam,zew wsrod reklam samochodowych najlepsza jest subaru: Air Bag save lives AWD save Air bags"!! BMW ma slogan: "Ultimate machine", KIA- "Go faarer than You think" GMC -truck- ist like Rock"! =========================================================== Ps. tacy sa spostrzegawcZy nasi "Redahtory"...? ale nie doczytali sie,iz KAZDY producent daje gwarancje na ;POWER TRAIN"- a nie na caly samochod! Tu pytanie: ile daje gwarncji firma: Mercedes,BMW i ludowy...? Bo:Isuzu,Mitsubishi,Hyundai - w USA daje gwarancje 100 tys mil -lub 10 lat! Burus
    • burus (gość)
    • Ktos tu napisal,ze jakas nowa toypta po 68 tys km "bierze olej"!! he!he! jak ja bym wymienial olej w silniku do tego jezdzac 90% w miescie co 15 tys km- to bym i na Mitsubishi i Subaru i Hondzie- - po 50 tys km mial tez zarcie oleju frajerze! A ze pojecia nie masz o exploatacji samohchodu - swiadczy twoje narzekanie,ze uleglo zniszczeniu takze spzreglo! he! he! gdy w latach 82-83 bylem za mechanika w Hondzie- to byly przypadki,ze trzeba bylo w ramach gwarancji je wymieniac po 5 tys mil a srednio 10-15 tys mil- niektorym - takim samym :fachowcom" jak wy! he!he! Ja tez mam nowa Honde - 3-ci rok i mam ca 60 tys mil. w instrukcji pisze,iz:" mozna wymieniac olej co 10 tys mil " i u gory gwiazdeczka- *:" jesli sam jest exploatowany na dalekich autostradowych trasach w strefie- klimatu cieplego i to jedynie z zastosowaniem najlepszego Oleju SAE 5-50 W Sintetic! ** jezdzac w ciezkim ruchu miejskim nalezy stosowac SAE 5-50 W i wymieniac go z czestotliwoscia DO 2 x wieksza niz zwykly olej czyli okolo 6-8 tys mil *** w strefie klimatu pustynnego oraz arktycznego albo w wysokogorskim gdy srednia temp jest ponizej 0 C( 32F) nalezy olej wymienic nawet co 1000mil ------------------------------------------------------- To samo dotyczy organicznego filtra POWIETRZA!: w normalnych warunkach nie tzreba go wymieniac az do 110 tys mi- GLOWNEGO PRZEGLADU TECHNICZNEGO ALE.. TI GWAIZDKI _ W WARUNKACH PUSTYNYCH ALBO WYSOKEJ ZAWARTOSCI PYLOW PZREMYSLOWYCH ZGODNIE Z POTRZEBA! JAK MIESZKASZ KOLO CEMENTOWNI- TO PEWNIE I CO 5 TYS MIL! ========================================================== MAM ROWNIEZ NOWY MOTOCYKL CHOOPERA kWASAKI 750CC VULCAN Z 2003 r. odnosnie oleju: co 3 tys mil - ;"or as need it"!ale w warunkach zimowych,czy zwiekszonego zapylenia conajmniej co 1000mil! Filtry powietrza tez! ja wymieniam co okolo 1000mil zawsze. gdy zmienia kolor na ciemny!W sam podobnie- aczkolwiek okolo 3000 mil i...Mitsubishi Galant z 90 r ma okolo 600 tys mil i oleju ni wiecej paliwa nie bierze!zaden i nigdy w tym 3 toyoty truck. Choc prawde mowiac tylko na najstarszej najezdzilem do sprzedazy zaledwie 130 tys mil- wiec czy by zaczal brac majac 300tys..? nie wiem! Predzej by :"gubil"! burus Konkluzja: Wymieniaj olej czesto wraz z filtrem i filtrem powietrza a nie bedzie zuzywal oleju nigdy a pzrebiegi bedziesz mial ameryckie! ja wymianiam spzreglo - gdy sie rozleci ( bywa) albo wtedy gdy sie zuzyje- czyli srednio po okolo 170-200 tys mil! Na dobra sprawe zawsze lozysko oporowe jest jak nowe- ale i tak wymieniam caly "SET"!Nigdy tez nie przeszlifowuje kola zebatego- bo powierzchnia jest idealna! naucz sie wiec wlasciwie spzreglem poslugiwac - nie bedziesz mial tych klopotow po 68 tys km- czyli okolo..?45 tys mil..?? he!he! Toyota jest licha...? czy kierowiec..??? Znaczy,ze Fijat czy Ludowy to by ci zdechl juz po 40 tys km..??a moze i to jest szczyt optymizmu..??? ( rozumiem,ze w komunie unijnej - w roznych ,Belgiach Italich Angliach itp) moze byc tandetna robota ale napewno nie za taka by Toyota sie sypala ( silnik) po 70 tys km!! No ale "polak potrafi"- wszystko spierd..ic! niektory! Zaraz mi przychodzi moj wujcio ( szwagier Mamy): ex dyr techn FIAT- Polska- za tamtej komuny! Gdy go odwiedzilem w Hamburgu w 96 r. i przewiozl mnie z lotniska awoim civiciem - to jak zwykle jechalismy KANGURAMI!! sa tacy co sie tego nigdy nie naucza a za glupi by kupowac tylko samochody z AT! He!he! Burus
    • Nissan (gość)
    • Poczytajcie sobie wasze wypowiedzi panowie właściciele japończyków. Tylko potraficie obrażać i pluć na ludzi. Mi sie wydaje, że musicie sobie zrekompensować w jakiś sposób lub przekonać samych siebie, ewentualnie podbudować się ze kupiliście japończyka. Cioo? Nikt dziecku nie powiedział ale masz fajną brykę.....UUUUUUUU jak mi przykro. Tak odgryź sie, odgryź jak cie nie doceniają. Jesteście śmieszni.Kupujecie padła a potem sami się okłamujecie.
    • castro (gość)
    • A ty co 7 letnim passatem pewnie jeździsz i myślisz że złapałeś Pana Boga za nogi bo wcześniej pewnie 126 P albo cieńkuś.
    • navi (gość)
    • zezłomujcie japończyki!...jak coś sie pierdzieli to za cene naprawy można drugi niemiecki kupić, nie mówiąc juz o próbie indywidualnej naprawy bez specjalistycznych narzędzi - żółtki kombinują ile wlezie jak ruskie kiedyś (nawet tory kolejowe mają w innym rozmiarze), żeby przypadkiem ktoś inny niz ich servisy nie reperowali tych złomów za góre szmalu...Po co to komu? Szpan za 40tysiaków w salonie a potem po 10tys rocznie na servis?...samochodziki dla dzieci - bo nie pomyśleli ze na ziemi żyja ludzie o wzroście większym niż 153cm. Posiadam stara terenówkę fronterke longa z 92 roku i jest zajebiście! ma 2,4 litra, gazu łapie mi około 17/100km, a benzynki w terenie głownie używam....Ale ja nie musze servisować i płacić 3 tysiaków za ryse na reflektorze - frajerzy! Nic sie w niej nie psuje mimo agresywnej jazdy w terenie, i dzięki temu stać mnie na ta pojemnośc i gabaryty i mam gdzieś , że sąsiad ma toyotke :) - codziennie ja tylko myje i picuje, bo boi się gdziekolwiek ruszyć - bo co będzie jak mu pasek rozrządu pęknie albo ktoś na lakierek napluje?...Pozdrawiam posiadaczy dobrych samochodów.
    • Nissan (gość)
    • Wcześniej w 98 almerka salon 190 tyś zrobiłem i sprzedałem, byłem zadowolony więc potem nowa almerka 2 salon 30 tyś i się silnik rozleciał potem primera i 10 tyś wtopione żeby padło jeżdziło teraz volvo i spokój i co łyso ci? Nie obrażaj właścicieli cinkusów bo niejeden bardziej niezawodny niż twoj japończyk. A ty castro? Jeżdzisz tatusia samochodem? czy służbowym?? A może kredycik daje się we znaki??? bo z twojej wypowiedzi nie wynika że jesteś kimś kto odniósł sukces.hahaha. gówniarz jesteś i tyle.
    • burus (gość)
    • Czy :"Frontera"?? to Opel..? terenowka..? de facto GMC Isuzu..? z silnikiem ( czyim..?) mial rozne od 2,4l,po OHV amer2,8l , 4 cyl z 2,6l z Mitsu ,potem Hondy V6 3,2l i 3,5 l no i oplowskiego tandetnego Diesla! pardon! czy ja wlasciwie rozpoznaje te terenowke...? jezdzilem pare lat temu taka w PL( jest to po prostu Isuzu Rodeo ( nie mylic z wiekszyum batdziej luxusowym i z wszystkimi napedami Trooper)= najbardziej prymitywne 4x4 w USA i najtansze ( za 22-24 tys $) czyli mniej niz Forester ale ze na podwoziu trucka- jak moj Montero 4x4- wiec jasne,ze sie nie ;"psuje"!W koncu japce go zaprojektowali i wykonali dla GMC -Opel!! he!he! A jesli to ten sam pojazd to wiem co w nim wysiadlo juz po 40 tys km!: chcecie poczytac liste ( bo nie silnik Hondy) ale durne klocki ham i nemecki osprzet,elektronika itp!To,z e klocki?- coz ciezki gruchot ale za 600zl..???para? a wiecie ile to palilo..Na szosie a nie w terenie tylko 4x2 stednio 15-18 l/100km = SIlnik 3,5l hondy)! he!he! w USA pewnie ze 20-25 $ za pare!Zatem Panie antyjapcowiec - jezdzi pan terenowka japcowa i pluje na inne japce...? Od kiedy to corolla czy Yaris jest do jazdy terenowej..??? i co tu porownywac z czym...? Mozecie najwyzej moja terenowke Mitsu - z Waszym 4x4! Prosze bardzo. burus
    • Piotr (gość)
    • Panie Iwaszkiewicz nie wypada robić takich byków "chcieli by", "byle by"
    • stepnikp (gość)
    • Pan Iwaszkiewicz jest wynitnym specem od motoryzacji, a z pewnościąnie kończył filologi poslkiej wiec błedy mozną mu wybaczyć, najwazniejszy jest sens :)

Dodaj komentarz