Moda na quady

Motocykle / Motocykle i skutery

Autor: Agnieszka Kropielnicka

Liczba odwiedzin: 17160

Polacy oszaleli na tle pojazdów ATV (all-terrain vehicle) potocznie zwanych quadami.

Polacy oszaleli na tle pojazdów ATV (all-terrain vehicle) potocznie zwanych quadami.

 

Jeszcze trzy lata temu widywało się na ulicach i leśnych drogach pojedyncze egzemplarze, ale od zeszłego roku mamy prawdziwą quadomanię. Jeździ się po terenach zabudowanych i leś­nych, grupowo i samotnie, jeżdżą dorośli, starcy, kobiety, a nawet dzieci. Fot. Marcin Osman

 

Choć pro­wa­dze­nie quada formalnie wymaga posiadania prawa jazdy kategorii B, co bogatsi rodzice kupują autka jako komunijne prezenty. Pokolenie dzisiejszych 30-latków marzyło o desk­orolkach i motorynkach, a dzisiaj to właśnie quad spędza najmłodszym sen z powiek.

 

– Trochę dziwi mnie kupowanie quadów małym dzieciom – mówi Sławek Zabiegalik z Gdańska, quadowy rajdowiec, który oprowadza nas dziś po quadowych trasach. – Ludzie myślą, że quad to za­bawka, taki mały, śliczny, niegroźny. Ale ostrzegam, kiedy zbliżacie się do maszyny pierw­szy raz, zdejmijcie czapki z głów i okażcie szacunek, bo to poważna rzecz.

 

Podróżowanie quadem nie przypomina jazdy na motorze – nie wolno balansować ciałem ani wystawiać na boki nóg (połamie je pierwszy napotkany krzak). To jest jak jazda na koniu. Maszynę ściska się między udami, nogi trzyma na pod­nóżku jak w strzemionach i bardzo uważa się na wertepach.

 

Każdy, kto kiedyś wjechał na rowerze na wystający korzeń i nie podniósł czterech liter z siodełka, dobrze wie, co znaczy ten ból. Jeśli ktoś zapomni się w ten sposób przy prędkości powyżej setki, obrażenia mogą być poważne. Ich stopień zależy od tego, czy pozostanie się w siodle, czy też przekoziołkuje. I czy quad pojedzie dalej, czy wywróci się na nas.

 

Sławek przejechał na quadzie Saharę, Bieszczady, Ukraińskie Karpaty, Mazury i Kaszuby i uznaje, że dolna granica wieku dla tej zabawy to 12 lat. Potrzebna jest jakaś odpowiedzialność, świadomość tego, co się robi. Górnej nie ma.

 

– Mam kolegów, którzy doskonale sobie radzą, choć nie są młodzieniaszkami. Po prostu trzeba mieć fizyczną odporność nosorożca, którą uzyskuje się codziennym ogólnorozwojowym treningiem.

 

Quadowy przemysł ograniczeń nie uznaje. W sprzedaży dostępne są spec­jalne quady dla dzieci. Są nieco mniejsze od „dorosłych”, ale nie to jest najważniejsze.

 

Istotna jest pojemność silnika. Dla malców – do 150 cm sześc. A o prędkość można zadbać we własnym zakresie – każdy quad ma ogranicznik, który ustawia sam właściciel. W małych maszynkach można ustawić go tak, żeby dziecko mogło jechać z prędkością do 10 km/h. To i tak niemal dwa razy szybciej niż przeciętna szybkość wojskowego marszu, więc trzeba gonić takiego ewen­tualnego uciekiniera jakimś innym pojazdem.

 

Najlepiej... innym quadem, większym, szybszym, takim dla dorosłych. Parametry? Nawet 130 km/h przy maksymalnej pojemności 800 cm sześc. Ale nawet z takim potworem między nogami można wpakować się w niezłe kłopoty, jeśli wjedzie się w naprawdę trudny teren.

 

– Quady właśnie po to są! – entuzjazmują się Sławek i jego sprawdzeni na piaskach Sahary towarzysze, Adam, Jachu i Wodziu. – Tylko trzeba bawić się w grupie. Na tym sprzęcie wjeżdża się dosłownie wszędzie, w bagno, błoto, grząski piach. Zdarzają się wypadki. A jeśli ktoś nie wie, jak wyczyścić zapchaną chłodnicę szczoteczką do zębów, ma problem.

 

Problem tkwi także w tym, że quadami wolno jeździć w Polsce tylko po drogach gminnych. Niemniej ci, co lubią dziką przyrodę, nieraz spotkali na swej drodze te maszyny wplątane w leśne gałęzie lub na wpół zatopione w bagnach rezerwatów torfowisk. – To zabronione, więc oczywiście tego nie robimy – mówi twardo Sławek. Jednak tym, którzy dopiero zaczynają zabawę w terenowe rajdy, prawdziwi wyjadacze doradzają wożenie maczet i wyciągarek.

 

Kilka cyfr i parę faktów o ATV

 

Klasy:

- Klasa ATV, czyli sportowa – napęd na tylną oś, prędkość do 130 km/h.

- Klasa użytkowo-przeprawowa  – napęd przełączany 4x4 lub tylko tył. Prędkości od 70 do 100 km/h.

 

Ceny:

- Od 15 (używany) do 35 tys. zł u indywidualnych importerów, od 20 do 45 tys. zł w salonach sprzedaży. Wynajęcie quada 600 zł za dzień.

 

Najważniejsze rajdy:

- 16 i 17 sierpnia – IX i X Runda Mistrzostw Polski i Pucharu PZM w Rajdach Enduro oraz IX i X Runda Mistrzostw Polski i Pucharu PZM w Cross Country w Obornikach

- 22 i 23 sierpnia – Mistrzostwa Śląska Off Road w Świętochłowicach

- 13 i 14 września – XI i XII Runda Mistrzostw Polski i Pucharu PZM w Rajdach Enduro oraz XIII i XIV Runda Mistrzostw Polski oraz XIV i XV Runda Pucharu PZM w Cross Country w Suchedniowie

 

Linki:

www.atvpolska.pl

www.quadsafari.pl

www.quadzik.pl

 

Zdaniem pasjonatów

 

Najlepszy sprzęt to sprzęt japoński:

- Honda Rancher – 4x2

- Yamaha Rhino 660 – 4x4

- Yamaha Wolverine 450 – 4x4

- Yamaha Grizzly 450 – 4x4

- Yamaha Grizzly 350 – 4x4

Komentarze

    • rossam
    • Kiedys dzieciaki jezdzily na motorynkach a dzisiaj na quadach.
    • yacoob15
    • Kiedyś wołały z podwórka "Mamoooo !!!!" do matki na 4 piętrze a dziś mają komórki....wiadomo technika idzie do przodu - i dobrze :)
    • tdi chiptunning ;))
    • "Zdaniem pasjonatów" .... bzdura, żaden japoniec tylko kanadyjski BOMBARDIER z ROTAXEM!!!! Yamaha Rhino ? .... to dla emerytów na pole golfwe... ehh...

Dodaj komentarz