Miliony na limuzyny

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: Marcin Darda

Liczba odwiedzin: 1952

Wojewodowie, ministrowie i szefowie rządowych agend z gabinetu Jarosława Kaczyńskiego spędzą ostatnie dni swojego urzędowania w nowych samochodach.

 

Zakupów dokonało już Ministerstwo Sprawiedliwości. Nabyło właśnie siedem nowych aut dla ścisłego kierownictwa. Na Skody resort wydał 724 tys. zł (brutto). Zamówienie obsłuży siedlecki diler. Został on też wybrany na dostawcę aut przez Ministerstwo Gospodarki Morskiej, które za dwie Skody zapłaci ponad 177 tys. zł.

 

Przetarg Ministerstwo Gospodarki Morskiej rozpisało jeszcze za czasów ministra Rafała Wiecheckiego z Ligi Polskich Rodzin, którego premier odwołał z funkcji w sierpniu, po rozpadzie koalicji. Teraz Platforma Obywatelska, która wygrała wybory parlamentarne i szykuje się do rządzenia wspólnie z Polskim Stronnictwem Ludowym, zapowiada likwidację tego resortu.

 

Agencja Modernizacji i Restrukturyzacji Rolnictwa wyda na auta blisko 1,3 mln zł, natomiast Agencja Rynku Rolnego prawie 2 mln zł.

 

Ponad czterdzieści nowych aut osobowych i trzy ciężarówki chce kupić Centralne Biuro Antykorupcyjne. Po co CBA ciężarówki? Piotr Kaczorek z biura agencji odpowiada wymijająco, że „funkcjonariusze CBA do realizacji ustawowych zadań używają różnorodnych pojazdów i sprzętu specjalistycznego”.

 

Latem agencja kupiła za ponad 7,5 mln zł 108 samochodów (część zamówienia zrealizował łódzki diler Opla), na początku września rozpisała przetarg na kolejne 43 samochody plus wspomniane już ciężarówki, a pod koniec września z kolei na cztery następne auta osobowe. Jakich marek są to samochody i dokąd trafiły, tego CBA nie ujawnia.

 

O nowych samochodach nie chce mówić także ARiMR, która zamówiła 31 samochodów. Dziesięciu aut z napędem na cztery koła nie udało się agencji zakupić, bo nikt się do tej części przetargu nie zgłosił. Na pozostałe 21 pojazdów ARiMR wyda łącznie blisko 1,3 mln. Radosław Iwański, rzecznik ARiMR odmówił odpowiedzi co to za auta i, do których miast zostaną przekazane.

 

Z kolei Agencja Rynku Rolnego właśnie kupiła 33 skody. Cena? 1 mln 996 tys. zł. Nina Mirgos-Kilanowska, rzecznik ARR, mówi, że zapotrzebowanie na nowe auta zatwierdziły Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Ministerstwo Finansów.

 

- Zatrudniamy 180 kontrolerów, którzy realizują rocznie ponad 25 tys. kontroli - wylicza Nina Mirgos-Kilanowska. - Kontrole realizowane są w sposób ciągły, w systemie trójzmianowym, łącznie z weekendami. Skutkuje to, bardzo intensywną eksploatacją naszych 79 samochodów.

 

Wszystkie auta, które wymienimy, mają ponad 200 tys. kilometrów przebiegu, a eksploatowane są przez ponad pięć lat.

Komentarze

    • driwer
    • jestem zacietym przeciwnikiem PiSu jednak uwazam ze akurat Skoda np superB jako powiedzmy limuzyna miesci sie jeszcze w granicach rozsadku....jakby sobie pokupowali np Phaetony albo BMW 760 wtedy mozna by mowic o przegieciu ale Superbik czy nawet Octavia to jeszcz nie tak zle;)
    • ejnoej
    • dokładnie - przykładowo niecałe 2mln zł za 33 samochody... domyślam się że nie jeden prywatny przedsiębiorca jeździ droższymi autami...
    • Roger
    • ale czy kontrolerom po3ebne są limuzyny?
    • mag
    • dokładnie po co kontrolerom limuzyny, wystarczyłby np. fiat Panda lub coś podobnego . W końcu pieniądze podatników trzeba szanować ale oczywiście czyjeś łatwiej się wydaje niż własne...

Dodaj komentarz