Młodzi kierowcy a ubezpieczenie
Przepisy / Ubezpieczenia samochodowe
Autor: (red)
Liczba odwiedzin: 13106
Zarówno młody kierowca, jak i jego rodzic powinni wiedzieć, że wspólnie użytkowanie samochodu może to mieć czasem przykre konsekwencje. Jeśli np. w momencie, gdy za kółkiem siedzi młody kierowca zdarzy się wypadek, a o tym, że będzie on jeździł tym autem, ubezpieczyciel nie został poinformowany przy podpisywaniu polisy, odszkodowanie może zostać wypłacone w znacznie obniżonej wysokości. Średnio o ok. 20%. - „Wszystko zależy od firmy ubezpieczeniowej. Niektóre towarzystwa są bardzo surowe w takich przypadkach, inne mniej. Warto zajrzeć do ogólnych warunków umowy ubezpieczeniowej i dowiedzieć się ile może nas kosztować oddanie kluczyków synowi lub córce” – mówi Wojciech Rabiej, ekspert ubezpieczeń komunikacyjnych z firmy rankomat.pl.
Zobacz także:
Kiedy OC przechodzi na nabywcę samochodu?
Kiedy nie dostaniemy odszkodowania?
Jak więc zabezpieczyć się przed obniżeniem odszkodowania? -„Trzeba jasno powiedzieć podczas podpisywania umowy, że samochód będzie używał także młody kierowca. Niestety, należy być przy tym przygotowanym, że ubezpieczyciel od razu weźmie pod uwagę zwiększone ryzyko i naliczy nam wyższą cenę polisy” – wyjaśnia Rabiej.
Co bardzo istotne, w zakresie zniżek towarzystwa są bardziej łaskawe. Zarówno OC, jak i AC są przypisane do samochodu, a nie do osoby, tak więc zniżki działają niezależnie od tego, kto kieruje pojazdem. I tak rzeczywiście jest, ale ma to również konsekwencje w momencie wystąpienia szkody. W przypadku kolizji spowodowanej przez młodego kierowcę (np. syna) posiadacz zniżek (np. ojciec) traci część wypracowanych przez lata zniżek.
Rodzic jest współwłaścicielem, dziecko płaci mniej
Jeśli jesteśmy młodym kierowcą i kupiliśmy swój własny samochód, dzięki uprzejmości rodzica możemy sporo zaoszczędzić. Towarzystwa stawiają przed młodymi ludźmi szereg utrudnień, a jednym z nich jest bardzo wysoka, sięgająca nawet 200% podstawowej składki, opłata za ubezpieczenia komunikacyjne. Sposobem na obniżenie kosztów OC, może być ustanowienie współwłasności pojazdu z osobą, która posiada zniżki, np. z rodzicem, o ile ten się na to zgodzi.
Firmy ubezpieczeniowe opracowały specjalne procedury związane z ubezpieczeniem pojazdu, który jest współwłasnością minimum dwóch osób. Standardem jest, że przy zawieraniu umowy bierze się pod uwagę uprawnienia ubezpieczeniowe tego współwłaściciela, który posiada największe zniżki.
W większości towarzystw ubezpieczeniowych, wysokość składki wzrasta, jeśli jeden z kierowców ma „zwyżki”, wynikające zarówno z spowodowanych kolizji, jak i z wieku kierowcy, czy czasu posiadania prawa jazdy. W takiej sytuacji najczęściej od zniżek jednego z współwłaścicieli (np. ojca) odejmuje się zwyżki drugiego (np. 20-letniego syna), czyli np. od 50-procentowej zniżki odliczamy 30-procentową zwyżkę uzyskując 20-procentowy rabat w stosunku do podstawowej ceny polisy.
Co to jest współwłasność?
Współwłasność zakłada, że niepodzielna rzecz (w tym przypadku auto) w jednakowym stopniu należy do przynajmniej dwóch osób. Każdy współwłaściciel ma takie samo prawo do korzystania z tego pojazdu, jak inni współwłaściciele. Oprócz tego prawa, współwłasność wiąże się także z pewnymi obciążeniami. Wszyscy współwłaściciele są np. zobowiązani do płacenia podatku za pojazd. Nie jest to jednak na ogół duży problem, jeśli współwłaściciele są blisko spokrewnieni. Od strony formalnej, rejestracja samochodu i jednoczesne ustanowienie współwłasności jest procedurą stosunkowo nieskomplikowaną i tylko nieznacznie różni się od zwykłej rejestracji pojazdu.
Niewątpliwą zaletą współwłasności, obok obniżenia składki ubezpieczeniowej, jest fakt, że lata, w których samochód jest ubezpieczony w takiej formie, wliczają się młodemu kierowcy do historii ubezpieczeniowej. Dzięki temu, kiedy po pewnym czasie (i bezszkodowej jeździe) zdecyduje się on na samodzielne ubezpieczenie pojazdu, może liczyć na niższą składkę.