Monte Christo w Chevrolecie

Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 5580

W motoryzacji jest tak, że jak jakiś koncern ma straty, to wtedy pospiesznie konstruuje nowe modele.

Trzy dni w Marsylii. Lubię zapach Francji. Zapach wina, kobiet i starych samochodów. Jeżdżą jeszcze Citroëny 2 CV sprzed 40. lat. General Motors pokazał tu ostatnio kilka nowych samochodów. W motoryzacji jest tak, że jak jakiś koncern ma straty, to  wtedy pospiesznie konstruuje nowe modele.

 

Pokazano więc nowego Opla Agilę, który poprzednio był kwadratowym pudełkiem, a teraz wygląda na prawdziwy samochód. Nowy Saab 9-3 z kolei z napędem 4x4 ma silnik V6, 280 KM, który w mieście nikomu nie jest potrzebny, ale taki jest szpan, aby mieć przyśpieszenie jak samochód sportowy. Saab testowany był na Antarktydzie przy 50-, 60-stopniowych mrozach i piszą, że jak tam jeździł, to będzie jeździł wszędzie.

 

Pod Marsylią pokazano również najnowszego Chevroleta Aveo, który od maja produkowany będzie w FSO. W biznesie nie ma pustki. Amerykanie z GM  nie mogli dogadać się z Polakami, ale dogadali się z Ukrainą, kiedy FSO przestało być nasze.

 

Najpierw będzie produkowane w FSO 60 tys., a potem 150 tys. Aveo. Samochód nazywał się parę lat temu Daewoo Lanos i firma bankrutowała. Chevrolet najpierw kupił Daewoo, a teraz przerobił Lanosa na samochód, który może zamieszać na rynku. W polskich warunkach nie powinien kosztować więcej niż 30 tys. zł. i może stanowić zagrożenie nawet dla Škody Fabii.

 

Sprzedaż Chevroletów wzrosła w ub. roku w Europie o 33 proc. i sprzedano już 457 tys. tych samochodów, które kiedyś były koreańskie, ale mało kto już się nad tym zastanawia. Udał się biznes plan.

 

Jesteśmy w Marsylii, więc przypomnieć warto, że na widocznej z brzegu wyspie If więziony był hrabia Monte Christo, bohater powieści Aleksandra Dumasa, i też miał chyba dobry biznesplan. Dał się wyrzucić do morza jako zwłoki zaprzyjaźnionego księdza, ale ksiądz – zanim umarł – przekazał mu plan, gdzie ukryty jest skarb. Hrabia dopłynął do brzegu, musiał zabić paru piratów, ale odzyskał i skarby, i narzeczoną, która czekała na niego w cnocie osiem lat i żył potem w szacunku i poważaniu.

 

Do Paryża jechało się wtedy konno przez dwa tygodnie, ale hrabia Monte Christo się nie martwił, bo jak jechał, to narzeczona dalej czekała. Chevroletów Aveo jeszcze nie było, ale rzecznik GM Przemysław By-szewski mówi, że czuło się już w powietrzu, że będą. Byszewski nota bene też ma dobry biznes plan. Właśnie urodziło mu się dziecko i to od razu prawdziwy mężczyzna imieniem Kuba. Gratulujemy.

Komentarze

    • Krychaj
    • Albo mi cos pamiec szwankuje albo w tekscie jest gruby blad. Aveo z tego co ja wiem to segment B (czyli polo, corsa, punto itp), wprowadzony byl przez daewoo jako Kalos. Natomiast Lanos to segment C lub kompakt, czy nizsza klasa srednia jak kto woli. Auta pokroju golfa, astry, focusa itp. W nomenklaturze chevroleta bezposredni nastepca wprowadzony juz jakis czas temu nazywal sie lacetti. Wiec chyba to jednak Pan Jerzy popelnil bald.
    • Krychaj
    • Oczywiscie chodzi mi o wersje 5d lacetti, ktora zewnetrznie rozni sie dosc znacznie od sedana i kombi.
    • diablo5
    • To nie do końca tak. W salonie Chevroleta w Toruniu dowiedziałem się że Lacetti to następca Nubiry, a Aveo jest niby zamiast Lanosa. Też mi to troszkę nie pasuje, ale Aveo jest większe np od Corsy C. Te segmenty u Chevroleta chyba nie do końca są tak ścisłe jak u Niemców.
    • Krychaj
    • Aaa takie buty. Ale mimo wszystko Aveo, szczegolnie 5d (produkowany obecnie) jeszcze za daewoo nazywany kalosem byl miedzy lanosem a matizem, a tu teraz taki dziwny skok. Z lacetti tez jest ciekawie bo Sedan i Kombi sa jakby jednym modelem o roznych odmianach nadwozi i jak najbardziej pasuja na nastepce nubiry. Natomiast juz lacetti 5d bardzo sie od nich rozni (zewnetrzenie, wnetrze jest takie samo, podzespoly pewnie tez). No ale pewnie to jakas nowa polityka GM. Jednak na segment C aveo jest za male:/
    • Roger
    • Aveo i Kalos- nie oszukujmy się, to jest niemal to samo i nie bardzo można 'zamieniać' kalosa w aveo, ale Lacetti faktycznie jest za Nubirę. jeżdżą z resztą takie samochody jak chevrolet nubira.
    • diablo5
    • Lanos do segmentu C też był chyba troszkę za mały. A co do Lacetti 5d - mieliśmy już Nubirę 5d. A tak naprawdę to nchyba nie ma się co tym wszystkim przejmować bo ostatnio już niewiele aut pasuje do jakichkolwiek segmentów.
    • tomekd
    • Hrabia Monte Christo nie musiał zabić paru piratów (a wręcz przeciwnie), a narzeczona nie czekała na niego... (no chyba, że w wersjach filmowych, które mają się nijak do powieści). I jak tu wierzyć informacjom motoryzacyjnym ;) Polecam wszystkim przeczytanie - warto, nie tylko oglądanie :)

Dodaj komentarz